Megg bo Ty po cc jesteś to uważaj teraz podwójnie z seksem koniecznie zabezpieczajcue się. Mi ginekolog mowil, że w trakcie laktacji ta owulacja może być nawet codziennie bo taki zwariowany jest ten czas hormonalnie. Więc też te miesiączki pewnie zaraz regularne przez to nie będą.
Megg ją szybko okres dostałam.bo już po miesiącu ale niestety nie karmiłam kp
Megg, ja po porodzie dostałam okres po ok. 2 miesącach (nie wliczając połogu). Karmiłam piersią, więc chyba nie ma jakieś zależności, a jedynie zależy to od konkretnego organizmu.
Niecałe 3 miesiące
Ja dopiero Ok 7-8 mcy po. To chyba dość długo? To oczywiście jest u każdej z nas inaczej i ma na to wpływ wiele czynników- często również stres
Wiadomo że wpływ mają hormony, wierzcie mi ale byłam przekonana że okres mogę dostać jak tych karmień jest mniej (np jak już dziecku rozszerzam dietę i z części karmień rezygnuje).
Figa ale jak to owulacja może być codziennie? Chyba coś innego miałaś na myśli bo takiej opcji nie ma. Owulacja będzie zawsze około 14 dni przed okresem, bo druga faza cyklu miesiączkowego rzadko się wydłuża, natomiast pierwsza może trwać za każdym razem inaczej. Figa tak, tak, teraz antykoncepcja jest na pierwszym miejscu.
Figa może chodziło że więcej jajeczek może się uwolnić po owulacji ?
A powiedzcie mi, czy to łożysko też ciężko "urodzić"? Bo ostatnio często o tym myślę.
Megg mówię dosłownie to co usłyszałam od ginekologa a to jest specjalista od niepłodności m.in więc zna się na rzeczy. Prawdopodobnie chodziło mu o uwalnianie komórek jajowych tak jak Kosiaszka pisze.
Ja okres dostalam jakos około 7 tygodni po porodzie jakos po 5 tygodniu bylam na wizycie kontrolnej u ginekologa i doktor powiedział ze doskonale widzi owulacje i to z obu jajników takze zeby juz uważać bo to wszystko ruszyło i na dniach spodziewać się miesiączki faktycznie przyszla i trwała aż 14 dni gdzie zawsze są one u mnie między 5 a 7 dni maksymalne pozniej dostałam juz kolejny okres jakby tydzień wczesniej niż powinnam według obliczeń i trwał 8 dni takze widze ze to wszystko rusza Ale jest jeszcze bardzo nie regularne i ciężkie do przewidzenia ale mam nadzieję że pomału i się fajnie unormuje
Dołączam się do pytania Faustyny
mnie osobiście rodzenie łożyska nie bolało, albo już tego nie pamietam, poród była tak ciężki i męczący, że pamiętam tylko że lekko lekarz ponaciskał na brzuch, chyba nawet przeć nie musiałam i łożysko całe wyszło. Ale wiadomo, że co przypadek to inaczej, koleżanka twierdzi że rodzenie łożyska było trudne i nie spodziewała się że będzie bolesne... także chyba nie ma reguły
Urodzenie łożyska to był już „pikus”... jeden party skurcz i po wszystkim. Będziesz już taka szczęśliwa, że masz maluszka na świecie, że nawet nie poczujesz! ;)
Ja okres dostałam 9 mscy po porodzie, Synek kp, miesiączka na początku bardzo delikatna, ale u ginekologa byłam po 6 miesiącach od porodu.
Urodzenie łożyska nawet nie wiem kiedy nastąpiło. Chwila moment i lekarz mówi, łożysko w całości, Jest to najważniejsze bo jakby kawałki zostały w macicy to może powodować infekcje lub krwotoki i aby tego uniknać trzeba to oczyścić i lekarz dodatkowo może wykonać łyżeczkowanie.
Ja nawet nie pamiętam kiedy urodziłam łożysko. Hehe
A okres dostałam po obu porodach jakieś 3-4 miesiące po odstawieniu maluchów od piersi.
Ja łożyska nie rodziłam, ale jak się dziecko urodzi to chyba to przy tym nic nie znaczy.
Jescze jak byłam w ciązy to bardzo sie balam tego etapu porodu łożyska. Naczytałam się dużo o tym że wlasnie kobiwty czesto o tym zapomniają że poród nie konczy sie na urodzeniu dziecka i ze to tez nie jeat przyjemne. Koniec końców ja kompletnie nie pamiętam tego momentu. Najwazbiejsze ze córka byla juz przy mnie
Rena jak to nie rodziłaś łożyska?
Ja miałam cc więc lekarz je wyjął dlatego nie mam pojęcia jak to jest ale widziałam je i raczej średni widok :/
Ja łożyska nie czułam jak rodziłam (wiem że podali mi do tego oksytocynę) ale je oglądałam (nawet w planie porodu miałam zaznaczone że chce żeby mi pokazali) - chciałam obejrzeć ze zwykłej ciekawości jak to wygląda :)
Ewe u mnie było podobnie jak u Ciebie, poród ciężki, parte okropne, że później lekarz ucisnal i łożysko wyszło nawet nie wiem kiedy.
Kosiaszka podziwiam, że chciałaś widzieć, ja to nie znoszę tym podobnych widoków, jakbym widziała co kolwiek sama ze swojego porodu to chyba bym tam zemdlała.
Mi przebijali wody płodowe i przed tym lekarz tłumaczył mi co będą robić i że pokaże czym się przebija, a ja podziękowałam, powiedziałam mu, że nawet nie chce tego widzieć.