Co na śniadanie dla 9-miesięcznego dziecka?

DoNiWe znam osobę która woli białko niż żółto.  Bo mówi że żółto go zapycha 

Aneczka wiem o czym mówisz, ja jak zjem ugotowane żółtko samo, to ledwo je połykam, bo się dusze , ale i tak uwielbiam   ;) 

Za dziecka dzieliłam się z siostrą jajkiem, bo ona wolała żółtko a ja białko. 

Muminek tak najlepiej bo nic się nie marnuje

Dobrze jak tak się trafi. Zazwyczaj jednak 2 osoby chcą tego samego.

Rena to prawda tak jest najczęściej i jak trzeba się podzieli to problem hehe

Ja robiłam w tym czasie jajecznicę ale też placuszki takie z delikatnej konsystenecji np. twarogowo- bananowe- pychota dla Malucha. Parówki z cielęciny ale również ścierałam na tarce jak sobie córka nie dawała rady z większymi kawałkami. 

Heh ja nie lubię ani tego ani tego i moje dziecko też nie lubi bo przez to że sama nie cierpię tu o jakoś w czasie rozszerzania diety pominęłam.. 

Moja długo nie chciała jajecznicy jesc

Moje dzieci jakoś często jajecznicy nie jedzą ja sama też nie przepadam. 

U nas dziś były płatki owsiane z dżemem truskawkowym

Pattmazz, oj a u mnie jajka to hurtowo. W dni wolne to zazwyczaj jajecznica na śniadanie. Synek też lubi, ale robię mu takie duże kawałki do rączki.

Moja średnio za jajkami pod każdą postacią. Jak już to woli bułkę w jajku 

U nas jaka tez średnio, bardziej kasze, owsianki, grzanki z warzywami, czasem jakieś placuszki z owocami 

Ewe a grzanki z warzywami czyli? Jak to wygląda? 

Może owsianka z owocami mu zasmakuje albo kleik. Wiadomo , że dietę trzeba urozmaicać bo jedząc często jedno i to samo się odechce

Pewnie zapiekane w piekarniku lub tosterze tak myślę

U nas dziś na śniadanie były trójkąty z tostera

Paula jasne masz rację. Jakbym dostawała ciągle to samo to bym się denerwowala i przejadla zatem dziecko też musi mieć różnorodnie podane.u nas mniej ostatnio plackow, omletów zapiekanych, gofrów,a były często. Teraz no nie mam.na to czasu by tak kombinować jak już córka dostanie w wsuwa wszystko,więc może i dobrze,że jets tego teraz mniej 

Ja za to ze starszym się musze nawymyślać by jadł. Ma swoje smaki i koniec jak się uprze nie zje chyba , że ugotuje to co lubi