Co polecacie na wzdęcia w pierwszym trymestrze? I co jeść, gdy odrzuca mnie od mięsa?

Jestem w pierwszym trymestrze i od kilku dni zmagam się z mocnymi wzdęciami, praktycznie nic nie mogę normalnie zjeść, bo czuję się od razu pełna. Do tego kompletnie odrzuca mnie od mięsa, nawet na nie patrzeć nie mogę.

W pierwszej ciąży w ogóle nie miałam takich problemów, dlatego teraz trochę mnie to zaskoczyło.

Macie jakieś sprawdzone sposoby na wzdęcia w ciąży, które są bezpieczne?

Albo pomysły, co jeść, żeby mimo braku mięsa dostarczyć sobie białka i składników odżywczych?

1 polubienie

Mi pomagała herbatka koperkowa na wzdęcia a jak już było bardzo źle to symetykon czy jakoś tak się nazywało . A co do mięsa to może spróbuj zamiast tego jeść tofu ono ma bardzo dużo białka i jest to zamiennik mięsa , weganie potrafią tak przyprawić że smakuje jak kurczak może cię nie odrzuci

A jak z wypróżnianiem? Masz z tym problem? :wink:

Co do białka - to ja do swojej diety dorzucam skyry pitne :wink: a na śniadanie zazwyczaj kanapki z jajkiem :wink:

@Lola1 dobrze pisze, tofu to fajny “zamiennik” w biedronce można dorwać już takie gotowe, dobrze przyprawione, wystarczy tylko podsmażyć :grinning:

1 polubienie

Na wzdęcia najlepiej herbatkę koperkową polecam , a co do mięsa to dużo osób mówi że ich w ciąży odzuciło od kurczaka , zaczęło strasznie śmierdzieć że zapach był nie do zniesienia . Ja nie miałam problemu z mięsem w ciąży na szczęście. Mi za to strasznie śmierdziała kawa co ja zapach kawy uwielbiam :heart_eyes:jeżeli odzuciło cię od mięsa spróbuj jeść takie produkty które mają odpowiednią ilość białka którego nasz organizm potrzebuje.

1 polubienie

No właśnie mam problem z wypróżnianiem, nigdy tak nie miałam. A tego tofu to ja nigdy nie jadłam, jestem ciekawa czy mi zasmakuje teraz

To spróbuj sobie tego tofu, a jak masz problem z wypróżnianiem (też miałam w pierwszym trymestrze) to miałam spotkanie z dietetyczka i mi procz siemia lnianego albo babki plesznik które na mnie średnio działały to poleciła kiwi :grinning: i ta kiwi to był starzał w dziesiątkę! Rano jedna wieczorem jedna i normalnie problem jak ręką odjął :grinning:
jak nie masz też cukrzycy to możesz się wspomóc syropem Laktuloza - mi to gin zaleciła i faktycznie też sobie dobrze radził :wink: (chociaż tu może warto odpytać swojego lekarza prowadzącego o ten syrop) :grinning:

Espumisan możesz brać normalnie bo on się nie wchłania więc jest bezpieczny. Może ci przejdzie z tym mięsem, smaki w ciąży się zmieniają

1 polubienie

Za tydzień mam wizytę u ginekologa to zapytam co może mi na to polecić , i powiem o tym syropie . Kiwi i siemię lniane jem. @Karcia juz mam tak 3 tygodnie i mam nadzieję, że już niedługo mi to minie :see_no_evil:

1 polubienie

Ja w ciąży nie miałam problemu że wzdęciami ale myślę że pewnie należałoby ograniczyć w diecie te wszystkie strączkowe i kapustne rzeczy, dużo wody i ruchu oraz spożywać więcej błonnika. Z leków nie jestem pewna czy Espumisan nie był dla kobiet w ciąży, w końcu można go też podawać noworodkom- warto zapytać chociaż farmaceutki lub lekarza.

Co do białka to zamienniki mięsa jak najbardziej, ale ja ci powiem że w 1 trymestrze też tak miałam, teoretycznie szynka parówki jeszcze w miarę były ale obiadowe typu kurczak, jakas polędwiczka wieprzowa itd oj odrzucało mnie na starcie. Pomagał sok pomarańczowy. Ilam podczas obiadu i mięso jakoś wchodziło. Pamiętam też że wołowina była dla mnie też znośna. Potem przeszło na szczęście :wink:

To dla mnie żadne mięso, parówki , szynki… no nic nie wchodzi . Wody właśnie zaczęłam więcej pić, bo czytałam na internecie że trzeba dużo pić więc no staram się bo zawsze miałam z tym problem.

To tak jak pisałam możesz spróbować z jakimś piciem zjeść ale jak faktycznie nie idzie ci to na spokojnie spróbuj zamienniki mięsa, nie jestem pewna jak ciecierzycą czy przy wzdęciach to dobry pomysł ale soja tofu jajka sery. Ja często patrzyłam i są nawet camemberty pasteryzowane czy halloumi :wink: na ig i tt jest taka laska stewunia ma nick i ona tam pokazuje dużo przepisów wege i produktów warto popatrzeć i spojrzeć tylko w necie czy nie zakazane jest w ciąży i powinno być okej :wink:

Oprócz białka pamiętaj jeszcze o produktach bogatych w żelazo- burkaki, szpinak, migdały kasza gryczana, owsianka itp
Jaki masz poziom hemoglobiny z morfologi? mięso oprócz tego że jest źródłem białka jest też źródłem żelaza.
Mnie w ciąży strasznie odrzuciło od mięsa, kurczaka nie jadłam przez 7 miesięcy, chyba że w kebabie ale to się nie liczy :joy:
Wzdęcia przeszły same po 1 trymestrze, ale później pojawiły się zaparcia :frowning: masz tylko wzdęcia czy zaparcia też ?
Pamiętaj żeby dieta była zbilansowana. Na śniadania jadłam często np owsiankę z jogurtem, orzechami i jabłkami.
Jak tylko pojawiły się u mnie problemy z zaparciami to wprowadziłam siemię lniane, dużo błonnika ale miało to odwrotny skutek - przesadziłam z ilością błonnika i problem z zaparciami tylko się pogłębił. Więc trzeba wszystko stosować z umiarem :wink:

@Magdallenka0897 Siemie lniane jest bardzo dobre na zaparcia, ale trzeba pic duuuuzo wody❤️blonnik lubi duuuuzo wody.
Mnie odrzucilo od jajek i miesa na pol roku, jadlam duzo straczkowych rzeczy jak ciecierzyca, fasola szparagowa czy bob. Ale jesli masz wzdecia to nie polecam.
Jadlam tez duzo ryb bo mi wchodzily.
Przy wzdeciach dobre sa tez przyprawy (o ile lubisz) jak kurkuma, kminek czy imbir.

O jeny pół roku aż to sporo czasu, a miałaś tak że zapach też ci tak nie pasował i nie mogłaś nawet gotować ?

Nie moglam przejsc nawet obok miesnego w sklepie, nie mowiac o kupowaniu.
Nie moglam, gotowac, ale z tym mam dobrze bo
Szanowny z wyksztalcenia jest kucharzem i robil obiady dla siebie i cory😊

No to mama tak samo , jak wyciągam coś z lodówki to zakrywam nos . Ale ci się fajnie trafiło , że masz dobre jedzonko :heart_eyes: ja w sumie też z zawodu gastronom , ale nie pracuje w zawodzie

Super są te tofu , dawno nie widziałam już tych z chilli

1 polubienie

Ja akurat nie lubię ostrego :see_no_evil: więc takich to akurat bym nie zjadła. Mam nadzieję , ze do 24 grudnia mi to minie i będę mogła chociaż coś zjeść :see_no_evil::see_no_evil:

Ja miałam wzdęcia i to nie tylko w 1 trymestrze a przez całą ciążę. Bierz espumisan, on się nie wchłania do organizmu a przynosi naprawdę ulgę. Ja dosłownie nosiłam go wszędzie ze sobą, miałam blistr zawsze w torebce, w aucie, u mamy, no dosłownie wszędzie gdzie mogłam :sweat_smile: co do wypróżniania kiwi zjedz wieczorem, serio działa. Raz odwaliłam tak że zjadłam dwa kiwi dzień przed wizytą u ginekologa i to nie te zwykłe tylko te takie duże gold - autentycznie bałam się iść :rofl: co do mięsa nie pomogę bo mnie odrzuciło na początku od prawie wszystkiego, pierwszy trymestr mimo że wiedziałam że w ciąży trzeba się zdrowo odżywiać przejechałam na kanapkach z pasztetem pomidorowym i coca coli

To dziękuję bardzo za polecenie . No ja też tylko mogę chleb/bułki z pomidorem a jeszcze niedawno mogłam jeszcze zupy zjeść a teraz nawet one mi nie smakują. Ale mam nadzieję, że w wigilię będę mogła chociaż coś więcej zjeść :see_no_evil: