Atopowe zapalenie skóry u niemowląt

azs uciazliwa choroba i trzeba odpowiednio zadbac o skórę

lilka_28 tak jak mój brzdąc tylko, ze on mial tak na policzkach

to musicie pielegnowac dobrze skore dziecka

To chyba też zależy dużo od kosmetyków, oliwki czy balsamu jakim się dziecko smaruje prawda?

Od kosmetykow i dziecka skóry tez

za duzo kosmetyków też szkodzi

a jakich kosmetyków używacie?

Nadmiar kosmetyków może szkodzić, albo ich niewłaściwy dobór.

Mi ktoś rekomendował MUSTELA ale sa kosztowne + nie ma nigdzie próbek to przetestowania… Inni polecają babydream z rossmana.

jak sucha to klopot wiecej trzeba uwagi poswiecic na pielegnacje

Emolienty są w tym przypadku świetne. Nawet do samej kąpieli i skóra robi się gładka.

ja sama bym się kapa w emolium swietnie nawilza skore

Tylko emolium na takie problemy

emolium jest warte swojej ceny, nie trzeba juz oliwek

Nie mamy Problemu. teraz i tak łatwiej bo na rynku dużo specjalnych preparatów

Mamy z tym problem, ale właściwe nawilżanie po kąpieli i rano i tak jakby problemu już nie ma :slight_smile:

My z tym nie mamy problemów, ale córeczka znajomych ma i widzimy jak jej rodzice sa tym zmęczeni.

Mam nadzieję że synek nie będzie miał problemów ze skórą ponieważ wiem jak bardzo trudno pielęgnować skórę dziecka z AZS. Ja z umiarem stosuję kosmetyki i obserwuję każdą zmianę na skórze synka.

Nie spotkalam sie jeszcze z takim zapaleniem

U nas niestety problem AZS wystąpił. po leczeniu maściami aptecznymi przepisanymi przez lekarza, wspomagałam się odpowiednimi kosmetykami. Do kąpieli używałam emulsji Emolium, a późniaj Atoperal Baby oraz emulsji do ciała z tej samej serii. Do smarowania używałam też wazeliny kosmetycznej i maści z witaminą A. Przy każdej zmianie pieluszki natłuszczałam ciałko córeczki i udało nam się pokonać chorobę. Mimo, żema 2, 5 roku cały czas kąpię ją w emolientach bo ma problemy skórne. teraz są pod kontrolą. Nie używam kremów po każdej kąpieli, ale jak tylko zauważam, że skórka jest przesuszona smaruję ją i większych problemów nie ma. Moja córka strasznie cierpiała, swędziała ją skórka i draoała się do krwi, ale na szczęście udało się pokonać chorobę.