DoNiWe, chciałabym , tylko nie mam skutecznego pomysłu na odstawienie.Tłumaczenie nic nie daje.
Moniczka to faktycznie trudna sytuacja a w dzien jeszcze synuś potrzebuje piersi?
moniczka ja zrobiłam drastyczny krok i po prostu nie dałam piersi z dnia na dzień.mały płakał,złosciła sie był marudny-to był wtedy najgorszy tydzień w zyciu.nie mogłam patrzec jak maluszek cierpi ale wiedziaam że musze tak.to na prawde bardzo trudne do przezyia ale skuteczne.tera córka rok skończyła i chyba czeka mnie to samo bo ona nie chce zrezygnowac z piersi.
DoNiWe, roczne dziecko to jeszcze raczej mała szansa, że samo zrezygnuje. Ja mam w tym wieku i nie wyobrażam sobie tego. Ostatnio strasznie cycusiowy jest.
Najlepiej chyba idzie odstawienie jak dziecko do przedszkola albo do żłobka idzie, wtedy się zajmuje czymś innym i nie ciągnie go tak do cycka.
Rena no właśnie ostatnio się jej włączyło że tylko pierś i nic innego nie bardzo chce.starsza córka równe rok była.na piersi a potem mm bez problemu.a ta im bardziej chce zrezygnować z piersi to ona domaga się więcej jakby wiedziała
U nas w obu przypadkach odstawienie było stopniowe i tłumaczenie Badz zamiana cyca na butle. I tak całkowicie odstawiliśmy cyca
Patt mazz no na powoli już wprowadziłam mm choć ciężko z tym.
Moja roczna córeczka też cycusiowa myślałam nawet żeby już ja przestawić na mm ale mi jej szkoda tak lubię patrzeć jak jest przy piersi może na wiosnę spróbuję jak już nie będzie tyle chorób
Moniczka i jak u Was wygląda teraz sytuacja? Coś się poprawilo? Probowałaś wody z ulubionego kubeczka?
Paatka, ja też lubię patrzeć jak coreczka jest przy piersi, ale ona jest jeszcze malutka 1,5 miesiaca. Syn ma 19 miesiecy i szczerze nie wyobrazam sobie takiego dużego kawalera przy piersi.
Aga może nie wyobrażasz sobie dlatego że nie karmiłaś synka piersią tylko odciągałaś i dawałaś z butelki gdyby dziecko ssało to może wyglądałoby to inaczej. Powiem Ci ze ja też tak mówiłam że gdzie tam roczne dziecko do cycka ale jak córka je z piersi już rok to wydaje mi się ze jest to całkiem naturalny widok. Nie wiem jakby to wyglądało jakby miała już 2 lata każdy chyba ma inne wyobrażenie ile chce i może karmić i chyba dla każdego to indywidualna sprawa.
Ja w każdym bądź razie nie oceniam nikogo i nie wnikam tam gdzie mi nie trzeba każdy karmi ile chce i ile uważa za stosowne :)
u mnie też cięzko z odstawką od piersi.nagle moja nie chce pic ze smoczka a jak jej daje mleko w kubku z rurka to wypije kilka łyków i tyle.i pewnie będziemy się karmić.starszą córkę po roku przestawiam na mm i było łatwo
Ja chciałam kamić tylko pół roku, karmiłam rok. Teraz drugą córkę karmię już 4 miesiące ponad. Też mówię że tylko pół roku (wracam do pracy), ale jakoś nie czuję, żeby miało się szybko skończyć :p
U nas fajnie sprawdzały się okłady naprzemiennie ciepłe i zimne i prysznic ciepły i zimny- po takiej akcji widziałam najlepsz efekty. Polecam tez femaltiker
Fajnie rady, można dowiedzieć się więcej:)
Piwo karmi i kolektor pokarmu. Naprawdę daje radę i trzeba z nim uważać bo może doprowadzić do hiperlaktacji więc pewnie działa ![]()
Ściąganie pokarmu laktatorem po karmieniu piersią. Słód jęczmienny dodawany do herbaty, herbatki laktacyjne. Też słyszałam że kolektor może pomóc rozkręcić ale u mnie za pierwszym razem nie pomógł
@Karcia taaak, słyszałam właśnie że Karmi pomaga
Ogólnie większość tych popularnych (szaszetki) specyfików na rozkręcenie laktacji opiera się głównie na słodzie jęczmiennym, więc o wiele taniej kupić sobie po prostu piwo bezalkoholowe…
Przed porodem warto mieć dobry laktator, wkładki laktacyjne, wygodny stanik do karmienia oraz herbatki wspierające laktację. Najważniejsze jest cierpliwe podejście i wsparcie bliskich
@Magdallenka0897 ja mam pytanie, jak właściwie z tym laktatorem? Czy to jest koniczne żeby go mieć w chwili porodu? Kiedyś nie było takich urządzeń i jakoś nasze mamy dawały radę. Pytam czysto pod kątem ekonomicznym. Jest to nie mały wydatek, który faktycznie nie wiadomo czy się przyda… Poród jeszcze przede mną i finalnie nie wiem czy będzie mi dane KP czy będę od razu na MM. Mam znajomą, która urodziła niedawno naturalnie, zaraz po porodzie próbowała rozkręcić laktację wszelkimi sposobami, mąż naprędce kupił jej laktator za 600 zł, a i tak na nic się na to zdało, bo totalnie nie miała pokarmu, więc maluch jest od samego początku na MM.