Zadbaj o stopy w ciąży

staralam sie nosic wygodne obuwie

I masażyk i buty również dużo pomagają

jejciu ja w zimie miałam tak spuchnięte stopy, że kozaka nie mogłam zapiąć

moja kolezanka jjest w ciazy w 4 miesiacu stopy ja juz tak napuchnięte ze nosi buty meza :frowning:

u mnie na razie nie ma problemu z opuchnietymi nogami ale nie trzymam ich podkurczonych

Ja już kilka razy miałam opuchnięte stopy ale staram się odpoczywac by tego uniknąć;)

Mi puchły całe nogi, zrobiły się żylaki. Musiałam nosić specjalne rajstopy.

Mnie jak puchły nogi to pol nocy leżałam w nogami na poduszce troszke pomogło.

Mnie również puchną nogi- więc chodzę po domu na bosaka

Na szczescie w kazdej mojej ciazy obylo sie bez wiekszych opuchniec. Obrzek obu okolic kostek u nog mialam w puerwszej ciazy przez 2 dni - pojawily sie rano akurat przed wizyta u lekarza. Nastepnego dnia ich nie bylo. W drugiej ciazy troche i puchly nogi jak bylismy u tesciow, bo tam bylo bardzo goraco i babcia nie dawala przewietrzyc - z upalu robily mi sie obrzeki, ale jak wychodzilisy to zanim dotarlam do domu ( maks 30min) to wszystko juz bylo w normie :smiley:
Na obrzeki i opuchniecia ozna stosowac zel arnikowy -jest rewelacyjny takze na krwiaki i guzy :slight_smile:

ja na razie nie mam z tym jeszcze problemow ale pewnie juz niedlugo sie pojawia

to zalezy a moze Ci sie poszczesci i ominie Cie ten problem;) ja niestety od polowy ciazy az do teraz mam opuchniete nogi ale jeszcze troszke wytrzymam;)

dobrze by bylo

gosia6913 a Twojego lekarza nie zaniepokoiło to, że masz tak długo opuchnięte nogi??? bo szczerze powiedziawszy ja też tak miałam i przez to wylądowałam w szpitalu

Mi przed ciążą bardzo puchły nogi. Jak sie okazało miałam problem z krążeniem i zatrzymywała mi sie woda w organiźmie… Ciąża jednak przebiega mi prawidłowo bez wiekszych dolegliwości.

Ja na szczescie nie mialam problemu z opuchlizna

Najgorzej z tym pedicurem, kiedy brzuszek jest dość pokaźny…

Ciężko cokolwiek zrobić z pielęgnacją stóp,gdy brzuszek ogromny …pamiętam to doskonale.

o ja tez maz mi obcinał paznokcie:)

Ja jakoś dawałam sobie radę sama,chociaż z trudem…