Pomoc partnera przy dziecku

Akurat u mnie mąż jest od spraw technicznych i kikuta i paznokcie zwykle ona ogarnia i świetnie mu to wychodzi :stuck_out_tongue:

1 polubienie

Z jednej strony moj mąż jest dla mnie ogronym wsparciem i przede wszystkim partnerem w wychowaniu. Wspólnie zajmujemy się dzieckiem - dni wolne ale i te pracujące staramy się tak zaplanować, żeby był ten czas wspólny. Nigdy też nie ma problemu, żebym gdzieś wyszła czy nawet już teraz wyjechała na 2 dni.
Z drugiej natomiast strony, @ironiczniepateyczna wiem skąd Twoje pytanie :sweat_smile: mimo, że ogarniamy z mężem razem to tak jak Ty, czasami mam wrażenie, że nie mam prawa się rozchorować, a jak on ma katarek to już jest dramat i oczywiście nic nie można wymagać. I chyba najbardziej mnie frustrowało jak siedziałam z malutką 24/7 a on był zmęczony po kilku godzinach z dzieckiem :sweat_smile:

1 polubienie

Taaak oni zawsze po kilku godzinach są bardziej zmęczeni niż my które w tym czasie jeszcze robią milion innych rzeczy :grinning: To ja dzisiaj męża „wrobiłam” w opiekę nad małym, powiedziałam że nic nie robię i odpoczywam, nic mnie nie obchodzi. Ok 15:30 już tak zmarnowany i wku*wiony chodzil… :sweat_smile: wtedy mu powiedziałam „widzisz która jest godzina? Normalnie o tej godzinie wchodzisz do domu po pracy, ja Ci nakładam obiad który ugotowałam, w domu jest posprzątane, ja jestem umyta i po spacerze z małym”. Tymczasem on - sfrustrowany, jedyne co jedliśmy to sałatki które zostały z sylwestra, w domu nie ruszył NIC, na spacerze nie był i jeszcze nawet zębów nie umył :sweat_smile:

3 polubienia

Moj maz kiedys lrzez tydzien zostal sam z dwojka dzieci ja musialam byc w izolacji i super sobie radził nawet nie narzekał:rofl::rofl::rofl: ale jak wrocilam to powiedział super ze juz jestes :joy::joy::joy:

1 polubienie

Mój mąż na szczęście udziela się w obowiązkach przy dziecku na tyle ile tylko może :blush: zawsze gdy tylko jest już w domu to chętnie zajmuje się wszystkim przy Małym, wręcz czasami przekomarzamy się kto ma teraz iść zmienić pieluszkę, w sensie i ja i on chcemy to zrobić :stuck_out_tongue_winking_eye::sweat_smile: widać, że mimo iż wraca zmęczony po pracy to mówi, że wie że ja też miałam ciężko w ciągu dnia i naprawdę próbuje odciążać mnie jak tylko może :blush: kiedy ma wstać rano do pracy, nie pozwalam mu wstawać żeby choć trochę się wyspał, ale gdy ma wolny dzień to sam bierze Małego, pozwala mi dospać nad ranem. Nie mogę narzekać! :smiling_face_with_three_hearts:

1 polubienie

Aaa nieee to on też się zapiera że nie, wcale nie jest zmęczony, wcale nie jest zdenerwowany, wszystko ogarnia. Ale żony nie oszuka! Po minie widziałam wszystko :laughing:

1 polubienie

No tak zaden facet sie nie przyzna ze mu zle i nie daje rady​:rofl::rofl::rofl:

1 polubienie

@Skylark @Mamusia22 dokładnie o to mi chodziło :slight_smile: super, że mnie rozumiecie :heart:
@ewelka8990 no właśnie może ważne są takie chwile, żeby Panowe docenili ile na codzień robimy, choć się nie skarżymy :upside_down_face:

1 polubienie

Chyba że już jest naprawdę źle ale to i tak musi być nie wiadomo jak źle hahaha . Ale na szczęście u większości mężczyzn można dużo wyczytać z wyrazu twarzy i zachowania

O właśnie! Oni świetnie się zajmą dziećmi, dzielą z nami obowiązki ale jak już zostaną z dzieckiem to to jest ich jedno, kedyne zajęcie! :sweat_smile: nie ma mowy o obiedzie, posprzątaniu itd (zdarzają się wyjątki i nie raz mąż mnie zaskoczył ale raczej przewagą są sytuacje kiedy jedynym “zadaniem” jest opieka nad dzieckiem)

Mojemu mężowi wydawało sie że w czasie jego pracy mam dużo wolnego czasu na ogarnięcie, ugotowanie itp ale zdziwił się podczas swojego urlopu, że jednak tego czasu nie mam, bo synek ciągle wymaga uwagi i ma krótkie drzemki. Teraz mamy kojec dla synka więc jest nam łatwiej go odłożyć na chwilę na matę żeby ugotować obiad, bo bez kojca nie odkładałam synka ze względu na psy.
@Mamaprzygod faceci chyba już tak mają, że nawet jak dużo robią przy dziecku to nie interesują się aż tak bardzo rozwojem dziecka jak my. Często mojemu mężowi podsyłam rolki z Ig jak wspierać rozwój dziecka i co w danym tygodniu można z nim robić, ale żeby sam się zainteresował to mogę pomarzyć

Dokładnie, albo babcie czasem mówią jakie dzieci grzeczne jak cały czas mają uwagę im się poświęca, ale jak coś się robi to już nie :stuck_out_tongue:

U nas jest tak samo mąż przychodzi sz pracy , umyje się zje obiad i bierze malego w obroty ja w tym czasie zazwyczaj ogarniam rzeczy nieogarnięte w domu. Nie muszę prosić się nawet o pomoc :blush:

1 polubienie

Mój ma własną działalność , i niestety ale nie pomaga mi , za dużo… dostałam dużo wsparcia od dziewczyn i poczułam się dużo pewniej

pisałam już o tym bo ten wątek też jest powielony , kolejny raz o tym samym wszyscy piszą :grinning:

3 polubienia

Tak mi sie kojarzyło że był ten wątek i ten obecny jest powielony.

Ja myślałam , że jakiś błąd jest i stary wątek mi wpadł do nowych . Ale ten jest kolejnym powielonym , jeśli też tak uważacie może trzeba to zgłosić po co pisać w kilku o tym samym jak tam już się toczy podobna rozmowa. Ja niestety nie potrafię tego zgłosić .

1 polubienie

Niby podobny, ale czy tak bardzo powielony. Pomoc po porodzie, a ogólnie pomoc to co innego :slight_smile: nie wiem może się mylę…

Wystarczyło pod postem zapytać się niż robić nowe wątki, które są o tym samym . Nowe wątki nic nie dają w wygraniu nagrody . :slight_smile:

2 polubienia

Z chęcią usunę, jeśli tak to przeszkadza…

Z tego co kojarzę wątku stworzonego usunąc się samemu nie da.
Przynajmniej ja nie moglam jakoś w listopadzie usunąć swojego wątku. Musialam oflagowac i napisać z prośbą o usunięcie (chyba jakos tak).

2 polubienia