Adu345,ale wcale nie masz pokarmu masz go mało,czy miałaś przerwę w karmieniu piersią?
Witajcie
Czy któraś z Was miała podobny problem a mianowicie brak pokarmu w piersiach? Urodziłam 6. miesięcy temu i nie chce odstawiać małej od piersi. Macie jakieś sposoby czy dobre leki na przywrócenie laktacji? ![]()
Musisz podać nam więcej informacji, jeśli masz mało pokarmu to najlepszym sposobem jest jak najczęstsze przystawianie dziecka do piersi, zadbaj też o własny odpoczynek, pij dużo wody. Polecam również Femaltiker, który zawiera słód jęczmienny wpływający korzystnie na laktację:)
U mnie ten problem pojawił się po 7 miesiącu karmienia piersią, ale już jest dobrze i pokarmu mam więcej. Przede wszystkim nie możesz się denerwować, bo stres hamuje laktację i pamiętaj o dużej ilości płynów. Jak czułam, że pokarmu mam mniej to przystawiałam dzidziusia często do piersi, lub odciągałam pokarm laktatorem pomiędzy karmieniami i teraz tworzy się więcej pokarmu. Powodzenia
wiem ze sa tabletki jakies specjalne na przywrocenie w ostatecznosci idz do lekarza po to a do tego czasu przystawiaj dziecko a u mnie na pokarm pomaga kawa inka,piwo bez alkoholowe i herbatki laktacyjne , i oczywiscie duzo jest w glowie.
Po 6 miesiacach karmienia naprawde nie ma opcji by pokarm zanikl tak ot. Skoro dalas rade juz tak dlugo karmic, nie zniechecaj sie. Moze to skok rozwojowy Twojego dziecka. Moze nieco zbyt intensywnie rozszerzasz diete? Na pewno przystawiaj do piersi i nie stresuj sie. Mleko jest w glowie ![]()
Poza tym mozesz podkrecic produkcje slodem jeczmiennym (kawa zbozowa, femaltiker, pnawet piwo bezalkoholowe
)
Tak jak piszą dziewczyny ,nie zniechęcaj się i nie rezygnuj z karmienia naturalnego.Spróbuj pobudzić laktację przystawiając często maluszka ,karm tez piersią w nocy,pij dużo płynów ,herbatki dla kobiet karmiących.Zadbaj o odpoczynek,czasem mała ilość pokarmu może być spowodowana zmęczeniem,stresem,problemami emocjonalnymi.To wszystko ma wpływ na laktację.
Czasem podczas tzw.skoków rozwojowych maluchy maja potrzebę wzmożonego ssania i mogą wisieć na piersi cały czas,dzięki temu produkcja mleka w ciągu paru dni automatycznie się zwiększa,przystosowując się do wzrastających potrzeb dziecka.
Może to wcale nie brak pokarmu a zwyczajna mniejsza jego ilość i tzw. kryzys laktacyjny. Najprostsza metoda to jak najczęściej przystawiać malucha do piersi, nic lepiej nie pobudzi laktacji. Pij dużo wody też przede wszystkim, bo to jest bardzo ważne przy karmieniu piersią. Zero stresu, nie ma większego wroga laktacji niż stres chyba. Możesz spróbować metody 7-5-3, która polega na odciąganiu 7 minut z jednej, 7 minut z drugiej i podobnie później 5 i 3 minuty. Ważne jest,by robić to po karmieniu malucha, nie przed. Jeśli chodzi o suplementy najczęściej stosowanym jest chyba Felmatiker. Polecam też herbatki na laktację, ziołowe, koper włoski, kozieradka czy pokrzywa świetnie działają na laktację. Życzę wytrwałości i powodzenia, bo karmienie piersią jest czymś pięknym.
Najważniejsze jest się nie poddawać i nie stresować!
Trzeba pic dużo wody, a zioła na pobudzenie laktacji, nie zawsze są skuteczne.
Ja mam sprawdzony sposób - karmi
Poleciła mi to położna, karmi zawiera słód jęczmienny, a jest tańsze niż kupienie słodu, który również pomaga
Nie ma czegoś takiego jak brak pokarmu
wiele lekarzy o tym powie, można mieć go mało, albo nie mieć od początku ze względu na jakieś choroby ale czegoś takiego jak brak pokarmu (bez powodów) nie ma ;). Kiedy się myśli że się nie ma powinno się przystawiac dziecko do piersi które ssąc pierś pobudza gruczoły mleczne lub gdy dziecko nie chce można pomóc sobie laktatorem. Są również herbatki na laktacje i inne wynalazki ale najlepiej skonsultować się z lekarzem. Są również poradnie laktacyjne które pomagają przy takich problemach, warto tam zajrzeć ![]()
Anka, na dodatek “malo” pokarmu mozna miec tylko, jak sie zle/za rzadko przystawia malucha do piersi lub “oszukuje” go smoczkiem. W innym wypadku piersi produkuja tyle, ile “klient” sobie zamowi - a robi to ssac piers.
Takze nawet gdyby maluch byl nienajedzony i “wisial” na piersi, podawanie mieszanki nie pomoze, a zaszkodzi laktacji. Oczywiscie mowimy tu o zdrowych dzieciach, ktore przybieraja na wadze. A kobiet, ktore nie maja pokarmu ze wzgledu na jakies choroby, jest naprawde malo. Jest to bodajze odsetek rzedu 3-5%. Ja cierpie na pcos, ktore podobno takze powoduje problemy z laktacja, ale mimo poczatkowych trudnosci karmie juz 15 miesiecy.
Chciec to moc, drogie Panie ![]()
A na jakiej podstawie twierdzisz, że masz mało mleka? Jeśli dziecko “wisi” na piersi może to być skok rozwojowy/kryzys laktacyjny. Ale nie oznacza to, że pokarm Ci się kończy. Sam się nie skończy tym bardziej po 6 miesiącach. Żeby pobudzić laktację przystawiaj jak najczęściej dziecko do piersi. Nic nie pobudza laktacji lepiej niż ssące dziecko, możesz pomiędzy karmieniami próbować wspomóc się laktatorem (metoda 7-5-3 super pobudza piersi do działania), możesz pić Femaltiker, piwo bezalkoholowe bądź kawę zbożową - wszystko zawiera w swoim składzie słód jęczmienny, który pomaga w czasie karmienia piersią, dodatkowo pij dużo wody, nie stresuj się i uwierz w siebie. Dasz radę! Laktacja siedzi w naszej głowie!
90% mlesia jest w głowię, więc cycuszki do góry i bezie rzeka mleka ![]()
Mi osobiście bardzo pomógł flemaltiker, odgazowane Karmi bezalkoholowe, metoda 7-5-3 po każdym karmieniu i oczywiście przystawianie, przystawianie i przystawianie. Nic tak nie pobudza laktacji jak nasze maluszki, które przez ssanie dają sygnał cycuszkom że jest większe zapotrzebowanie=większa produkcja. Gdy będziesz próbować pobudzać laktaktorem po karmieniu to dobrze jest wtedy myśleć o swoim maluszku, patrzeć na niego, na zdjęcia i wszystko co z nim związane.
Życze wytrwałości, nie poddawaj się i walcz!
Rzeki mleczka ![]()
Zgadzam się z metodą przystawiania jak najczęściej, a jeśli nie to odciągać laktatorem. W ten sposób mózg dostaje informację, że mleko wciąż jest potrzebne
Poczytaj poboczne wątki, dziewczyny bardzo dużo już o tym pisały;) pozdrawiam, oby się udało!
To prawda, w naszej głowie jest wszystko. Przy karmieniu piersią ważne jest też nastawienie, spokój i totalny brak stresu i zdenerwowania! Pamiętam, jak córeńka była taka malusia to było na samym początku mlecznej drogi, to wystarczyło, że siadałyśmy do karmienia i tylko popatrzyłam na nią, a już czułam jak mrowią mnie piersi i mleczko już leci
To niesamowite uczucie!
Również się zgodzę że częste przystawianie dziecka do piersi zwiększa laktację. Nie ma nic lepszego niż naturalny czynnik w tym przypadku nasze maleństwo.
Otóż to w naszej głowie jest spora część laktacji. Szczególnie na początku nie można się stresować. O stres nie jest sprzymierzeńcem. A do rozkręcenia trzeba jak najczęściej przystawiać malucha. Nikt i nic nie rozkręci laktacji szybciej i lepiej.
Najważneijsze to nie denerwowac przy dostawianiu maluszka do piersi. Tak jak napisala Kasia S laktacja zaczyna sie w glowie. Im wiecej nerwow i niepokoju tym laktacja coraz slabsza.
najlepszym sposobem jest oczywiscie jak najczestrze przystawianie malucha do piersi. Moze nawet “powisiec” przez jakis czas przy piersi (wiem ze to meczace ale naprawde daje efekt). 2 sposobem na pewno jest pobudzanie laktacji laktatorem metodą 7-5-3 (dla mam majacych malo czasu 5-3-1… oczywiscie pierwsza metoda jest bardziej skuteczna). Nastepnie dobrze jest pic herbatki czy napoje pobudzajace laktacje, z wlasnego doswiadczenia polecam Femaltiker, oraz kawe Inke (słod jeczmienny wplywa korzystnie na laktacje). Oczywiscie staraj sie nak najlepiej nawadniac organizm pijac duzo wody (okolo 1,5-2l wody dziennie-oczywiscie wszystko co plynne zawiera wode np zupy i to sie wlicza juz w ta dzienna porcje nawodnienia). Ja skorzystalam rowniez przy problemach z pomocy doradczyni laktacyjnej z miedzynarodowym certyfikatem (te Panie naprawde dzialają cuda).
Jeżeli karmisz 6 miesięcy to pokarm powinien być nadal ![]()
1/ Może masz mniej pokarmu spowodowane rozszerzaniem diety malucha i na tym się bardziej skupiasz a maluszek jest za mało przystawiany do piersi ? Przystawiaj regularnie dziecko do piersi tak jak do tej pory bo mleczko najważniejsze a dodatkowe pokarmy w międzyczasie i może w mniejszych ilościach.
Ja osobiście po każdym dodatkowym jedzonku jak kaszka, deserek czy zupka (moja córa je w małych ilościach) przystawiam dziecko do piersi i wtedy wiem, że wypije tyle żeby się nasycić i napoić
2/NIE STRESUJ SIĘ bo to negatywnie wpływa na ilość pokarmu. Stres może zahamować wydzielanie się mleka.
3/ Na początku mojej przygody z karmieniem piłam ŁUSKI KAKAOWE, które podobno wpływają pozytywnie na laktację - w moim przypadku też tak było
ogólnie nie miałam problemu z karmieniem, ale codziennie wypijałam z dwie szklanki
piłam i piję też do tej pory inkę z mlekiem.
4/ WODA to podstawa. Powinno się dużo nawadniać a w okresie letnim wypijać przynajmniej o 1 litr więcej
5/ Koleżanka, która miała od samego początku problem z laktacją pomogło jej KARMI - osobiście nie próbowałam ale już od paru osób słyszałam, że pozytywnie wpływa na laktację
Ja dla porzadku dodam, ze akurat kawa Inka slodu jeczmiennego nie zawiera, ale sa tez takie kawy zbozowe, w ktorych jest on zawarty. Byc moze Mamik miala na mysli inke jako potoczne okreslenie iawy zbozowej - jednak ta konkretna marka akurat na laktacje nie pomoze. Warto czytac sklady produktow ktore kupujemy ![]()