coś strasznego
trzeba wierzyć że następnym razem się uda choć to strasznie smutne
To musi być szok.
W pierwszej ciazy lekarz mnie uprzedzał o tym, ale pęcherzyk okazał się być z upragniona zawartoscia
Nie słyszałam o czymś takim jak pusty pęcherzyk ciążowy, dopiero teraz dowiedziałam się o co chodzi, co prawda temat znany,ale nie wiedziałam jak to się fachowo wszystko nazywa
współczuję tym które to przeżyły
Pamiętam jak na drugim usg ginekolog podczas badania wspomniał coś o pustym pęcherzyku, po czym szybko się wycofał bo znalazł zarodek i pulsujące serduszko.
jakie to musi byc przykre, wspolczuje. mi na pierwszym usg powiedziala ze jest pecherzyk ale bardzo maly
też tak myślę, że to dość przykre
U mnie na począku był pusty, a później okazało się, zę to chłopczyk.
Super, to jednak szczęśliwe zakończenie. Strachu można sie najeść. U mnie istniało duże prawdopodobieństwo kolejnej ciąży pozamacicznej… a tu chłopczyk.
Przykro mi, niestety takie rzeczy się zdarzaja
bardzo przykre
Niestety, zostaje odebrana nadzieja…
pamietam w pierwszej ciazy jak poszlam dosc szybko do lekarza, i atm jeszcze nie było widac za bardzo nic oprocz pecherzyka, i musialam czekac jakis czas na druga wizyte zeby sie upewnic ze w pecherzyku cos sie rozwija
bardzo często się to zdarza, dlatego ja poszłam do lekarza jak był ok 5 albo 6 tydzień żeby mieć pewność
ja miałam 2 razy na szczęscie do 3 razy sztuka.Smutne przeżycie ale jeszcze gorsze jak dziecku pr zestaje nagle bić serduszko na wczesnym etapie ciąży
kuzynka niestety miała tak
Ja tez mialam łyżeczkowanie 3 dni temu. Nie zycze tego nikomu okropne przezycie . Najgorsze jest to ze trzeba odczekać 3 miesiące zeby starać sie znów o dziecko
mam nadzieje ze to szybko minie. I oby z nastepna ciaza bylo juz wszystko ok.
ja poronienia nie miałam ale obumarcie płodu w 7 msc - ogromna trauma gdy mówią że serduszko nie bije