Stomia wczesnodziecięca

biedny maluch- jak dobrze ze już w porządku

dobrze że wszystko skończyło się dobrze, znam problem stomii bo bliska osoba boryka się z tym problemem. tutaj jednak sytuacja jest o tyle trudniejsza że odcinek jelita został na tyle długi odcięty że nie było szans na to by wróciło to kiedyś do normy. Już do końca życia pozostaje jej worek stomijny przytwiedzany do brzucha…i choć jest bardzo ciężko zabieg ten uratował życie

cos strasznego do oglądania i przeżycia dla rodziców, dobrze że dziecko nie będzie tego pamiętało

wspołczuję rodzicom, najgorzej patrzec na cierpienie dzieci

ale dzieki temu dziecko ma szanse przeżyć i to jest najważniejsze. to jest ratunek dla dziecka

Dobrze, że dziecko ma już problem za sobą. A rodziców podziwiam, byliście bardzo dzielni.

straszna rzecz i jakie cierpienie i dla dziecka i rodziców

A ja myślę, że w takich sytuacjach rodzice są gotowi na wszystko - byleby pomóc dziecku

okropne to jest że z maleństwem może się coś takiego dziać

współczuję rodzicom, trzeba się przestawić na inny tryb życia

Moj jeszcze mniejszy 750g ale sam się zalatwial

straszne :frowning: ile sily trzeba miec w sobie :frowning:

nie zyczę tego nikomu, trzeba miec mocne nerwy i dużo siły w sobie

stomia jest straszna i dla dzieci i dla dorosłych, dobrze jesli mozna ja z czasem odłączyc

my narzie nie mielismy zadnych zabiegów

Słyszałam o stomii i wiem ile taka sytuacja wymaga od rodziców siły, wytrwałości i poświęcenia. Jesteś bardzo dzielna :slight_smile:

wspólczuję rodzicom, to musi być straszne

mam nadzieję że uda Wam się jak najszybciej pozbyć worka stomijnego i powrócić do całkowitego zdrowia

straszna historia

oby nie trzeba było miec stomii na dlugo