Jeśli chodzi o wspomnianą wcześniej matę piankową z puzzli, która u mnie też świetnie sprawdza się to fajne jest to że zawsze można dokupić dodatkowe puzzle i powiększyć matę. Można z niej złożyć też fajną kostkę do zabawy (dla większego i bardziej mobilnego dziecka).
dla mnie przewijak to konieczność do ubierania przewijania pielęgnacji totalna ulga dla kręgosłupa
ale wszystko to tak na prawdę sprawa indywidulana
Przewijak i bujaczek, służyły nam bardzo długo, nawet jak już córa chodziła.
Mata edukacyjna, córa lubiła się na niej bawić, nawet jak już była starsza,
Termometr bezdotykowy, bardzo wygodny i przydatny.
Podkłady jednorazowe, przydatne i w domu i poza.
Silikonowa szczoteczka super na wychodzące ząbki, służyła nam do masażu, a i przy okazji tego, oczywiście dentinox.
Wanienkę na stelażu odpuściliśmy, z uwagi na to ile miejsca zajmuje i nie żałuję, daliśmy radę bez niego.
Rożek nie do końca się sprawdził, drugi raz bym nie kupowała.
Sterylizator zbędny, chyba że karmimy butelką i dużo sterylizujemy, ale można się też i obejść bez.
U nas stojakiem pod wanienkę jest deska do prasowania ![]()
Co do przewijaka to przy corci mało używałam więcej właśnie na łóżku a dla syna zrobiłam sama taki wyższy trochę niż łóżeczko , że zwykłej szafki odkręciłam drzwiczki dzięki czemu mam 3 półki pod przewijakiem a na górę zamówiłam deski i zrobiłam taki profil z boczkami na którym położony jest miękki przewijak … jutro cykne fotkę ![]()
Mam 4 miesięcznego synka i dla nas bardzo przydatne są:
- przewijak - ułożony na łóżeczku, dzięki czemu bardzo wygodnie przewija się dziecko
- karuzela - od 1 m.ż to ulubiona zabawka, syn przygląda się i śmieje do niej
- leżaczek bujaczek - na 10-15 min, dzięki temu mogę coś zrobić, a syn się nie nudzi
- mata edukacyjna - kolejne zajęcie nawet i na 30 minut

- panel małego odkrywcy z FP - syn baaaardzo chętnie się niem bawi
- książeczki kontrastowe - również zabawa na całego, synek sam łapie za książeczkę i “czyta”

- kółeczka do mocowania zabawek (np. do wózka) poszczepiane razem - lekka i świetna zabawka jak na 4 miesięczne dziecko

- CHUSTA do noszenia dziecka - mały zaczyna ząbkować i chce być tylko na rękach - chusta nas ratuje
U nas nie sprawdzają się:
- poduszka do karmienia - dla mnie jest niewygodna
- gryzaki - dziecko nie chce ich gryźć, pomimo iż zaczyna ząbkować, mamy bardzo różne i żaden mu nie pasuje jak na razie.
- łóżeczko - nie chce spać sam… Łóżeczko to jego plac zabaw w dzień i miejsce, gdzie wygodnie położony jest przewijak
Z kosmetyków korzystamy z:
- Linomag lub Alantan i krochmal, żeby dbać o pupe, kiedy pojawi się zaczerienienie
- krem na mróz
- sól fizjologiczna
- balsam z Laroche Posay - super nawilża, a synek ma baaardzo przesuszoną skórę i naturalne metody nawilżania skóry przestały mu pomagać
też kupiłam Alantan. Ciekawe jak się sprawdzi. Na razie jest na etapie poszukiwania gumowej maty do przewijania.
Alantan myślę, że jest fajnym wyborem, mam zaufanie do tej maści.
Iza może dlatego, że łóżeczko to plac zabaw, to maluch nie chce tam spać, bo kojarzy mu się z zabawą?
może tak być, chciałabym aby u mnie łóżeczko było tylko do spania, tak aby maluch wiedział że jak ląduje w łóżeczku to nie ma odwrotu - trzeba zasnąć ![]()
Ja córkę jak odkladam do łozeczka to czesto sie zaraz budzi bo woli spać ze mną ale nie chce ja tak nauczyć.W nocy biore ja do siebie jak sie obudzi do karmienia i tak by juz chciala kolo mnie spać bo tylko jak odkladam ją z powrotem do łozeczka to sie budzi ale na szczęście nie zawsze.Częściej spi w łóżeczku i to jest jej spanie ![]()
Do produktów, które używam już w ciąży to dorzucę zabawkę z pozytywką. Puszczam melodyjkę brzuszkowi, liczę na to, że później maleństwo też ja będzie lubiło.
Mama Gratki, bardzo możliwe, że tak właśnie będzie
My mamy fajną lampkę z pozytywką, taką delikatną idealną do usypiania, poza pozytywką ma odgłosy padającego deszczu, szumu itd.
U nas hitem jest oto ten gryzak Mombella, Mushroom, gryzak uspokajający, limonkowy - smyk.com syn go uwielbia
U nas fajny gryzak też ze smyka taki jakby atom wygląda trochę ma takie jakby wężyki które oplataja kostkę i te wężyki gryzie się mój syn lubi tego gryzaka.
Nie widziałam takiego gryzaka - wygląda ciekawie.
Moja córa przekonuje się do gryzaka malinki. Wygląda jak malina i ma małe wypustki, które masują dziąsełka
Alez ciekawy gryzak, wyglada troche niepokojaco, ale zabawnie
U nas sprawdzila sie zyrafa Sophie i gryzak wedle wlasnego projektu z Gryzole. Reszta gryzakow ktore zakupilam jakos w mojej corce nie wzbudzala zainteresowania.
U nas chyba najlepsza inwestycja w macierzynskie “gadzety” byla chusta. Korzystalysmy z niej praktycznie codziennie, w wielu sytuacjach - na drzemke, na zabkowanie, na bunt wozkowy, na weselu, do gotowania obiadu…
Co sie nie sprawdzilo i bylo dla mnie sporym rozczarowaniem - wklad do wanienki. Zdecydowanie latwiej nam bylo kapac corke opierajac ja na ramieniu, ona tez byla wtedy duzo spokojniejsza.
Lozeczko dosc dlugo czekalo na swoj czas, ale w koncu sie doczekalo ![]()
U nas nie sprawdzil sie tez klips do smoczka, mala probowala go odpiac, ciagnela za niego, jakos widocznie jej przeszkadzal. Wiec smoczek jest “luzem”, w pojemniczku z Canpolu ![]()
Ooo i dla mnie hit to pojemniki na smoczek. Nie wiem jak trzy miesiące egzystowałam bez tego wynalazku, ale teraz zawsze jest z nami. Przydatny jest w wózku w ogrodzie, mam pewność że smoczek jest czysty
Ja polecam ten gryzak jest też wart uwagi u nas się sprawdził synek bardzo lubi go.
Kochane Mamusie posiadające dla dziecka " Misia Szumisia" bardzo proszę o informację, czy miś się sprawdza, czy dziecko przy nim się uspokaja? Czy jest to niezastąpiona i warta kupna zabawka, czy zbędny gadżet? Niebawem urodzi się mój synek i zastanawiam się czy warto kupić takiego misia z cry sensor, proszę o radę. Pozdrawiam ![]()
My dla corki misia szumisia nie posiadalismy, nie planujemy tez zakupu dla potomka nr 2 ktory jest obecnie w drodze. Nie mam zatem wlasnych doswiadczen, ale np. moja przyjaciolka dokonala takiej inwestycji (choc nie jestem pewna, niewykluczone ze dostali szumisia w prezencie, ale mniejsza o to), i mis lezy nieuzywany i kurzy sie, bo malenstwu zupelnie sie nie spodobal. Z drugiej strony czytalam w internecie wiele pochlebnych opinii gdzie Mamy mowily ze faktycznie szumis wycisza malucha i pomaga mu w zasnieciu. Podejrzewam wiec ze jest to sprawa indywidualna, i jak w wielu innych wypadkach trzeba rozwazyc za i przeciw, podjac decyzje a potem sprawdzic, czy faktycznie sie oplacalo, bo wlasciwie nigdy nie wiadomo czy akurat nasz maluch szumisia polubi, czy tez nie
(Tak samo jest przeciez z butelkami, smoczkami, gryzakami, chustowaniem, spaniem razem/osobno itd. itp. )
Mam dwoje dzieci ale nie kupowałam misia szumisia. Świetnie poradziłam sobie bez niego.
Ale podpowiem Ci na podobnej zasadzie co Michalina. Mam koleżankę i jej Córce Szumiś nie przypadł do gustu ale już wnuk sąsiadki wycisza się i zasypia tylko z misiem. Więc tutaj wszystko zależy od dziecka.
Ja nie kupiłam bo po pierwsze stwierdziłam że jak moje dziecko będzie go potrzebować to zainwestuje w niego a po drugie najpierw sprawdzę czy to coś da teraz na internecie można znaleźć każdy szum a nawet są specjalne aplikacje na telefon.