Kąpiel w dużej wannie

My też na razie wanienka.. Kąpiemy na komodzie w łazience. Ale Jak tylko Mały będzie samodzielnie i stabilnie siedział to przeniesiemy się do wanny. Bo już łobuz strasznie chlapie:P

oj tak dzieci kochają chlapanie :D więc ja wiem, że u nas też jak tylko dziecko podejmie próby siedzenia to przeniesiemy sie do brodzika. Teraz pewnie też będą w salonie kąpać dziecko bo mamy małą łazienkę i prysznic 

Tak córka by mogła siedzieć cały czas w wannie 

moje też nie chcą wychodzić, woda juz zimna, ale siedzą :D i to mnei zachwyca w dzieciach, że nawet jak woda zimna nad stawem, morzem itp to wejdą i nie chcą wyjśc, a dorosły juz ma opory :D ja pamiętam , że za dziecka z wody wychodziłam sina, trzęsłam sie na kocu, ale na silę mnie wyciągano

Mam nadzieję że z tymi kąpielami Małemu tak zostanie. Bo bratanica męża lubiła kąpiele... a koło roczka się jej odwidziało i wiecznie był płacz 

U mnie chłopaki od małego lubili i nie przestali

Zazwyczaj dzieci lubią się kapać. Może tą bratanicę coś wystraszyło woda jej się nalała do uszka albo za gorąca była to dziwne że tak nagle przestała lubić się kąpać 

U mnie córka włosów myć nie lubi 

Moja kąpie się w wannie a i tak wszystko dookoła zachlapane, bo przecież to fajna zabawa jest :D

Do tej pory nie wiemy czym to bylo spowodowane. Po paru miesiącach wróciło do normy- ale przez ten czas kąpiele to była katorga dla nich i dla niej. A próbowali w różny sposób... 

Mój bratanek (4 lata ) ostatnio jak był to tak potrafił łazienkę zachlapać ze zastanawiałam się jak to możliwe :p

Nie pamietam kiedy przeszliśmy na kąpiel w dużej wannie ale pamietam, że był to czas w którym synek zaczął nam siadać w wanience, chlapać i rozlewać wodę po całej łazience :D początkowo chciałam kupić dedykowane krzesełko do wanny ale uznałam, ze skoro synek potrafi już siedzieć to wystarczy tylko mata antypoślizgową na dno wanny. Początkowo mocno go asekurowałam bo bałam się, że się w tej wannie położy ale szybko wrzuciłam na luz. U nas dodatkowo jest ten plus, ze chodzimy do szkoły nauki pływania więc synek od początku jest przyzwyczajony do nurkowania, polewania głowy wodą itp więc nawet jak czasem zrobil nurka to nie panikowaliśmy :)

Też planuje przejść na zwykła wannę jak Mały będzie sam stabilnie siedział. Już teraz jak jest w wanience to tak macha rączkami i nóżkami że naokoło mokro. Dobrze że mamy miejsce na kapiel w łazience :) 

Ja gdzies do tej pory wstawiam wanienkę do wanny bo mniej wody się nalewa i szybciej jest. 

ja też dawałam wanienkę do wanny bo przynajmniej nie było wszędzie tak mokro tzn jak już zaczął się tap wszędzie mokro to z salony przeniosłam kąpiel do łazienki :) 

Niektórzy kąpią się od razu z dzieckiem ale dla mnie byłoby to trudne do ogarnięcia logistycznie. Mieliśmy zawsze podział z mężem, ze on kąpie, ja pielęgnuje i ubieram po. W tym czasie on szykował mleko, po odstawieniu mleka, bidon z wodą, miejsce do spania itp. W momencie gdybym ja siedziała mokra w wannie to albo musiałby to robić wszystko sam :D

Ja niestety kupującą wanienke nie zwróciłam uwagi że jest za szeroką do naszej wanny. Także wanienka na komodzie w łazience.

blw mama ja tak robiłam, ale ze starszym dzieckiem takim chodzącym jak chciała lub musiałam myć włosy bo to był kosmos , więc był wrzask, krzyk i tylko tak nam sie udawało, ale wolałam zawsze umyć najpierw dziecko, a potem jak ono śpi iść na spokojnie juz do wanny czy pod prysznic 

mazia, ja chwile pod prysznicem lub w wannie traktuje jak relaks po ciężkim dniu więc tez dlatego byłoby mi ciężko zrezygnować z tego na koszt kopieli z dzieckiem :)

Blw przybijam piątkę jeśli chodzi o relaks. U mnie wieczorna kąpiel i pielęgnacja jest często samej ze względu na pracę męża. Więc np o 18juz szykujemy miejsce do spania, jemy kaszkę, szykujemy kąpiel (jeszcze robię to w sypialni z podkładami na ziemi, ale myślę nad przejściem do lazienki). Potem przed 19 kąpiel i usypianie i kp. No i jak mała zaśnie to sprzątam w sypialni po kąpieli, włączam kamerkę, szybki prysznic i kolacja i porządki w domu. Najważniejsze to wypracować sobie jakieś swój rytm dnia i starać się go trzymać. :) 

Paulina to pięknie sobie to wypracowałaś, u nas też rutyna to podstawa i wtedy  dzieciaki pięknie  zasypiają i nas nic nie zaskakuje, najgorzej jak coś przerwie nasz rytuał