U nas dziwnie patrzeli jak syn ze stołu wybrał warzywo gdzie było też na stole słodkie ![]()
Super, że wybiera warzywo zamiast słodyczy. To naprawdę cieszy, kiedy dzieci już od małego uczą się zdrowych nawyków ![]()
Dla mnie to było bardzo ważne aby w pierwszym conajmniej roku jadł zdrowo , i mi się udało . Teraz już nie ograniczam je na co ma ochotę
uwazasz, ze przynioslo to efekty ze np wczesniej patrzylas by glownie zdrowo a teraz nie ograniczasz?
ja na początku tez wolalam dawac jak najwięcej zdrowego a z czasem jak byl starszy wprowadziłam np slodkie ale “swoje” i mam wrażenie że wybiera to co lubi i nie rzuca sie na slodkie jak ma pod ręką jak czasami dzieci inne
Wydaje mi się że takie podejście daje najlepsze efekty bez skrajności. Jak dziecko widzi, że nic nie jest zakazane, to nie ma tej ekscytacji słodyczami jak czymś wyjątkowym. A jak od początku zna i owoce, i domowe słodkości, i czasem coś sklepowego, to samo uczy się wybiera. Ja nigdy mu z ręki nie wyrwałam poprostu dałam do roku zdrowo a potem stopniowo
tez wlasnie tak chciałam i balam sie by nie mial atakow na slodkie jak zobaczy
mnie przerazalo jak widziałam u znajomych ze dzieci jak mały chodza po meblach i szukają slodkiego bo rodzice zakazuja
u mnie narazie dziala ze wybiera to co chce i woli np banana zamiast cos slodkiego
Trochę się tego też obawiałam myślę może że to zależy od dziecka i podejścia rygorystycznego rodziców bo mój syn akurat nie jest ,dziki , na słodycze a na początku rzeczywiście nie miał tego dużo . A dzieci mojej kuzynki mają strasznie poniszczone zęby ale tam słodkie było i cola od samego początku i bez zakazów a potrafili wkoło chodzić stołu aż wszytko było zjedzone dla tego też nie wiem od czego to zależy do końca
Kompocik ostatnio też robię dla chłopaków ![]()
Teraz po sezonie letnim też częściej sięgamy po kompot trochę tego narobiłam w tym roku , uwielbiamy takie swoje soczki ![]()
U nas na kompot jest ochota głównie latem, ale do obiadu przez cały rok od czasu do czasu sięgamy, ja osobiście wolę wodę i staram się taki nawyk wpoić córce, ale nie popadam w skrajności
Teraz mamy fazy na jesiene herbatki na wypasie z pomarańczą, miodem, malinkami i innymi dodatkami ![]()
Jak narazie samo mleczko, czekamy do rozszerzania diety z wodą
Mój ma 3 miesiące i jest na samej piersi. Dużo koleżanek dziwi się że nie daje mu do picia wody czy herbaty koperkowej, ale moja położna mówiła że już się odchodzi od tego i sama pierś wystarcza w zupełności
A u nas właśnie położna od początku kazała włączyć wodę jak za często chciał jest mały. Mimo, że wytyczne WHO są od pół roku
czasem mu dajemy, ale naprawde sporadycznie
herbatki A bardzo nie chce, ale parę razy próbowaliśmy ![]()
Ja nie planuję dawać wody do momentu rozszerzania diety. Nie widzę żadnych korzyści - wiem że jak dziecko wypije trochę wody to będzie miało mniej miejsca w brzuszku na mleko. Dopóki nie ma zatwardzen, nie jest odwodniony itd to nie będę podawać chociaż rodzina mówi że trzeba itp ale jednak wolę się trzymać zaleceń who, pediatry i położnej
Samo mleko jest w zupełności wystarczające do 6 miesiąca życia
Od momentu rozszerzenia diety podawałam synkowi wodę i z córeczką też tak planuje
synek teraz ma 3,5 roku i zawsze wybiera wodę. Rzadko kiedy pije cos innego
ja tak jak wcześniej pisałam to mimo jednej pediatry ktora kazala wciskać wode na zaparcia zamiast zmienic mm ktorym dokarmialismy to bylam za wodą dopiero od rozszerzania diety
drugi syn ma prawie 3 miesiace i jemu tez planuje wodę dopiero od momentu rozszerzania diety. nie widzę sensu podawania jej szybciej bo mleko jest wystarczajace
a dajac wlasne mleko i np dokarmiając mm odpowiednio dobranym pod dziecko tak jak ja nie ma zaparc.
kazde dziecko przybiera indywidualnie i pozniej sie to normuje. przekarmianie mlekiem to mit
Ja przy rozszerzaniu diety dopiero zaczęłam podawać stale wodę.
Czasami jak syn miał problem, aby się wypróżnić położna zaproponowała mi podać jemu trochę przegotowanej wody i rzeczywistość pomogło to jemu się wypróżnić
Myślałam, że tej herbatki koperkowej już nikt nie daje. Kiedyś przy stole na spotkaniu rodzinnym powiedziałam, że teraz się nie daje takiej bo koper jest toksyczny, to mi nie uwierzyły kobiety i że za kilka lat na pewno znowu będzie na nią trend bo ona jest super ![]()
Jak to mówią my piliśmy i żyjemy, ale moim zdaniem każda mama wie co dla swojego dziecka najlepsze
u nas starsza córka ostatnio ma zaparcia i czasem daje jej sok marchwiowy, choć też jestem przeciwnikiem, bo tony cukru są, ale jednak to mniejsze zło jak podrażniona pupcia ![]()
A sok marchwiowy właśnie nie powoduje zaparć? Generalnie marchewka?
Na zaparcia polecałabym coś, co ma więcej błonnika