Bobomigi - ktoś coś?

Dziewczyny…. Ostatnio napotkałam post na facebooku, gdzie mamy pisały o BOBOMIGACH :face_with_peeking_eye::face_with_peeking_eye:

Czy któraś z Was o tym słyszała i próbowala ze swoimi bobsami?
Mamy pod tamtym postem pisały, że nauczyły bobasy „mówienia” np. MLEKO :face_with_hand_over_mouth:

1 polubienie

Ja próbowałam i mała nawet coś pokazywała ale no średnio, jak zapamiętała ten gest to potem babcia dziadek ciocia już nie powtarzali tego a ona skupiała się na innych aktywnościach i umiejętnościach.
Chętnie poczytam czy któreś się udało i w jakim wieku

1 polubienie

Az musiałam wygooglować to co za nowy twór :grin::grin::face_with_peeking_eye: ja normalnie mówiłam , czytałam a nie na migi mówiłam do dzieci :slight_smile:

O Jezu totalnie pierwszy raz to słyszę

Zamiast Bobomigow gadam do Gucia, ale maluje usta czerwona pomadka, zeby sie bardziej na nich skupial(dosc osobliwie to wyglada w polaczeniu z dresem). I w sumie wchodzimy w inerakcje, na mleko to wlacza taka syrene, ze nie potrzebuje dodatkowych sygnalow :slight_smile:
Ale ciekawa jestem czy ktorejs mamie udalo sie z bobomigami :slight_smile:

1 polubienie

Pojęcia nie miałam że coś takiego istnieje :face_with_peeking_eye::face_with_peeking_eye::rofl::rofl::scream: ja nie wiem mam mieszane uczucia co do tego. Ciekawe czy dziecko później nie będzie pokazywało tych znaków mimo że będzie umiało mówić. Ja nie wymyślałam mówiłam normalnie do dziecka. Peplalam co słona na język przyniosła

1 polubienie

Taak! Poznałam ten sposób u Migotomamy, możesz zerknąć do niej :hugs: ona też wydała w tym temacie e booka :grin: wydaje mi się to na tyle fajne, że chcemy wprowadzić to u nas :smile: tak żeby jeszcze zanim dziecko zacznie mówić moglibyśmy się z nim komunikować :grin: zobaczymy z jakim skutkiem i jak długo nam się to będzie chciało robić :sweat_smile:

1 polubienie

Ja też od początku mówię normalnie. U nas smoczek to smoczek, a nie np dyduś. I ja i mąż tak mówimy do dziecka. Zdarzy nam się coś zdrobnić, ale nie zmieniamy wtedy mimo wszystko słowa całkowicie

1 polubienie

Jej, nie miałam pojęcia że coś takiego jest ! :sweat_smile:
Ciągle się człowiek uczy i wiecznie zostaje zaskakiwany tymi nowościami :stuck_out_tongue_winking_eye::joy::face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth:
Ja podobnie jak @Karcia do swojego Malucha mówię co mi się nasunie i tak sobie cały dzień “gadamy”, śpiewamy i jakoś się dogadujemy bardziej lub mniej :joy::joy:

1 polubienie

No ja też . I mnie szlag trafia jak np babcia mówi w jej języku nie powtórzy po niej poprawnie niektórych słówek a powtarza po niej niepoprawną formę i tak np córka mówi o sobie , chciałabyś się napić kompociku " a nie , chcę napić się kompociku,

1 polubienie

No tak, u nas z babciami nie ma aż takiego problemu na szczęście, ale mamy w rodzinie osobę, która tak gadała do dzieci, że po prostu powtarzała po „ichniemu” w efekcie tego ma 4 letnia córkę, która na sukienkę mówi hi, i musisz się domyślać, czego ona tak naprawdę chce, bo dodatkowo strasznie sepleni, jeszcze ma smoczek…

Nie miałam pojęcia , ze takie coś istnieje. Raczej nie będę stosowała takiej formy komunikacji , ale przyznam , ze jest to dość ciekawa opcja.
Bardzo dużo mówiłam zawsze do dzieci. Opowiadałam co robię , czytałam na głos książki. Także wybiorę ten sposób :slight_smile: zwłaszcza , że starszaki też będą pewnie uczyli malucha po swojemu :wink:

Wiesz tam jeszcze dydus na smoczek to akurat nic strasznego bo niektórzy dorośli tak mówią ale już typowo zdrabnianie normalnych słów to mnie po prostu trzęsie jak to słyszę. Siostra mojego męża jak wchodzi do nas to zawsze jest , cieść cio lobisz, ciocia psyjechała do ciebie, a mnie skręca w środku na szczęście jest u nas zadko więc małego nie przestawi :rofl:

Gadamy czy gadasz a dziecko sobie myśli,co ona odemnie chce, :rofl: nie no , teraz mama zrobi sobie kawkę a później obiad , to taki standard u nas był :rofl::rofl:

U nas na szczęście każdy mówi do małego normalnie i jak coś przekręci to go poprawiamy. Chociaż mały odmienia po swojemu w sumie logicznie ale po swojemu bo on nie suszy włosów on je ,suszarkuje, :rofl: i mówi , czy chcesz kawałek od mnie, zamiast odemnie ale w maju będzie miał 3 lata i bardzo ładnie mówi do tego obcy ludzie go rozumieją więc to naprawdę dużo daje jak się mówi do dziecka normalnie. Takie moje zdanie

2 polubienia

Też jestem zdania jak dziecko ma zacząć mówic to będzie mówiło i migi w tym nie pomogą :slight_smile: aaa ta Migomame na aiG widzę , hmm średnio się ogląda z tymi rysunkami na buziach maluchów :face_with_peeking_eye:

1 polubienie

Nie słyszałam o tym nic, muszę poczytać :smiling_face:

@MamaSloneczka też nie mogę przez to oglądać tych filmików :confused: rozumiem , że mama szanuje prywatność swoich dzieci , ale jednak troszkę słabo zrobiła te filmy

1 polubienie

Hahaha :joy: no jasne że sama gadam, ale mały czesto się z tych moich monologów śmieje, więc pewnie sobie myśli, matka wariatka, ale chociaż się uśmiechnę, żeby jej wysiłki nie szły na marne :stuck_out_tongue_winking_eye::joy::joy:

1 polubienie

Jestem uczulona na seplenienie :roll_eyes: ogolnie moja bratanica ma 10 lat i jak tylko przychodzi do babci to zaczyna sie piescic . Mowie do niej zeby mowila normalnie to w odpowiedzi slysze “ale ja mofie nolmalnie” nie wiem czy to zostalo jej od malenkosci ale no.litosci :face_with_peeking_eye:

1 polubienie

@Efektdomi Ja już 2 miesiące temu kupiłam książkę Migatomamy i właśnie mnie zmotywowałaś żebym w końcu przeczytała i spróbowała wprowadzić bobomigi :grinning:

1 polubienie

Ja pierwszy raz o tym słyszę , nie miałam pojęcia o czymś takim :see_no_evil: