Nas zastój pokarmu nie spotkał. Często zastój się pojawia gdy za mało jest ściąganego mleczka.
Mnie dopadl dwa razy ale dalismy rade ale i tak nie trwalo to dlugo.
u mnie na zastój pomagały ciepłe okłady.
mnie nie dopadl. może troszkę czasami miałam nabrzmiałe piersi ale to raczej nie był zastój
ja na początku miałam nawał w pierwszych dobach
fajne są żelowe nakładki specjalnie na piersi
ważne żeby odciągać i nie dopuścić do zapalenia bo to podobno dopiero jest konkretny ból
Trzeba pilnować by dziecko oproznialo piers
oj ja tez raz miałam taki zastoj plakalam w nocy z bolu
Miałam to samo budziłam się z twardymi piersiami trudno było wycisnąć pokarm a mały się denerwował
nieciekawa sprawa taki zastój, trochę boli.
Ja byłam bardzo zestresowana może to było powodem.
Nie raz sie przytrafiło i zakończyło zapaleniem piersi
Kilka razy mi sie zdarzylo ze piers zrobila sie twarda ale podstawilam synka i jak troszke zjadl to przestalo
Dlatego ważne jest opróżnianie piersi.
oj ja wielokrotnie miałam zastoje, z którymi nie potrafiłam sobie poradzić. Siedziałam nieraz 2 godziny z laktatorem tylko po to, by jakoś ulżyć piersiom i nie doprowadzić do ich zapalenia
ja w sumie neidawno sie dowiedzialam ze jak kobieta ma nawal pokarmu nie moze sciagac jego duzo tylko kilka ml bo wtedy pobudza laktacje, ja natomiast sciagalam caly pokarm
i to byl blad
zastoj miałam jeden i porządny
ja zastój miałam później pokarm zanikał
ja tez miałam zastoj a teraz meka w ogole nie mam
Z tym dopytywaniem personelu to różnie bywa niestety.