Cesarskie cięcie – fakty i mity

Czy po cesarskim cięciu macica może się słabiej obkurczać? Czy cc powoduje mniej powikłań, a rekonwalescencja jest krótsza?

Przeczytaj artykuł: https://canpolbabies.com/porady-mam/cesarskie-ciecie-fakty-i-mity

Konsultacja merytoryczna: Katarzyna Orawiec-Rymszewicz, położna i edukatorka laktacyjna

Drogie mamy, z jakimi mitami na temat cesarskiego cięcia się spotkałyście?

8 polubień

Ja slyszlam teksty, że „to nie jest prawdziwy poród” co jest bardzo krzywdzące. Każda z nas rodzi tak, jak jest to w danym momencie najbezpieczniejsze dla niej i dziecka . No i że po cesarce nie można już rodzić naturalnie a przecież w wielu przypadkach jest to możliwe, jeśli nie ma przeciwwskazań. :smiling_face:

1 polubienie

Miałam dwukrotnie robiona cesarkę i za pierwszyn razem ciężko mi się było z tym pogodzić i nie czułam tego że “urodziłam”. Sama sobie wmowilam ten mit. Z karmieniem piersią miałam dwa doświadczenia , za pierwszym razem trochę ciężko mi było rozkręcić laktację. Teraz przy drugim porodzie ruszylo od razu, ale nie wiem czy nie miało na to wpływu pojawienie się skurczy regularnych na godzinę przed planowaną cesarka :slight_smile:
Mity odnośnie CC jakie jeszcze słyszałam to gorsza odporność u dziecka. Na razie u mojej 3 latki stwierdzam że nie ma tragedii :smiley:

Słyszałam, że CC to nie jest prawdziwy porod, a wręcz słyszałam bardzo krzywdzące słowa, że to są “wydobyciny” nie wiem jak można być tak paskudnym człowiekiem, żeby tak mówić.
Najważniejsze jest zdrowie mamy i maluszka i jeżeli nie ma możliwości rodzić naturalnie to jak najbardziej CC jest wskazane i żadna kobieta nie powinna później myśleć, że przez to że nie urodziła SN jest gorsza.

ja slyszalam nie tyle mit co ocenianie że to nie porod nie narodziny a wydobyciny i jak to tragicznie sie zebrac itd a jednak dalam rade bo nie zawszs warto słuchać tylko “zlego zdania” . duzo osób tez mowilo ze problemy zdrowotne będą mieli bo to nie porod i ze mleka nie będzie
prawda jest taka że po naturalnym tez można miec ciezko

Bardzo ciekawy artukul , ja tez uwazam , ze porod przez cc to rowniez porod , i bardzo krzywdzace jest jesli ktos uwaza inaczej . To bardzo powazna operacja i jak slusznie zauwazono rekonwalescencja jest dluza niz po naturalnym . W dodatku to chyba 1 operacja w ktorej rozcina sie az 7 warstw . Mama to mama a porod to porod niezaleznie od tego czy sn czy cc . Oba wymagaja ogromnego wysilku . Ja rodzilam silami natury , ale mega podziwiam kobiety ktore maja za soba CC , sama mialam to przechodzic , poniewaz mala bardzi pozno sie obróciła , a wczesniej byla ulozona miedniczkowo . Cc to nie pojscie na latwizne .
Warto uświadamiać tych ktorzy sadzą inaczej

Czytałam artykuł już jak pojawił się na fb :wink: bardzo ciekawy, choć mnie nie dotyczy, bo mi się udało naturalnie:)

Nie miałam CC ale przeczytałam z zaciekawieniem :smiling_face: i bije brawo dla wszystkich kobiet które rodziły przez CC jesteście wielkie :heart:

Ja jeszcze nie wiem jak będę rodzić - to wszystko zależy od konsultacji okulistycznej. Bardzo chetnie poczytam Wasze odpowiedzi :heart:

Miałam 2 cc po pierwszym i drugim miałam powikłania . Po pierwszym anemię ,zespół popunkcyjny i porażenie nerwu twarzowego a po drugiej zakażenie rany pooperacyjnej ale suma sumarum najważniejsze że dzieci są zdrowe . U mnie były obydwa planowane ze względu na wskazania medyczne. Po pierwszym CC przez tydzień leżałam bo tak bolała mnie głowa i miałam nudności wstawałam tylko do toalety i żeby coś zjeść ,dzieckiem w większości zajmował się mąż , po 2 CC w dzień wyjścia ze szpitala prowadziłam samochód ,czułam się dobrze . Powikłania przyszły później jak rana zaczęła ropieć .

Ciekawy artykuł, jak zawsze :wink:
U mnie niestety sprawdził się mit że macica o wiele wolniej się obkurcza po cc, bardzo długo miałam ciążowy brzuch po porodzie, a także przekonałam się że po cc o wiele dłużej dochodzi sie do siebie. Niestety nawet po 3 miesiącach odczuwałam ból blizny po dłuższym spacerze czy drobnym wysiłku fizycznym.
Na szczęście nie miałam żadnych problemów z laktacją po cc :slight_smile: pokarm pojawił się praktycznie od razu. Ale wydaje mi się że to też przez to że nie nakładałam na siebie presji z karmieniem, wiedziałam że może laktacja nie ruszyć od razu.

1 polubienie

Poród to poród nie ważne jak ważne że dzieckomprzyjdzie na świat. Często mamy po CC czują się dużo gorzej niż po naturalnym porodzie i karmienie może być utrudnione. Bardzo ciekawy artykuł i wszystko wyjaśnione tak jak trzeba.

1 polubienie

Ja mega się bałam i bardzo nie chciałam cesarki. Mimo wszystko jest to operacja. A w mojej głowie jest jedno operacja = ryzyko powikłań. Jako lekarskie dziecko o takich nasłuchałam się aż nadto

Ja sporo słyszałam o trudnościach z laktacją po CC, nie tylko, że może być trudniej i nawał wystąpi później, ale że w ogóle nie ma pokarmu :slight_smile: Co już jest mitem, no ale nieźle mnie stresowało.

Każdy poród jest tak samo ciężki. Bardzo interesujący artykuł.

Bardzo ciekawy artykuł który punktuje wszystkie mity i fakty o cc.
Poród to poród niekiedy kobiety nie mają innego wyjścia jak poród przez cesarskie cięcie. Dobrze że medycyna znalazła rozwiązanie na to aby wspomóc kobiety które mają problemy z porodem naturalnym albo kiedy zdarzają się nagłe komplikacje gdzie wchodzi w grę życie kobiety lub maluszka.
Osobiście podziwiam wszystkie mamy, które urodziły przez cc, ponieważ mimo wszystko jest to ogromna ingerencja w organizm i dojście do siebie też wymaga odpowiedniego czasu.

Ja urodziłam siłami natury, chociaż doktor sugerował rozważenie cc i miałam świadomość że ostatecznie poród może zakończyć się również tą drogą. I jestem ogromnie wdzięczna, że się udało, ponieważ obawiałam się cc, w szczególności rekonwalescencji po niej.

1 polubienie

Też słyszałam wiele negatywnych opinii i komentarzy na temat cc , że to nie poród, jak tak można , jak poród to tylko naturalny itp. Jest to bardzo niesprawiedliwe i krzywdzące dla wielu kobiet , a szczególnie dla takich o słabej psychice i jak biorą sobie do serca takie opinie i komentarze.

1 polubienie

Cc to czesto operacja ratujaca zycie matki i dziecka , slyszac takie komentarz naprawde mozna sie zalamac . A najgorsze jest to , ze najczęściej to kobiety kobietom mówią :roll_eyes::grimacing:

Ja się tak nie stresowałam w drugiej cc bo wiedziałam po pierwszej że to tylko mit , nawał miałam już w drugiej dobie i zero problemów z laktacją

A macie doświadczenie, że po cc dłużej brzuszek schodzi? :slight_smile: