Aktywność fizyczna w ciąży

Oooo to szczerze podziwiam :see_no_evil::smiling_face:

1 polubienie

Dopóki pracowałam nie bardzo miałam ochotę na aktywność, bardziej potrzebowałam drzemki, a jak już poszłam na zwolnienie to zaraz po tym okazało się, że szyjka niebezpiecznie się skróciła i do końca już leki i bezwzględny nakaz leżenia…

Spacery to świetna forma aktywności fizycznej, chociaż czasami niedoceniana :heart:

Zdecydowanie warto słuchać swojego organizmu i zaleceń lekarza :heart:

Pewnie też dobrze działała na kręgosłup? :smiling_face_with_three_hearts: :revolving_hearts:

Super, że znalazłaś coś dla siebie! :heart:

Wchłoną się ale dopiero koło 4 miesa , potem był jakiś krwiak i dlatego zrezygnowałam z aktywnosci

Dokładnie, joga bardzo pomogła mi z kręgosłupem. To świetny sposób na rozluźnienie i poprawę samopoczucia

1 polubienie

Zdecydowanie Organizm kobiety w ciąży potrafi dawać bardzo ważne sygnały, które nie warto ignorować. Połączenie uważności na to, co się dzieje z ciałem, i ścisłe przestrzeganie zaleceń lekarza to najlepsza droga, żeby zadbać o siebie i dziecko

1 polubienie

Masz rację, słuchanie swojego ciała jest bardzo ważne dla zdrowia Twojego i dziecka.

Ja zdecydowanie polecam zajęcia fitness dla kobiet w ciąży. Nie tylko dla przygotowania ciała, ale też poczucia zrozumienia i rozmowy. Te zajęcia zaczęłam w 2 trymestrze, poznałam świetne kobiety i też wiele się nauczyłam.
Poza tym codzienne spacery, joga i piłka!

1 polubienie

Zdecydowanie spacery były częścią mojej codzienności , ponieważ miałam już starszego syna. Nie było czasu na nic innego :wink:

Strasznie się męczę w tej ciąży nie wiem czy dała bym radę

Tak ważne aby słuchać się zaleceń lekarza

Właśnie każda ciąża jest inna, ja podziwiałam dziewczyny które trenowały, chodziły na basen, mi starczyło sił na te domowe ćwiczenia na piłce i dużo spacerów, za to znajoma już od 7/8 miesiąca się prawie nie ruszała z domu

1 polubienie

Ja mam znajoma, która ostatnie 2 tygodnie nic nie robiła i nie wychodziła z mieszkania, żeby po schodach nie chodzić, bo miała umówiona cesarkę :grinning: ja bym nie dała na dwór nie wyjść

Dokładnie, ja to jeszcze z mężem na wyjazd pojechałam na końcówce ciąży :wink: ale to też jest właśnie kwestia jak ktoś się czuje i ile na sił

Ja zrywałam farbę i tapety ze ścian w mieszkaniu :rofl: też było mi ciężko po schodach, mieszkanie na 2 piętrze, więc jak czegoś z auta zapomniałam, to albo żyłam bez tego, albo przyniósł mi mąż :rofl:

Oj tak schody to zmora moja też była na końcówce. Jak rezerwowaliśmy pokój to też prosiłam by był parter i do teściów już od 7 miesiąca nie jeździłam bo oni na wysokim 3 piętrze

Mam tak samo w tej ciąży , mało co ruszam się z domu jak już muszę . Strasznie mi ciężko :disappointed_relieved:

1 polubienie