Drogie mamy, przy jakich temperaturach zakładacie niemowlętom czapkę na spacer? Co jeszcze bierzecie pod uwagę decydując o czapeczce lub jej braku? Czy zauważyłyście, że starsze pokolenia bardzo naciskają na zakładanie czapki u małych dzieci czy w Waszym otoczeniu to się nie zdarza? Jesteśmy ciekawi Waszych doświadczeń ![]()
Oj starsze pokolenia przesadzają z pytaniami dlaczego dziecko nie ma czapki. Ja nie miałam i dalej nie mam wyznacznika temperatury do zakładania czapki. Jak jest zimno to zakładam a jak ciepło to nie. Jak syn był niemowlakiem zakładałam tylko czapkę z daszkiem bądź kapelusik ale przewiewny bardziej do ochrony przed słońcem niż przed wiatrem.
Ja na wyjście ze szputala mialam czapeczke , bylo goraco , ale tak sie przyjelo zeby zakładać to i ja zalozylam . Pogoda byla piekna , pozniej tez przed dlugi czas malej zakladalam , pozniej juz zakladalam w zaleznosci od pogody , jak wialo to czapeczka , jak bylo spokojnie , ale moglo podwiac to opaska na uszka .
Jesli chodzi o starsze pokolenia to to prawda
non stop tylko czapeczka i skarpetki , bo przeciez dzidzia to maly kurczaczek i musi miec cieplo
nie powiem, bo bylo pare starc na ten temat , bo kiedy ja jako mama nie decyduje sie ubrac czapki czy skarpetek to powinno byc to po ptostu przyjete do wiadomosci a nie na sile a nie daj boze z krzykiem przekonywanie, ze trzeba i kropka . Duzo jest takich rzeczy , ktore kiedys byly norma a teraz sie od tego odchodzi i staralam sie tak wlasnie tlumaczyc
@LawiBlue o wlasnie ! Czasami zamiast zakladania czapki zdecydowanie wazniejsze jest chronienie przed sloncem np kapelusikiem
Moje dziecko ma 4 miesiące, skarpetki miało założone raz, czapkę 2 razy. Zakładałam wtedy kiedy czułam sama po sobie, że jest chłodno. Bardzo zwracam uwagę na to, aby nie przegrzać dziecka i totalnie nie rozumiem kogoś, kto zakłada czapeczkę w domu niemowlakowi.
Z moich obserwacji wynikło to, że dziecko też dużo lepiej funkcjonuje kiedy nie jest przegrzane. Miałam porównanie kiedy ubrałam go ciepło do snu i lekko. Przy lekkim ubiorze i małej kołderce - jedna pobudka na jedzonko. Przy ciepłym ubraniu dziecko co chwilę się wybudzało.
Poza tym, bardzo wierze w aktualne badania, że u dzieci nie biorą się choroby z przewiania, tylko z wirusów.
Ps. Dzidziuś super zdrowy cały czas ![]()
Ja urodziłam koniec maja więc pierwszy spacer i chyba 2-3 kolejne była cienka czapeczka a później już było cieplutko więc nie zakładaliśmy no chyba że było bardzo wietrznie to jak był na rękach zakładaliśmy a w gondoli nie bo tam gorąco w środku jak się nie wietrzy z tyłu.
Oczywiście że starsze pokolenie komentuje załóż czapkę chociaż na skarpetki jest większy nacisk ![]()
Na razie nie mam jeszcze doświadczenia ubierają czapeczkę bo mój urodził się w lecie i na razie nie ubraliśmy żadnych, ma tylko opaskę na uszy którą zakładam jak wieje. A co do starszego pokolenia to nie tylko o czapkę ale i skarpetki
Tłumaczęże teraz temperatura się sprawdza w inny sposób a i tak przychodzę on ma Grube skarpety ubrane bo twierdzą że miał zimne stópki było zimno ![]()
![]()
Ja zakładam narazie chustkę na uszy żeby osłonić przed wiatrem . A jeśli chodzi o starsze pokolenie to teściowa cały czas się czepia , bym ubrała skarpetki bo ma zimne stópki i czapkę bo wieje
Ja ubieram ostatnio częściej bo synek miał dwa razy zapalenie uszu które zakonczyly się antybiotykiem
i jak wieje i jest chłodniej to ubieram cieniutką czapeczkę zakrywającą uszka
Też ubieramy cienkie czapeczki przeciwsłoneczne bo ma synek mało włosków o się boimy o jakieś poparzenia słoneczne a to przecież wrażliwa skorka jest.
Zdecydowanie starsze pokolenia czyli babcie bardziej naciskają o czapeczki, chusteczki na szyjkę czy skarpetki ![]()
chodz u mnie nacisk duży na czapeczkę kładzie też mój mąż ![]()
Natomiast też ważne jest by nie przesadzać bo przegrzanie dziecka jest gorsze nicz brak tej nieszczęsnej czapeczki
Synek ma skończone 3 miesiące i czapeczki na głowie jeszcze nie miał , jak jest wiatr na dworze to zakładam mu tylko opaskę żeby mu nie wiało w uszka . A tak to chodzimy bez czapeczki . Myślę że jak już będą takie typowe jesienne dni chłodniejsze to wtedy zaczniemy . Na razie jeszcze korzystamy z ostatnich ciepłych dni .
Ja maluchom z grudnia nie zakładałam czapeczek od takiej temperatury 15 stopni i jak grzało słońce i czułam że już nie będzie im zimno w główki. Przy córkach się fajnie sprawdza opaska bo jak jest taka pogoda jeszcze za ciepło na czapkę ale coś podwiewa to długo moja pierwsza chodziła w opasce. Dla syna nie mam zamiennika
ale też ciężko dorwać mi gdzieś taka naprawdę cienką czapkę. Także na jesień bawełniane wlecą pewnie też koło 15st pochmurne dni
Ja zakładam póki co tylko jak mocno wieje. W wózku to w ogóle, a jak trochę wieje/jest chłodno i biorę córkę w nosidło to zakładam opaskę na uszka tylko ![]()
Ja na jesień zaopatrzyłam się w mnóstwo uroczych opasek, czapeczek mam tylko kilka i czuję że mogą się nie przydać ![]()
Oh, my teraz mamy ogromny dostęp do wiedzy a starsze pokolenie nadal kieruje się tym, co kiedyś im wpojono. Nie można ich winić
Aczkolwiek, jest wiele rzeczy, które ja nadal stosuję a są “startej daty” niektóre metody na różne sytuacja są niezastąpione ![]()
Nie mam wyznacznika temperaturowego- 15 stopni z wiatrem a 15 ze sloneczkiem to zupenie inaczej odczuwana temperatura ![]()
Staram sie nie przegrzewać dzieciaków więc po prostu jak wychodze na zewnątrz i czuje ze jest chlodno to czpki ida w ruch.
Z Córeczką teoche łatwiej bo jak niebjestem pewna czapki to ewentualnie opaska.
Zawsze tez bralam pod uwage (i biorę) to że córeczka jest w wózku. I zawsze bedzie jej teoxhe cieplej niż Synkowi który nie ma daszka ani nic pod plecami ![]()
Co do starszego pokoleniato fakt taktem wiecznie pytania o czapki i skarpety
Albo czemu nie zalizylam sweterka. Ja się nie tlumacze. Sprawdzam na karku czy dzidxi maja cieolo i tyle. Ufam swojej Matczynej intuicji ![]()
Oj taak ! Czasem rady naszych rodziców są niezawodne ! I warto się ich posłuchać ![]()
jezeli chodzi o czapeczkę to duzo zalezy ile maluszek ma
przy pierwszym dziecku i jak byl maluszkiem i np wialo to cienka czapka jak poniżej±15 lub jak trochę wiekszy to kaptur
na chwile obecną od wiosny nie mieli ani razy czapki chyba ze kapelusz/z daszkiem od słońca
w naszym otoczeniu moze nie tyle na czapke co opaske na uszy i skarpety naciska czesto starsze pokolenie i dla nich zimne rączki i nóżki to dziecko zmarzlo i będzie chore a zimne uszy i nie osloniete to zapalenie uszka zlapie
Zakładałam w zimie
od tamtej pory zakładałam synkowi jedynie czapeczki przeciwsłoneczne ![]()
U nas całe szczęście nikt nie naciska na zakładanie czapki
a zakładamy wtedy kiedy uważamy, że jest potrzebna
ja jestem raczej z tych które ubierają dziecko “za cienko” niż "za grubo"![]()
![]()
Rodziłam córkę w maju i w dniu wyjścia z szpitala nie było zbytnio ciepło więc ubraliśmy czapkę . Na pierwszy spacer położna też zaleciła żeby ubrać czapkę bo było wietrzenie . I tak jeszcze kilka spacerów mieliśmy w czapce . Zaraz były już upały i do teraz jeszcze nie zakładamy czapki . Jak już przyjdą zimniejsze i wietrzne dni to będziemy zakładać .
Ja też właśnie zawsze jak już to za cienko
ale chyba dobrze bo mała zawsze wyje jak jej za ciepło a na zimno jeszcze mi nie płakała ![]()
Czapeczkę zakładałam Maluszkowi zaraz po urodzeniu w chłodniejszy dzień, czy kiedy było bardzo wietrznie i odczuwalnie chłodno według mojego odczucia ![]()
U starszego już dziecka czapeczka z daszkiem czy kapelusz jest z nami na prawie każdym spacerze, głównie w słoneczne dni ![]()
Ostatnio założyliśmy pierwszy raz od bardzo dawna cieniutką czapeczkę, bo było 16 stopni i wiatr że urywał głowę i sama żałowałam że nie mam czapki, więc nie wyobrażam sobie żeby w taki dzień Synek nie miał ![]()
Oj tak! Jeśli chodzi o naciskanie odnośnie założenia czapeczki to Starsze pokolenie zdecydowanie lubi naciskać w tym temacie. Wiadomo że jeśli chodzi o nieco większe dzieci to już nie, ale u takich maluszków do kilku miesięcy to by kazali nosić non stop ![]()
![]()