Ja niestety miałam podobnie dlatego powiększę dziecko karmiłam 3 miesiące, a drugie miesiąc tylko
Ale najważniejsze to się nie zadręczać
ważne, żeby dzieci były najedzone, a dla nich i tak jesteśmy najlepszymi mamami na świecie ;p i mój drugi syn to jest taki przytulaśny przez moje rozpieszczanie xd
Dokładnie, każda mama robi tyle ile może w danym momencie ![]()
Najważniejsze, żeby dzieci były najedzone i szczęśliwe ![]()
Oczywiście, że nie ma co się zadręczać, karmienie mlekiem modyfikowanym to nie jest przestępstwo. Ja o swoją laktację walczyłam i już się prawiw poddałam bo synek nie umiał efektywnie jeść a teraz bez cycka nie umie zasnąć wiec wszystko na swoje plusy i minusy ![]()
Wedlug mnie najbardziej pomaga spokoj i czeste przystawianie dziecka do piersi. W szczegolnosci na poczatku przygody z kp.
Gdy mialam problemy z rozkreceniem kp to ratunkiem byl rowniez laktator.