W 4 miesiącu moja mała dostawała kaszke bezmleczną… początki były takie że po 3 łyżki i koniec… później zaczęła więcej ale tylko tą smakową. Teraz miksuje jej zupki ale nie lubi… za to deserki bardzo lubi, mieszam nieraz ze skruszonymi/zmielonymi pepitkami. Nie wiem czemu nie chce jeść zupek… co rusz jej zmieniam menu jak widzę że jej nie smakuje ale nie mogę trafić… wcześniej jakiś obiadek zejej słoiczka jej podawałam i jadła ale nie pamiętam co to był smak…
Kontrolajakosci moja też woli deserkinid obiadów hehe raz była sytuacja że kiedy karmiłam ja gotowałam dzemiki dla niej (nektarynki z borówkami) i obiadku nie zjadła do końca. A jak dałam spróbować dżemik to buzia otwarta dawaj dalej hehe ale później skończyła obiadek.
Gęste obiadki średnio idą czasem nie zjada całego ale ostatnio z cukini albonz dyni zjada że smakiem (sama dynia z królikiem, sana cukinia z kurczakiem, albo dynia/cukinia z ziemniakami, marchewka, pietruszka i mięskiem) chyba jej taka konsystencja odpowiada. Bo cukinia lub dynua na papke się rozgotowuje taka lekka.
A kaszki z owocami czy kleiki albo ryż zjada że się dziwie. Bo np robię kleik na 160 ml wody i dodaje słoiczek 125g własnego dzemiku z owoców
Ja zaczynałam od kaszek mlecznych z Nestle. Nie było żadnych problemów brzuszkowych, czy skórnych. Wszystko było ok. Przy córci też mam zamiar podawać jej takie kaszki, chyba że wystąpiłaby alergia to wiadomo.
Jeśli chodzi o kaszki kupowane do przygotowania na “szybko” to tylko i wyłącznie u nas sprawdziły się te z Bobovity o smaku malinowym z sokiem malinowym. Innymi córka gardziła… Uwielbiała jeszcze domowe kaszki manny… ![]()
Moja uwielbia płatki ryżowe ![]()
Jeżeli chodzi o kaszki to trzeba uważać bo większość ma mnóstwo cukru . Ja na początku używałam kaszek z hippa zero cukru i dodaje się do mleka. Jak widzę że trzeba dodać wodę to nie kupuje nawet . Bo tam już jest mleko modyfikowane a nie wiem nawet jakie czy jest olej palmowy itd . Teraz gotuje kaszki z holle albo czary Mary , zwykła owsianka , manna itd mam kaszki instant właśnie z hippa lepiej dodać owoce do kaszek niz podać gotowca
My zaczęliśmy rozszerzać dietę od kaszek z serii Bobovita Porcja Zbóż- ale tych bez zawartości mleka modyfikowanego. Córka od początku nie chciała takiego mleka. Dodawałam do kaszek mleko krowie. Są to kaszki bez cukru, z bardzo dobrym składem.
Kaszki z nestle maja duzo cukru. Ja kupuje kaszki z bobovity.
Justynamamajasia ale w niektórych kaszkach Bobovity też widziałam cukier
Kaszki takie gotowe mają czasami nie tylko cukier, ale te owoce w nich to żart. Jakiś proszek. Lepiej samemu zrobić i dodać prawdziwe, świerze a nie ten ekstrakt.
Aneczka prawda ale jest go mniej niz w nestle.
Justynamamajasia nie wiem nie porównywać..bo tylko 3 opakowania zużyłam a tak sama robiłam.. więcej gotowców nie kupowałam
Ja w zapasie mam kupne. Sama tez robie czy kasze manne, platki na mleku ale kupne kaszki tez mam.
Ja nie widzę potrzeby takich podawać. Sama podam.z.owocani i będą kaszki owocowe
Ja podaje dziecku kaszki holle i czary Mamy, są szybkie w przygotowaniu, mają super sklad i synek bardzo je lubi - znikają w mig!
Rena zgadzam się te gotowe kaszki z "owocami" to jakaś pomyłka ani to smaczne ani zdrowe dużo cukru . Owoce do owoców nie podobne i cenowo też nie jakieś tanie . Już taniej wychodzi kupić kaszki do gotowania i dodać sprawdzone owoce . Są też kaszki gotowe do wymieszania z dobrym składem bez cukru , glutenu np HiPP takie kaszki ma
Megg apetycznie wygląda :) ja robiłam podobnie .
Dlatego ja nie kupuje gotowych kaszek tylko sama robię z owocami. Z kawałkami lub z musem
Megg, o tak, te co podałaś to właśnie chcę kupić na wszelki wypadek bo mają bardzo pozytywne opinie i się szybko robią. Ostatnio pierwszy raz kaszkę synek zjadł u mojej siostry, właśnie czary mamy i bardzo mu posmakowała. Dodatkowo siostra dodała taki mus owocowy i wcinał jak szalony.
Rena kaszki holle robi się błyskawicznie. Wystarczy wsypać potrzebna ilość do wody. Natomiast czary mamy trzeba gotować, niby to nie trwa długo, ale jak ma się na ręce małego głodomorka to czas może mieć znaczenie ;)
Jeśli masz gdzieś niedaleko superpharm to kaszki holle są tam po 9,99, ale musisz miec kartę superharm (można ją założyć na miejscu). Cena jest bardzo atrakcyjna, nawet w aptece internetowej jest drożej.
Kazda mama robi jak uwaza i nie ma co sie spierac, ktora robi lepiej.


