Bolesne współżycie po porodzie - 3 rozwiązania od uroginekolożek

To ja z kolei mam tak w ciąży. Teraz może już jest lepiej ale pierwsze miesiące to był hardcor. Nawet takie mizianie po plecach doprowadzało mnie do szału

Nie zdecydowałam się na konsultację z fizjo uroginekologiczną, ale właściwie mogłam skusić się na taką wizytę kontrolnie po porodzie, trochę żałuję, że od razu nie poszłam :wink:
chociaż wiadomo jak to jest, że mama, najczęściej dba o wszystko i wszystkich wokół a dla siebie już jej brakuje czasu… :face_with_peeking_eye::sweat_smile:

Dokładnie to co mówisz kobieta ma tendencję do pilnowania wszystkich a o siebie to tam przy okazji machanie ręką i jakoś to będzie. Bardzo duży błąd myślenia

1 polubienie

Bardzo ciekawy artykuł aczkolwiek ja problemu z bolesnym współżyciem nie miałam ani razu po porodzie. Ale wiem że często kobiety miewają taki problem .

Bardzo pomocny artykuł, :smiling_face::heart: myślę że każda przyszła mama powinna go przeczytać, ja na szczęście nie miałam komplikacji i nie musiała być u specjalisty

Dobrze, że po czasie nastąpiła poprawa :heart:

1 polubienie

Super, oby wszystko było w porządku :heart:

To bardzo ważny temat :smiling_face_with_three_hearts: :heart:

1 polubienie

Warto skorzystać z takiej wizyty :smiling_face_with_three_hearts: :heart:

Jak zawsze świetny i pomocny artykuł :heart:
Ja korzystałam i w ciąży i po porodzie. Było to mi bardzo potrzebne, bo dowiedziałam się jak prawidłowo masować Blizne po CC.

A w jakim tygodniu zaczęłaś chodzić ?

Poszłam w 32/33 tyg, ale tak naprawdę to już polecane jest od 2 trymestru, jednak mi było szkoda trochę na te wizyty pieniędzy - za wizyte płaciłam 250 zł i najpierw Pani mnie podpytała taki ogólny wywiad, a potem zbadała mi napięcie mięśniowe za pomocą usg i funkcje dna miednicy - a tu uwaga bo ono jest dopochwowe, ja akurat byłam tego świadoma, ale może dla kogoś być to zaskoczenie, oczywiscie nic na siłę jak pacjentka nie wyraża zgody to jest bez tego, jeżeli mogę coś polecić to zanim się zapiszecie to sprawdźcie czy wasza fizjo też właśnie robię te badania i usg - bo niestety już się spotkałam z tym, że dziewczyny były na takich wizytach i takich badań nie miały zrobionych, uczyła oddechu do porodu i pokazała mi masażu krocza (trochę to było krępujące) :sweat_smile: i później byłam miesiąc później na wizycie ale to była wizyta dlatego że nawalały mi plecy i potrzebowałam żeby mi ponaklejala taśmy :relieved: takie tejpy to też się trzymają max 5 dni, a że mamy takie taśmy w domu to później mi naklejał mąż (coś tam się trochę na tym zna) :grinning:

Bardzo pomocny artykuł. Pani Natalia i Urszula mają świętą wiedzę :slightly_smiling_face: