Choroba bostońska – jak nie pomylić jej z ospą?

Skąd te wszystkie choroby się biorą, nie słyszałam o niej wcześniej

Słyszałam o niej ale nas na szczęście omija

Nie słyszałam wcześniej o tej chorobie

bostonka ostatnio bardzo -popularna u małych dzieci

szkoda że wielu lekarzy nawet nie potrafi jej rozpoznać :frowning:

choroba bostonska to w sumie nieprawidłowa nazwa

U nas nie było problemu z ta choroba

Moja corka jak miała bostonka to miała takie objawy. Najpierw gorączka prawie 40st i źle samopoczucie, wymioty, a później zaczęły wyskakiwac jej na raczkach i buzce wodniste pęcherzyki. Z minuty na minute było ich więcej. Rano miała na buzi A już 3 godziny później na obu raczkach. Posmarowałam jej to fioletem i zabrałam na pogotowie, bo była sobota. Na pogotowiu powiedzieli że się na tym nie znają więc dali skierowanie do szpitala. Tam powiedzieli mi że to bostonka i dobrze że nasmarowalam corke fioletem bo zapobiegłam namnazaniu się i roznoszeniu krostek. Po powrocie tego samego dnia do domu jeszcze wyskoczymy jej na uszach. Tydzień pożniej zachorował narzeczony. Niby dorośli przechodzą bostonke gorzej niż dzieci i powiem że to prawda. mial takie pęcherza na stopach że nie mógł chodzić, dłonie krwisto czerwone i spuchniete, dodatkowo gorączka. Leżał plackiem przez 3dni i nie mógł się ruszać. Później ja się sądziłam i miałam najgorzej ponieważ pecherze wyskoczymy mi na rękach i w miejscu intymnym. Dostałam specjalne maści, ale walczyłam z chorobą 2 tygodnie, aż się zagoiło do konca.

Bardzo łatwo pomylić ja z ospa . Objawy takie same ale plamy nieco inne