Ból przy karmieniu

Mam pytanie czy któraś z Was odczuwała ból przy KP? Nie chodzi mi o ból związany z uszkodzeniami. Jak wcześniej karmiłam moich dwóch synów bardzo krótko to bolały mnie bardzo sutki i piersi, ten ból potrafił ciągnąć się aż pod pachę, niestety do tej pory nie znalazłam nikogo kto umiałby mi pomóc a teraz przede mną trzeci poród, myślę o KPI jeżeli ból też będzie ale mam jeszcze chwilę czasu wiec może kogoś znajdę z podobną historia i rozwiązaniem problemu

1 polubienie

warto zerknąć w lupce na wątki odnośnie karmienia piersią bo duzo historii dziewczyny opisuja
ja z swojego doświadczenia moge powiedzieć ze w jakis sposob musza brodawki przywyknac. duzo zależy od tego czy dziecko sie prawidlowo przystawia bo czasami po prostu zbut plytko robi robotę na zle.
co do bolu promieniującego to doswiadczylam ale jak mialam zastoje.
odpowiednie , czeste ściąganie pokarmu, przede wszystkim przystawianie wtedy dużo dziecka poza laktatorem, oklady, masaże itd pkus milanella załatwiły sprawe
przed porodem by jakoś je wzmocnić to nakładałam lanoline samą zwykłą lub te kompresy canpola z lanoliną
na samo łagodzenie piersi po odciagnieciu/ przystawieniu fajnie działa np zel z kapusty taki chlodny z lodowki i na sutki/brodawki kompresy multi mam

1 polubienie

Mnie na pocztatku bolalo karmienie przeokrutnie . Bardzo chcialam karmic piersia , ale balam sie , ze taki dyskomfort i bol bede odczuwac przez caly czas .
Na szczescie moja mama uswiadomila mi , ze za jakis czas bedzie lepiej . I faktycznie przez moze miesiac bylo naprawde zle , jedna brodawke mialam prawie , ze peknieta w pol :face_with_peeking_eye: ale pozniej bol ustapil , i na chwile obecna nie odczuwam juz zadnego bolu . Trzeba to po prostu przetrwac . Bardzo mi pomogly kompresy na sutki , multi mam

1 polubienie

Też mi się bardzo wydaje , że niedawno był podobny wątek :smiling_face:

1 polubienie

Ja miałam duże problemy właśnie na początku bo nie zdawałam sobie sprawy jak to może boleć :face_with_peeking_eye: w takich sytuacjach stosowałam okłady , lanoline, i masaż.
Podobno własny pokarm tez pomaga w gojeniu , na szczęście z czasem samo przeszło, ale nie obyło się bez łez i zwątpienia w siebie :confused:

Taka prawda, że karmienie nie jest na początku tak piękne jak je się kreuje. Ból mnie zaskoczył ale trzeba było przez niego przejść i potem było tylko lepiej. Wierzę, że są dziewczyny które nic nie boli ale większość na pewno ma dyskomfort na początku.

W twoim wypadku ten ból brzmi trochę jak zatkanie kanalików, jeśli bedzie ten sam ból teraz to wybrałabym się do dobrego dorascy laktacyjnego a wcześniej ściągałabym laktatorem do zera z piersi żeby zastoje się nie robiły i brałabym Milanelle na zmiejszenie lepkości pokarmu.

Tu np jest podobny tam można poczytać

4 polubienia

tak, jest kilka. ja juz nawet nie oznaczalam bo za duzo
nieraz nawet w wątkach o mm było wspominane karmienis piersia więc w lupce wyskakują tematy
zresztą tu wiekszosc tematow bylo juz poruszanych

Oo dokładnie , staramy się nie powielać wątków :slight_smile:

Przy pierwszym synu niestety karmiłam bardzo krótko bo później syn nie mógł pić mojego mleka. Pamiętam, że bolało mnie samo karmienie czy ściąganie mleka, miałam też zapalenie. Przy drugim synku byłam nastawiona jak najbardziej na karmienie piersią. Było troszkę bólu, ale wszystko do wytrzymania i z czasem wszystko się unormowało a początki tak jak wspomniałam nie należały do przyjemnych. Najważniejsze to nie poddawać się ale też nie robić nic na siłę. Jeśli ból jest nie do wytrzymania to lepiej ścignąć sobie i podać mleko z butelki❤️

jak odciągasz laktatorem to nie ma tego bólu?
U mnie dyskomfort pojawia się tylko na początku, raz dziennie też staram się smarować sutki - takim organicznym balsamem od lansinoh albo używam kompresów - miałam te z canpola a teraz używam z rossmana babydream :wink:

Jak sciagam laktatorem to jie mam tego problemu, moge sciagac bez problemu. Rozmawialam z poloznymi, bylam przy pierwszym i drugin synku u doradcy laktacyjnego i neurologopedy, wedzidelka byly pkdciete praca prawidlowa a ból jak był tak był. Przy drugim synku moj mąż powiedział dość bo widział jak bardzo mnie boli karmienie i jak cierpie. Nie mialam ani zastojow ani kanalikow zatkanych. Wiem ze teraz jest minanella ktora tu tez dziewczyny polecaja, napewno wypróbuje. Wtedy tego jeszcze nie bylo.

Oczywiscie. Jestem nowa i jeszcze ogarniam jak szukac tzn. nie udalo mi sie znalezc dokladnie tego co szukalam :slight_smile: A u mnie problem jest o tyle nietypowy że jak karmilam, byłam u cld i neurologopedy z dziecmi i nie pomogli, bol jak byl tak byl. Nie mialam zastojow ani zapalenia piersi. Sciaganie pokarmu mnie nie boli.
Bol przy karmieniu byl taki ze płakałam z bolu i on z czasem nie przechodził.

Kurczę trzymam kciuki żeby się udało! Byłam kpi przez pierwsze dwa tygodnie jak miałam problem z przystawieniem malucha i to jest dla mnie hardkor i podziwiam każdą kobietę która się na to decyduje! Szacun :heart:
A minanelle - też polecam! Właśnie @asiam1 ja polecała i z jej polecenia kupiłam ostatnio przy zapaleniu piersi :muscle:t2:

A Ciebie bolało samo ssanie czytrzymanie dziecka? Jeżeli bolało cię pod pachą może miałaś zła pozycję do karmienia. Jeżeli przed tobą 3 poród na razie się nie steresuj bo z każdym dzieckiem może być inaczej ale jeżeli by coś się działo to proponuję doradcę laktacyjnego ona bardzo fajnie dobierze ci pozycję. Może z pod pachy była by dla ciebie lepsza. Na spokojnie a jak nie dasz rady karmić to trudno dasz mm ważne żeby dziecko było najedzone

1 polubienie

Może maluch za płytko chwytał brodawkę?
Bo ja tak miałam i mnie bolało i położna na wizycie patronażowej mówiła, że gdy boli żeby włożyć mały paluszek między pierś a buzię dzidziusia, odczepić go i pozwolić mu zassać pierś na nowo :wink: i poczekać aż szeroko otworzy buzię i dopiero przystawić go takim szybkim płynnym ruchem i u mnie to pomogło :smiley: złapał głębiej, właściwiej i nie było tego bólu, który powodował że aż całą mnie skręcało :face_with_peeking_eye::face_with_peeking_eye:

Jeśli jest to dopiero przed Tobą, to nie obawiaj się na zapas ! :muscle:t2: Wiem, że wcześniejsze doświadczenia powodują, że się martwisz, ale też każde dziecko jest inne, inaczej sobie radzi ze ssaniem, więc może tym razem wszystko pójdzie gładko :smiling_face_with_three_hearts:

Oj niestety nie pomogę ;( nie miałam tego rodzaju bólu. Owszem jak dziecko zbyt mocno złapało sutek to ból się pojawił. Jednak u Ciebie wygląda to całkiem inaczej

Jej to współczuję, ja nie miałam nigdy takiego problemu z bolem wiec nie podpowiem , mnie jedynie bolały sutki jak dzieciaki ciągnęły podczas próby karmienia

Niby byłam u doradcy i nie widział nieprawidłowości ale już sama nie wiem co może być przyczyną. Juz czasami myślę ze to taka moja uroda i tyle.

Szukam odpowiedzi aby też ułożyć sobie wszystko w głowie bo bardzo chciałam karmić piersią i jak sie nie udawało to bardzo przeżywałam.

Rozumiem, trzymam kciuki żeby Ci się powiodło 🩵💪🏻

Wiesz zawsze możesz skonsultować się w razie potrzeby ponownie z jeszcze innym doradcą specjalista, może coś więcej pomoże, coś innego podpowie, zauważy. :wink: Do tego sama też już masz doświadczenia i wiedzę w tym zakresie, więc może tym razem pójdzie gładko z karmieniem :blush::heart_eyes:

W każdym razie, jakkolwiek ta droga przebiegnie wiedz, że robisz dla swojego maluszka wszystko co w Twojej mocy, nawet jeśli będzie musiał dostać mm, to najważniejsze żeby brzuszek był najedzony 🩵