Jak długo karmiłyście piersią?

gdy tylko czułam dyskomfort sutków że są podrażnione przy karmieniu to od raZU smarowałam troszkę swoim mlekiem a za chwilę maścią i nie miałam większych ranek

też uważam, że warto karmić długo zwłaszcza że gdy dziecko już je inne pokarmy to karmienia są już rzadsze i już nie spędzamy całe dnie na cycu … fajnie jest karmić, mimo wielu niedogodności i prób, nawałów pokarmu i innych trudności z perspektywy oceniam, że to wygodniejsze niż robienie mleka po nocy i jestem dumna z tego że karmiłam :)i to dość długo

Nowa Janowa ja za to karmie długo bo już prawie półtora roku chociaż był czas że mleka nie było w piersiach a teraz jest takie minimum ale już młodu nie domaga się aż tak piersi i jestem w stanie mu nie dać cycusia na rzecz innego jedzenia czy zabawy. Teraz jestem w drugiej ciąży więc przede mną karmienie w tandemie chyba że młody całkiem zrezygnuje. :slight_smile: ale na bolące brodawki polecam najbardziej własne mleko. Nie ma nic lepszego jak dla mnie. Nie trzeba zmywać przed kolejnym karmieniem i u mnie szybko poradził sobie z bólem i poranionymi brodawkami.
Karmienie piersią nie jest problem jeśli chce się karmić to sie uda. A mleko mamy jest przecież najlepsze co możemy dać dziecku no i wiadomo że jest oszczędność czasu bo mleko zawsze mamy pod ręką w odpowiedniej temperaturze i pieniędzy bo nie płacimy za nie. :slight_smile: a ja nie wyobrażam sobie siebie wstającej i robiąc butelkę z mm…przecież w tym czasie moge już karmić i za chwilę zasnąć na nowo.

Kasiu to prawda, ja w pierwszej ciąży to nawet dni liczyłam, a teraz? już 9 tydzień, jak dopiero co test robiłam :slight_smile: A jak patrzę na Marysię to w ogóle widzę, jak czas leci i wtedy myślę, sobie, że maluchy to najlepsze co nas mogło spotkać :slight_smile: A czuję się no zdecydowanie gorzej niż za pierwszym razem. Już wiem, co to mdłości, bóle głowy całe dnie, ciągła chęć spania i kompletny brak siły na nic. Ale mam nadzieję, że będzie lepiej :slight_smile:

Na poranione brodawki własne mleko, ew. lanolina. Ja bardzo się cieszę, że mogłam tak długo karmić. Teraz jak córa widzi piersi to mówi “am dzidzia” :slight_smile:
Wiadomo, że piersi po karmieniu nie są idealne, ale czy bym zrezygnowała z tego względu z karmienia? Nigdy :slight_smile:

Ja karmię piersią już dziewięć miesięcy i mam nadzieję że jeszcze trochę będę mogła :slight_smile: Oczywiście po ukończeniu sześciu miesięcy przez synka rozszerzyliśmy mu dietę, ale dalej chętnie je mleko :slight_smile:

My już 1.5 roku się karmimy i chyba końca nie będzie na razie :slight_smile:

Jugatsu i bardzo dobrze, że pierś na pierwszym miejscu. W pierwszym roku życia dziecka głównym posiłkiem powinna być pierś a rozszerzanie diety i stałe posiłki to tylko dodatek.

Ja miałam bardzo mało pokarmu. Karmiłam 3 i pół miesiąca, ale to była ilość niewystarczająca i musiałam dokarmiać mlekiem sztucznym.

Mi się udało praktycznie 8 miesięcy i jestem z siebie zadowolona. Ponad pół roku ściągałam pokarm laktatorem, do tego byłam na ścisłej diecie bez mleka, bez nabiału, więc myślę, że to dobry wynik. Pewno, gdym mogła wszystko jeść, to laktacja byłaby większa.

U nas ponad 2 lata i dalej karmimy się zastanawiam się czy mój syn zdecyduje się na odstawienie się kiedyś ale daje mu jeszcze czas.

Aiisa 2 lata to bardzo długo, podziwiam Cię :slight_smile: a jak często karmisz w ciągu dnia i nocy? Ja niedługo wracam do pracy i po mału się odstawiamy. W dodatku rozmawiałam ostatnio z logopedą, który twierdzi że karmienie piersią nie powinno trwać dłużej niż 1.5roku, bo później dziecko będzie miało problemy z mową. Czy to prawda, to nie wiem.

Synka karmiłam jakoś 1.5 roku
Tak naprawdę to on sam odrzucił pierś. Stopniowo zmniejszał sobie ilość karmien. Gdy go przystawiałam do piersi to się nawet złościł. A przystawiałam go zeby ulżyć piersią. Ale oczywiście nic na siłę. I tak pewnego dnia już piersi nie chciał. Ogólnie to mleka nie chciał pić nawet z butelki. W ciągu dnia jadł sporo nabiału: twarożek, jogurt, kaszke. Więc zapotrzebowanie na nabiał było uzupełnione. Mleczko jak już to chciał pić, ale w kubeczku. Także u nas syn podyktował zakończenie naszej drogi mlecznej. I w sumie to mnie cieszy bo stało się to naturalnie.

Gatkens właśnie ja odwrotnie słyszałam że karmienie właśnie pomaga w rozwijaniu mowy tylko że smoczki przeszkadzają.
Co do karmien mamy rano do drzemki i wieczorem do spania w nocy jak się przebudzi A nie chce zasnąć to dostanie raz i tyle ale np dziś w nocy nie obudził wie więc spokój był:)

Aiisa ja też Cię podziwiam :slight_smile: To świetnie :slight_smile: U nas póki co leci 9 miesiąc mlecznej przygody i chciałabym karmić minimum do tego pierwszego roku życia córeczki :slight_smile:

Dominika po roku też warto who zaleca 2 lata karmić no ale wiadomo różnie bywa chodząc do pracy też można karmić i jeszcze ma się bonus w postaci dwóch przerw po 30 min jak się karmi ale można dogadać się że się wychodzi godzine wcześniej albo przychodzi godzinę później do pracy

To prawda, 2 lata karmienia to coś co możemy najpiękniejszego podarować dziecku. Ja jak będę miała możliwość chcę karmić jak najdłużej, a rok to absolutne minimum. Niestety mleka modyfikowane są teoretycznie zbliżone do mleka matki, ale są składniki w dużej części mlek, co tylko szkodzą, jak np. olej palmowy (prowadzący w skrócie mówiąc do zatykania żył).

Rena przedewszsytkim to trzeba w głowie mieć że się uda to połowa sukcesu:) życzę powodzenia myślę że warto ja karmię jeszcze co prawda już mniej karmien ale to dobrze.

Ja pierwsza corke karmilam 2,5 roku, odstawilam, bo zaszlam w druga ciaze i karmienie stalo sie dla mnie bolesne. Teraz poki co 3 miesiace za nami, planuje minimum 1,5 roku, a jak bedzie - to sie okaze :slight_smile:
Teraz na fb jest akcja promowana przez Hafije i CNoL #karmiedlugo, ma na celu normalizacje dlugiego karmienia i edukacje spoleczenstwa na temat jego korzysci :slight_smile:

MIchuNi, 2,5 roku, piękny wynik, Gratuluję.
Dobrze właśnie, że osoby, które mają większą możliwość przekazu promują takie akcje. Jednak chyba coraz mniej staje się to wstydliwe dla ludzi, to już nie jest temat tabu. Przestaje gorszyć karmienie w parku na spacerze i bardzo dobrze.

Dziekuje :heart:
No niestety ale w komentarzach burza, juz nawet oskarzenia o pedofilie sie posypaly… przykre to, zal mi tych kobiet i ich dzieci…