Grupa wsparcia - odchudzanie

Dziewczyny, jak pewnie wiecie walcze z nadprogramowymi kilogramami . Walka … no coz , jest nie rowna :see_no_evil: czasem czuje , ze otoczenie mnie nie rozumie , bo Ci którzy nie mieli nigdy takich problemow jakos inaczej na to patrza . Mysle , ze tutaj moge dostac wsparcie i chetnie tez sama bede oparciem dla kogos .
Moze to tez fajny watek do dzielenia sie swoimi tipami , pomyslami i chwaleniem sie postepami , tak samo jak opowiadaniem o potknięciach. Troche sie juz tu zzylysmy i traktuje was jak moje internetowe przyjaciolki, wiec w tajemnicy wam powiem , ze moja waga na chwile obecna to 104 kg . Strasznie sie tego wstydze , ale czuje , ze jesli tego nie powiem to nigdy nie pojde do przodu . Zeby zajsc w ciaze schudlam az 26 kilo a teraz od dluzszego momentu waga stoi jak zakleta . Moje tipy ktore dzialaly to woda . Duzo , czesto i gdy mialam ochote na cos slodkiego to pilam szklanke cieplej wody . Ochota odchodzila . Chociaz wiadomo , ze to fajny tip gdy jestem w domu , na miescie jest trodniej
A wiec od poczatku.
Czesc, jestem Asia i jestem grubaskiem , potrzebuje waszego wsparcia

8 polubień

No jasne że tutaj znajdziesz wsparcie :heart: mi po ciąży zostało jeszcze 6 kg, ale przed ciążą przytyłam, docelowo chcę schudnąć 15 kg.
Miałam takie odczucie jak Ty- że wstydzę się tego jak wyglądam i dołuje mnie że waga jest w miejscu. Chociaż teraz w niecały tydzień schudłam 1 kg, zaczęłam mniej jeść, a ja uwielbiam jedzenie i często ciężko mi się powstrzymać przed dokładka. Więc dla mnie to już sukces że jem mniej. Bo to już nie te lata że mogę jeść do oporu i nie tyle :see_no_evil:
Zaczęłam ćwiczyć - co prawda dopiero 2 treningi za mną ale zawsze to coś :smiley: wcześniej ćwiczyłam tylko rozejście mieści brzucha i nie chciałam robić innych ćwiczeń żeby nie pogłębić rozejścia.
Plan jest taki żebym ćwiczyła 3-4 razy w tygodniu po 40 min (siłowo bo kardio nie znoszę, więc wolę hantle i sztangę niż podskoki- które swoją drogą po ciąży mogą też zaszkodzić jeśli mięśnie kegla są słabe). Moim największym problemem jest brzuch i boczki.
Od ponad tygodnia zdrowiej jem, cukier zastępuje erytrolem, zamiast białej mąki używam pełnoziarnistej itp dokonuje lepszych wyborów :smiley: ale raz na jakiś czas oczywiście pozwolę sobie na chwat day, bo bez tego wiem że długo nie wytrzymam w swoim postanowieniu :slight_smile: jak już będę „grzeszyć” to zjem pół pizzy zamiast całej itp

Jak będziemy się wspierać to będzie nam łatwiej wytrwać w postanowieniach :heart:

1 polubienie

Ja postawilam najpierw na spacery . Od jakiegos czasu jak wstaje rano to strasznie bola mnie stawy (kostki , kolana) i boje sie , ze sa po prostu za bardzo obciazone .postawilam sobie za pubkt honoru zeby nie odpuszczac codziennego dlugiego spaceru , bo wiadomo , ze wychodzimy codziennie , ale czesto konczylo sie to wyjasciem na ogrod . Z niecierpliwością czekam na naprawde cieple dni zeby moc sie wygłupiać z mała na basenie , bo to tez fajna forma spalania kalorii .
Takie cheat day sa mega wazne , bo naprawde ciezko jesy zrezygnowac ze wszytskich grzeszkow tak odrazu , czesto popelnialam takie bledy , ze jak wchodzilam w czas odchudzania to szlam na maxa a potem tak samo z hukiem przegrywalam sama ze soba

Ja po porodzie i skończeniu karmienia wracam na tirzepatide. Niestety przytyłam już 15 kg, a to dopiero 28 tydzień. W piwnicy czekają na mnie worki z ciuchami sprzed ciąży, także mój przyjaciel tirze wjedzie znowu :wink:

U mnie pewnie tez sje tak skonczy . Narazie karmie piersia i chce karmic conajmniej do roku a pozniej zobaczymy jak bedzie mala i laktacja wspolparacowac . Tez przyjmowałam przed ciaza leki , bo insulinoodpornosc szaleje jak zla .

@asiam1 ja tez nigdy do chudzielcoŵ nie należalam. W ciąży jak zobaczyłam 9 na przodzie to masakra.
I o ile po 1 ciąży jakos waga poleciala w dół (tak do 7 sprzodu), tak teraz kg zostaly. Plus spory brzuszek. W 2 ciąży mega mnie ciaglo na slodkie i dalej tak mam. A już nie karmie. Masakra. Obiecuje sobie ze juz konoec słodkiego i silnej woli brak.
Heh

1 polubienie

Mnie słodkie nie ciągnie praktycznie wcale. Ale za to jak widzę owoce to dostaje oczy jak 5 zł i ciągnę jak pies na smyczy :rofl:

Wspieram Asiu! :heart: mi zostało 7 kg do wagi sprzed ciąży i się tak z nimi motam :face_with_peeking_eye::face_with_peeking_eye: :laughing: muszę przestać żreć słodycze, ale to takie jest pyyyszniutkie! Odliczam i czekam aż mały będzie siedział, żebym go mogła wrzucić w wózek biegowy i będziemy śmigać razem, bo teraz po naszych spacerach plus ciężkich nocach i dużej liczbie pobudek często jestem zmęczona i odpuszczam bieganie :frowning:

2 polubienia

Brzuszek to tez moj wielki kompleks . Mam wrazenie , ze jak zalozylabym obcisla bluzke to dalej przepuszczaliby mnie w kolejce w sklepie
@Wesola95 dziekuje :heart: ja Ciebie z tym bieganiem to w ogole to podziwiam ! Jak ogladalam kanapowczynie to sobie tak myslalam , ze przebiec/przemarszowac taki ogromny dystans to takie moje marzenie , do spelnienia na kiedys kiedys . Taki maraton czy tam pol maraton :grin:

3 polubienia

kibicuje🤞🏿🫶🏿
jestem podobnej wagi niestety
ja sobie dużo narzuciłam bo postanowiłam 40-50 schudnąć i powoli do przodu
nie jest łatwo bo karmienie i rozne przeciwności zdrowotne alr to ma plus bo kazdy sukces człowiek bardziej ceni

2 polubienia

Asia na początek to super że taki post utworzyłaś. Ja wprawdzie na odwrót bo walczę z tym by więcej ważyć bo wyglądam jak bym wyszła z obozu koncentracyjnego … zebra i kości na wierzchu :see_no_evil: to chętnie też poczytam waszych wskazówek i pomysłów bo mój mąż od pewnego czasu chce zrzucić wagę, niestety z marnym skutkiem. Pomimo diet (mojego wysiłku z tym związanego) ćwiczeń itd to też u niego waga stoi a nawet idzie do góry.

I wiem że to cholernie trudne zrzucić wagę i tak naprawdę nikt kto tego nie doświadczy u siebie czy bliskiego to nie mam zielonego pojęcia jak to wygląda. To siedzi w głowie niestety. A najbardziej jest okropny fakt jak ktoś z zewnątrz powie że on to w ogóle o siebie nie dba, mógłby przecież mieć dietę i ćwiczyć ……

Trzymam mocno kciuki za wszystkie mamy tutaj które się tego podejmują :muscle: i wspieram otuchą :upside_down_face:🩵:blue_heart:

2 polubienia

Gratulacje za odwagę i szczerość . Trzymam za Ciebie kciuki ! I będę kibicować :muscle:t3: a wode nadal pijesz z rana ?

2 polubienia

Asiu♥️ sciskam! U mnie po ciazy waga prawie wrocila, ale waz boa oplutł moj brzuch, a solone albo paprykowe chipsy to moja zmora. Slodkie moze nie istniec, ale słone… no kocham…
Moj kumpel kazdego dnia na zbicie kilkogramow, ale po umyciu zebow pil szklanke wody wymieszanej z octem jablkowym, ale mi to jakos przez gardlo nie przechodzilo. Pomagalo mu to bo podkrecalo metabolizm.
Z malych wyzwan raz w tygodniu chodzimy na basen :slight_smile:
Z jednej strony chcialabym miec dawna figure, a z drugiej nie za duzo robie w tym kierunku, wiec chyba nie moge narzekac

1 polubienie

Moim absolutnie wymarzoną wagą jest 55 kilo , twraz brzmi jak zart , ale przy moim wzroscie to waga idealna . Postanowilam sobie, ze bede stawiac sobie male cele . Czyli najpierw do sierpnia chcialabym przeskoczyc na dwucyfrowke . Nawet 99 mnie bedsie niesamowicie cieszylo .
@Mamuska357 w obie strony jest trudno , moja przyjaciolka tez stara sie przytyc stad tez nie mozemy znalesc w sobie takiego realnej motywacji . Bo co ona powinna robic , dla mnie to nie wskazane :see_no_evil:
@Magdallenka0897 tak , woda towarzyszy mi caly czas . Teraz niestety waga sie zaklęła i ani drgnie . Na szczescie ani jedna ani w druga strone
@Hedwiga przed ciaza tez pilam wode z lyzeczka octu jablkowego i to bardzo orzeźwia, ale teraz przy karmieniu nawet na to nie wpadlam . Musze o tym poczytac, po szybkim sprawdzeniu pisza , ze jesli zachowa sie umiar czyli max 2 łyżeczki na dobe to jest bezpieczne a dodatkowo skutecznie obniza poziom cukru we krwi :heart_eyes: wiec od jutra trzeba wdrozyc plan w zycie . Dzieki za pomysl ! :heart:

2 polubienia

to widzę nawet wagowe cele mamy podobne
nie wiem jak Ty ale ja więcej dzieci mieć nie będę to tym bardziej motywuje w zmianach wagi

1 polubienie

To prawda to działa w dwie strony. Ale fajnie bo każdemu się przyda takie wygadanie tu na grupie bo to jest mega trudne

Powiedz co masz w planach ? Jaki pomysł chcesz wdrożyć ? Czy dopiero szukasz natchnienia ?

1 polubienie

Ja nie zakladam.bo właśnie obawiam się żę bede słyszeć gratulacje!

1 polubienie

Fizjoterapeutka mówiła mi że na brzuszek najlepszy jest hula kop z obciążeniem, po 10 min w jedną i drugą stronę, obciążenie 2kg ale naczytałam się na internecie że na początku lepiej 1,2 i taki zamówiłam. Będę dziś testować, bo przed chwilą odebrałam paczkę. Wspominała że pierwsze efekty będą widoczne po kilku dniach także jestem mega ciekawa

2 polubienia

Ja chcialabym miec drugie dziecko, tylko kwestia tego czy znowu zeby sie udalo bede musiala wdrozyc leczenie i znowu schudnac :woman_shrugging:
@Mamuska357 narazie dlugie spacery , granica deficytu kalorycznego (karmie piersia i boje sie spadu ilosci mleka) oczywiscie szukam tez roznych pomyslow , takich ktore bede mogla realizować przy maluchu i stad tez pomsylalam , ze to dobre miejsce na taki post
@SylwiaMK ooo to tez mega fajny pomysl i jesli widzi sie postepy to jets to ogromna motywacja, czekam na recenzje ! Wtedy zamowie tez sobie :muscle:

2 polubienia

Ja kiedyś też piłam ocet jabłkowy z wodą, ale ja to piłam codziennie rano :grinning: niepamietam czy mi to coś pomogło, ale ten smak i to że cholernie ciężko przechodzi przez gardło pamiętam do dziś :laughing:

2 polubienia