Blizna po cięciu cesarskim

Monia na to trzeba jednak czasu, na pewno warto czymś smarować aby np nie zrobił się bliznowiec czy blizna przerostowa. Pracuj nad swoją blizną, bo na prawdę warto.

Zamarancza to co zrobili Ci lekarze to chyba jakiś żart… Tyle dobrze, że specjalnie jakoś Ci to nie doskwiera i może dopiero przy kolejnym porodzie usuną Ci to w końcu.

zamarancza to przykre , musisz jak najszybciej działać z kolejnym dzieckiem Oskar będzie miał rodzeństwo :slight_smile:

Pierwsze cc mialam w 2015r. Blizna wlasnie taka byla. W 2018 r. kolejne cc blizna nadal bez zmian. Tyle, ze mi to nie przeskadza. Ja ją po prostu akceptuje. Nie zakładam przylegających ciuchów bo ją widac. Jednak jakos z tym funkcjonuje :slight_smile:

Patrycja poczekaj, bo nie bardzo rozumiem. Jak widać Ci bliznę przez obcisłe ubrania?

ooo też mnie to nurtuje jak może widać bliznę przez ubranie hmm??

Patrycji chyba chodziło o tę fałdkę nad blizną, wcześniej gdzieś wspominała o tym. Sama mam tak i przy obcisłym ubraniu ją widać.

Ok fałdke rozumiem, ale wyraźnie napisała, ze bliznę widać, i tutaj juz mam dylemat…

Może ma bliznowca, który odznacza się przy obcisłej bieliźnie.

Chodziło mi o faldke, że ją widać.
Faktycznie zle to moglam okreslic.
Tak jak piszesz Silver :slight_smile: ze jak są ciuchy przylegające to ona się wyróżnia

Ja niestety na połowie blizny mam bliznowca, ta część jest też zgrubiała. Dalej smaruję różnymi preparatami i mam nadzieję, że to chociaż trochę zejdzie. Chociaż ginekolog na kontroli powiedział, że raczej zostanie a najwyżej jakbym kiedyś miała jeszcze cesarkę, to mi to wytną.

Ja po środku blizny mam też takie "wklesniecie'.
Okolo miesiac po cc blizna zaczela mi się rozchodzic :confused: mialam wkladany sączek bo sporo ropy się zebrało. Po dwóch dniach całkowicie go wyjeli. Myslalam, że to zszyją a jednak nie. I został tam taki dołeczek. Góry i doliny mam :wink:
Teraz mialam cc tzn. pół roku temu :wink: jest troszke lepiej :slight_smile:
Za pierwszym razem mialam szwy rozpuszczalne. Za drugim tradycyjne, które trzeba było wyciągnąć. Lekarz stwierdził, że musze miec wyjmowane bo tamtych mój organizm nie chciał przyjąć. Odrzucał je i takie coś się stalo

Patrycja miałaś dren. Ja też miałam i mam taką dziurkę na środku, a jak normalnie jest cięcie bez zakładania drenu to tylko są dwa supełki , a tak to trzy. Aż ciekawa jestem jak się zachowa moja blizna za jakiś czas

Dziewczyny stosowałyście plastry silikonowe na blizny? Sutricon® plastry 3x10 cm | Sutricon te są mają dobre opinie, podobno można także na stare blizny stosować, któraś z Was próbowała ich?

Stosować osobiście nie stosowałam, ale właśnie słyszałam sporo pozytywnych recenzji. Co istotne o plastrach, bo jest też żel i on ma już gorsze opinie. Koleżance bardzo ładnie rozjaśniły i uelastyczniły dość sporą bliznę i były szybkie efekty, chyba ok 3 tygodni. Plus za możliwość cięcia, co wtedy przy małej bliźnie może nam na sporo wystarczyć i cena już wtedy tak nie straszy.

Kuzynka stosowała i mówi że to faktycznie pomaga I że warto i zalowala że Wczensiej nie stosowała teraz po 2 porodzie to zapytała lekarza kiedy może stosować i jak tylko lekarz powiedział że już może zaczęła i faktycznie blizne ma mało widoczna nie to co po pierwszym porodzie jeszcze przed stosowaniem :slight_smile:

U mnie blizna jest mała i praktycznie nie widoczna. Mnie cieli w uśmiech. Lekarz przepisał mi maść ale była kiepska. Potem dostałam namiary na inną maść. Ale już nie pamiętam nazwy. Ta maść była świetna. Bardzo się sprawdziła. Skóra stała się elastyczna, nawilżona, a blizna zrobiła się bardzo jasna praktycznie niewidoczna.

Mi lekarz proponował te plastry ale tanie one nie są i trzeba jakoś czas nosić jeden plaster starcza na 3dni . Wydaje mi się że wszystko zależy też od cięcia jak się goi itd moja blizna po pół roku jest już prawie biała i nie widoczna

Tak, to zależy od cięcia. Moja siostra ma tak malutką bliznę, po cesarce, że nie ma potrzeby czegokolwiek stosować. Ja muszę męża zmobilizować do smarowania, bo mam sporo w domu no-scara to bym zobaczyła efekty, ale on jak to facet nie czuje, że jak ma ręce to musi coś z tym robić, a pilnować jeszcze jego to mi ciężko.

Ja stosowałam maść swego czasu. Teraz już nie jest to konieczne bo jest niewidoczna. Z początku chyba każdemu zalecają smarować blizne po cesarce.

U mnie blizna jest ładna jak na razie prawie nie widoczna , ale swego czasu stosowałam na blizne na kręgosłupie masc cepan , niestety zapach jest mało przyjemny bo jest na bazie cebuli ale sprawdzala się . Tez zakupiłam plastry Sutricon na blizne po cc ale nie stosowałam bo nie widze takiej potrzeby ale opinie miały dobre