Dla mnie chodzik to wygoda mamy lenistwo niestety na przykladzie mojej siostry ktora swoja corke wkladala w chodzik i od switu do nocy mala w nim siedziala … Normalnie az mnie ciskalo no ale co zeobic tlumaczenia i wyjasniania nie pomogly …
Mam dwie coreczki i zadna nawet nie wie co to takiego jest pomimo to nie uchronilo nas to przed wada postawy poniewaz starsza corka musi miec zajecia z fizjoterapeuta …
Ale podsumowujac dla mnie chodzik to najwieksze zlo