No właśnie, chyba łatwiej jednak pielęgnuje się bliznę po cc, bo i wietrzyć łatwiej i o otarcia trudniej, przy siedzeniu się nie uraża…
Jestem tego samego zdania Lady- jak miałam takie przeboje tylko od obtarcia przez cewnik, to co dopiero jak tam wszystko pozszywane? Jak usiąść? Jak się załatwiać? Jak nie urażać? I o higienę rany też trudniej dbać.
Nie wieddziałam o tym ,że można uniknąć nacięcia krocza =myślałam ,że to obowiązek .Jak dobrze ,że ktoś wymyślił takie forum.Od dziś ćwiczę mięsnie
Nie czułam ,gdy mi nacinali krocze,ale strasznie długo sie dochodzi do siebie .Mineło już 4 miesiące a ja nadal czuję ból w kroczu:-(((( pewnie żle mnie zszyli.
Bardzo bolało mnie nacięcie krocza. Nieprzyjemne uczucie.
Mi krocza nie nacinali.Za to chyba dzieki temu w miare szybko doszlam do siebie. Podobno dlużej sie goi gdy jest krocze nacięte niż sie samemu popęka.
wole byc nacieta niz sama miała bym peknac bo dopiero to by był bol a ile by mnie szyc musieli gdybym pekła nie tak jak powinnam
oj chyba bardzo mało jest takich przypadków, że kobieta się nie godzi na nacięcie, choć znam i takie przypadki, że kobiety dowiadywały się o tym, że były nacięte już po urodzeniu dziecka i nikt ich o zgodę nie pytał
mnie sie nikt nie pytal o zgode czy moga naciac ![]()
Mnie też nikt nie pytał się o zgodę.
karollaa202 ja nie byłam nacinaana i popękałam. Jednak podczas tego bólu nie czulam. Zresztą cały poród mnie nie bolał poza szyciem. Tak wiec na moim przykładzie widać że pękanie nie zawsze może boleć . nIe wiem moze tak sie skupiłam na porodzie że tego bólu nie czulam albo jestem taka odporna na ból.
ja nie byłam nacinana ale i tak mnie zszywali ![]()
najgorzej jak szwy zaczynają ciągnąć…
oj to jest dopiero bol jak szwy ciagna , ja mialam rozpuszczalne wy pewnie tez ale tak mnie ciagnely ze poszlam je sciagnac bo nie moglam chodzic
moja siostra miala nierozpuszczalne szwy
U mnie pytali i nie nacinali. Miałam dwa normalne szwy bo delikatnie się coś tam rozwarstwiło.
naszczescie nie bylo czuc jak mi je sciagal
Mnie położna zasugerowała nacięcie i zapytała czy się zgadzam aby mnie nacięła, moja znajoma, która tez rodziła w tym szpitalu nie wyraziła zgody i jej nie nacięli, widać co szpital to obyczaj - raz pytają, raz nie.
W większości szpitali lekarze się nie pytają, ale coraz częściej spotyka się świadome położne, dbające o nie nacinanie krocza
A mnie również nacieli - i już sama nie pamiętam czy pytali czy nie
mnie nie pytali… robia co chca