Brak apetytu u dziecka

zdarzają się niejadki, ale jakos trzeba je zachecac np. kolorowymi kanapkami

Mój syn do roku jadł wszystko , chętnie poznawał nowe smaki. Nagle po roczku całkowita zmiana i nie chciał jeść.  Myślałam , że to chwilowe , ale niestety zero poprawy.  Byłam z nim u pediatry i musiałam zrobić mu badanie krwi. Całe szczęście wszystko było ok. Myślałam , że wkrótce wszystko wrócić do normy. Niestety tak nie było. Pediatra zalecil podawanie syropu apetizer , który nic nie pomógł.  Przekonywałam syna i przygotowałam kolorowe posiłki.  Tworzyłam jakieś zwierzątka , układałam na talerzu obrazki.  Nic to nie pomogło. Więc na tyle ile to możliwe zaangażowałam syna do pomocy w gotowaniu. Wiadomo to były proste czynności , podanie ziemniaka, włożenie warzyw do miski.  Syn podczas przygotowania posiłku już coś podjadał , więc dobre i to. Po pewnym czasie zaczął więcej jeść.  Jednak mimo wszystko jest niejadkiem , ma kilka potraw, które lubi jeść i tyle . 

No są różne dzieci niestety czasami choćbyśmy cuda robili dziecko i tak nie zje.

Niestety czasem ciężko przekonać dziecko do jedzenia a zmuszanie też nie ma sensu, bo tylko pogarsza sytuację.

Warto spróbować zaczęcić dziecko kolorowymi posiłkami, ładnymi talerzykami czy sztućcami. U nas sprawdzało się też wspólne przygotowywanie posiłków.

Ja mam podobnie. Moja młodsza córka prawie nic nie je. Bywają dni kiedy zje tylko pół kromki chleba. Jednak ostatnio zauważyłam, że są momenty kiedy zje więcej, ale znowu w tedy wymiotuję. Więc nie wiem co mam z nią zrobić. Rozmawiałam z pediatrą i powiedział, że mam jej dawać do jedzenia co tylko cve byle by kafla i się nie przejadala.

Trudna sytuacja. Myślę, że warto podawać na talerzu oprócz tego co córka lubi też te mniej lubiane, ale zdrowe rzeczy. Może pewnego dnia po nie sięgnie.