Ubranka z lumpeksu

U nas obecnie 6 tygodni i 56 po mału kończymy bo już niektóre robią się małe. Firma firmie nie równa, ostatnio nawet body rozmiar 50 założylismy i było dobre :rofl:

A jak duży urodził się Twój bobo ? :wink:

Bo u nas szykuje się raczej z tych mniejszych i mam kupione 4 komplety rozmiaru 50, ale zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce i czy wgl będą przydatne :wink:

O tak to prawda te z pepco widzę są mniejsze nieco od rozmiarówki z synseya a z h&m to już wogule.
@Wesola95 moja pierwsza córka miała być okruszkiem poniżej 3 kg mówił że z 2500 będzie a urodziła się 3350 niby okruszek ale no taki trochę wiekszy niż sie nastawiłam przy pierwszym dziecku. Teraz już wiem że to taka waga orientacyjna :smile:

1 polubienie

Pierwszy Synek urodzil się 4180g i 58cm. W szpitalnych rzeczach byl raczej 62. Takze myslalam że 56 w ogole pominiemy. A w domu sie okazalo, że 3 tygodnie to 56 nosiliśmy na spokojnie. Niektore rzeczy nawet dłużej.

Teraz ma byc córka. Dostałam tyle rzeczy, że na razie część 56 to odlozylam zupelnie (ale wyprałam na wszelki wypadek) i 62 tez mi się duzo wydaje już :slightly_smiling_face: No ale czekam jak Mala bedzie rosła.

Dostalam też kilka rzeczy mniejeszych na 50 czy 44. Ale np. H&M spodenki 50 wypadaja jak inne 56 a nawet 62. Także z tymi rozmiarami loteria.

1 polubienie

Taak, HM ma dość sporą swoją rozmiarówkę, tzn wypada na większą w porównaniu do innych. Podobnie jest z Zara

A ile kg na USG wychodzi?

@ironiczniepateyczna 30.12 bylo prawie 2kg.
Termin na 14.02. Takze chyba znowu szykuje się Nam wieksze dziecko :slight_smile:

U nas tez zapowiada się duże…. Aż sie boje co mi w poniedziałek powie :face_with_hand_over_mouth:

1 polubienie

No zależy też e którym tygodniu urodzicie ;p

Ja juz jem ananasa :rofl: i codziennie kąpiel :face_with_hand_over_mouth:

Ja jadłam jeszcze więsiolka i napar z liści malin też pomaga. Od 37 tyg to nawet litr dziennie położna kazała mi pić :stuck_out_tongue: no i masaż krocza, o pomocy taty nie wspomnę xD

Hahaha też o tym słyszałam właśnie ciekawe czy serio coś pomaga

To też zależy, chciałam kupić i te maliny i wiesiołek ale czytałam, że to nie zawsze działa :grinning: mam w domu daktyle to będę z nimi próbowała :grinning:

Masaż krocza też na pewno wjedzie, ale on nie wywołuje porodu, tylko uelastycznia co może zapobiegać pęknięciu przy porodzie, byłam u fizjo w ciąży to mi pokazała jak to robić, trochę to było krępujące :sweat_smile::grinning:

Nam w szkole rodzenia mówili, że warto poprosić partnera o pomoc z masażem, bo jak się robi samemu to brzuch może przeszkadzać, ale mąż od razu powiedział że dla niego to będzie zbyt krępujące i dziwne :joy: fizjo też mi dokładnie pokazywała jak zrobić masaż, no ale u mnie szybko się okazało że będę miała planowane cc, więc masaż krocza mnie ominął

To znaczy zależy xd mi jak położna zrobiła masaż to zaraz za parę h byłam na porodówce :smiley: niby już miałam rozwarcie na palec, ale myślę, że położna też pomogła :smiley: a na pewno dzięki temu oba porody miałam z ochroną krocza :upside_down_face::upside_down_face::upside_down_face:
Daktyli też parę zjadłam xD

Ale swoją drogą też każda kobieta jest inna i na kogoś może ananas albo co innego podziałać a na inną wszystkie metody nie podziałają i i tak nie urodzi xd

Na mnie nie dzialalo nic :face_with_peeking_eye: ani ananas ani liscie malin , dlatego przenosilam a malo tego to nawet okna mylam :roll_eyes:

1 polubienie

My z mężem pomogliśmy maluszkowi urodzić się w terminie :face_with_hand_over_mouth: dosłownie 5 minut „po robocie” odeszły mi wody :woman_facepalming: Ale się zestresowaliśmy że to był głupi pomysł bo wiecie lepiej jak poród zacznie się od skurczy a nie od odejścia wód bez czynności skurczowej

1 polubienie

Ja w 1 ciąży- i kapsulki z wiesiolka i pilam napar z liści malin i w 38tc mylam okna. I po schodach chodzilam. I daktyle byly. I od 35tc codziennie chwilę na pilce jakies krążenia. I Synek ostatecznie przyszedl na świat dopiero na poczatku 41tc i to przez cc.

1 polubienie

My w pierwszej ciąży też, ale zaczęło się od skurczy, a w tej nie zdążyliśmy :rofl::rofl::rofl:
Generalnie jestem zdania, że jak ma być dobrze to będzie dobrze. Ostatnio znajoma w 41 tygodniu urodziła i miała zielone wody. Z Amelka cały grudzień są w szpitalu przez to :frowning: także chyba lepiej próbować naturalnych metod i starać się o jak najszybszy poród. Wiadomo z głową :smiley:

My próbowaliśmy trzy dni pod rząd i nic się nie działo hahah na piłce skałam po schodach biegałam, herbatę z malin piłam i olej z wiesiołka brałam i nic nie pomagało dopiero równo w 41 tyg wody same odeszły