Czego zazdrościcie swoim dzieciom 😅?

Mamki, pytanie pokradzione z neta :smiley: ,ale mnie baaaardzo zaciekawiło i sama się chętnie dowiem jak to jest u Was :grin::grin:?

1 polubienie

Ja np zazdroszczę u starszej drzemki popołudniu oraz tego że ma pod nosem codziennie ciepły obiadek, samaczki, dereski , przytulasy oraz tego że przesypia całą noc :joy::joy: a u młodszej że sie ja karmi ciepłym mleczkiem, całuje gdzie popadnie i sie cieszy przy tym jak tralalala :grin::grin:

Ahh sama bym tak chciała byc rozpieszczana :smiley:

Ja im zazdroszcze że rodzice się z nimi bawią :crazy_face: a zwłaszcza że mąż jest taki, że nieba by im uchylił.

1 polubienie

Ja zazdroszczę mojemu maluchowi że nie ma obowiązków, leży, śpi i je na zmianę wszyscy się nim opiekują i nie ma żadnych zmartwień . Super by było być takim niemowlakiem znów :rofl::rofl::rofl:

1 polubienie

Aktualnie, że sobie leży w moim brzuchu i nic nie musi :grinning: mamusia na spacerku pobuja, dostarczy dobrego jedzonka i jest fajnie, chociaż może trochę nudno :sweat_smile:

A ogólnie to starszym dzieciom zazdroszczę tej takiej dziecięcej radości i beztroski, o ile oczywiście mają dobry, spokojny dom i rodziców obok, a niemowlaczkom to tego życia - że dostają jedzenie, mają zapewnione spokojne spanie, :poop:, są bez pracy, są bez szkoły i nie muszą się przejmować rachunkami :grinning:

1 polubienie

Ja zazdroszczę , że nie mają tych problemów ludzi dorosłych , że mogą się jeszcze beztrosko bawić :smiling_face:

1 polubienie

Że drzemki i zjedzenie posiłku są wrecz od nich wymagane :sweat_smile: i to jedne z ważniejszych wymagań jakie dostają :sweat_smile:

1 polubienie

Zazdroszcze że mają o wiele więcej zabawek niż ja, kiedy byłam dzieckiem, że potrafią cieszyć się chwilą i nie mają żadnych obowiązków i że mają w sobie tyyyyle energii :smiley:

1 polubienie

Zdecydowanie spokoju i braku świadomości wielu dorosłych spraw :smiley: i jeszcze to, że nie czują takiego strachu jak ja przed próbowaniem nowych rzeczy, strach ich nie paralizuje jak mnie.
Bywa to niebezpieczne, ale póki rodzic czuwa to jest to na plus :grin:

1 polubienie

Ja zazdroszczę tego że niczym się nie przejmują. Żadne rachunki, zakupy ich nie interesują. Wywalone na wszystko i wszystko poddane pod nos. Ktoś inny się martwi ubraniami, jedzeniem i jeszcze dogadza a może taki serek a może inny :rofl::rofl:

1 polubienie

Zazdroszcze ze we wszystkim pomaga im mama czyli Ja :rofl::rofl::rofl:
Ze niemusza gotowac :face_with_hand_over_mouth::face_with_hand_over_mouth::face_with_hand_over_mouth:
Spac do woli :crazy_face:

1 polubienie

Moje dziecko to jak mój kot , nie przejmuje się wydatkami , zawsze najedzony do pracy nie musi chodzić :rofl:

1 polubienie

Zazdroszcze mojej corce , ze ma rodzicow , którzy poswiecaja jej czas i uwage . Ze ma rodzicow krorzy sa swiadomi jak wazne jest wspieranie dzieci w tym co robia miedzy innymi chodzenie na wystepy , teatrzyki , mecze
Ja mialam kochanych rodzicow , ktorzy pracujac starali sie wynagrodzic mi wszytsko pieniedzmi , wiem , ze bardzo sie starali , ale ich uwagi nie wynagrodza zadne pieniadze . Nigdy nie byli na zadnym przedstawieniu czy meczu w którym bralam udzial i pamietam , ze wtedy bylo mi bardzo przykro. Mialam do wszytskiego slomiany zapal , bo czulam jakby zajecie ktorym sie interesuje nje robilo na nikim zadnego wrazenia i bylo im to obojetne. Mniej wiecej z tych samyxh powodow, nigdzie nie jezdzilismy , nie zwiedzalismy a ja chce pokazac jednak mojej corce swiat , ktorego mi nie pokazl nikt…
Zazdroszcze jej , ze nigdy nie bedzie do niczego zmuszana , jesli nie bedzie chciala isc na studia to wporzadku , jesli bedzie chciala grac w snookera tez wporzadku .
Kieruje sie zasada “i chodz zycze Ci zdobycia tych najwyzszych szczytow , to zostan tam gdzie Ci po prostu bedzie fajnie”

2 polubienia

Zazdroszczę im tego że potrafią się cieszyć z najmniejszej pierdółki , nie szukają drugiego
Dna i nie musza się niczym martwić bo ich jedyne zmartwienie to że trzeba posprzątać zabawki i iść spać

1 polubienie

Zazdroszczę mojemu synowi spojrzenia na świat, tego, że widzi tylko dobro. Zazdroszczę mu tego, że będzie dzieckiem, które będzie słuchane, a jego rodzice potrafią przyznać się do błędu.

1 polubienie

Gotować jak gotować. Nie muszą myśleć co dziś na obiad :rofl::rofl:

1 polubienie

Ja mojemu dziecku niczego nie zazdroszczę bo to słowo jakoś nie pasuje mi do relacji dziecko mama. Staram się za to aby moje dziecko miało wszystko co najlepsze i miało to czego u mnie w dzieciństwie nie było. Przekazuje mu też tradycje i moje dobre wspomnienia z czasów jak byłam malutka. Chce być najlepszą mamą jaką moje dziecko mogłoby sobie wyobrazić. Mogę natomiast napisać “rzeczy” z których się bardzo cieszę, że mój synek je ma i jest to na pewno najlepszy i najbardziej czuły tata na całym świecie, bardzo zaangażowany i pełen miłości. Cieszę się, że moje dziecko ma pełną rodzinę mama, tata i dziadkowie oraz że ma dach nad głową, swój własny kącik i wszystko czego tylko potrzebuje :smiling_face_with_three_hearts:

1 polubienie

Ja zazdroszczę tego beztroskiego życia :grinning: tych wszystkich zabawek , nigdy nie miałam tyle, bawiłam się wszystkim czym popadnie., zazdroszczę im że nie muszą tyle pomagać w domu jak my na wsi , chodziliśmy plewic grządki i buraki :see_no_evil::sweat_smile: albo fasolkę :rofl: tata z rana zrywał żeby pojechać krowom ukosić trawy na pastwisku i trzeba było chodzić z grabiami i zgrabywać. Wakacje to jedynie na tydzień u babci i tyle​:see_no_evil: jakie morze , góry… mozna było zapomnieć :roll_eyes: teraz dzieci mają wszystko

1 polubienie

Ja synkowi zazdroszczę tego, że do szczęścia potrzebuje tak niewiele :heart: wystarczy mu samo to że zobaczy buzie moją i męża, przytulaski, wspólne wygłupy, czy śpiewanie albo rozmowy :grin: :smiling_face_with_three_hearts: ten najszczerszy i najsłodszy uśmiech na świecie, który się wtedy u niego pojawia to miód na nasze serca :heart_eyes:

1 polubienie

Ja zazdroszcze mojemu synowi, że wszystko jest za wyciągnięcie reki, że nie ma rzeczy niemożliwych, że w tym jego dzieciństwie jest tyle magii i zero ograniczeń. Zazdroszcze mu tego, że nigdy nie zaznał przemocy i że wie że rodzice i dom to bezpieczna oaza :heart:

Dużo osob mowi ze nie mają np żalu do rodziców za „klapsy” itp. A ja jestem z tych osob krora zapamietala wszystko i szczerze zostawiło to z mojej głowie jakąś traume :sweat_smile: nie była torturowana ani nic haha ale te klapsy w wychowaniu pamietam za dzieciaka i nigdy nie powiem, że rozumiem rodzicow czemu tak nas kiedyś wychowywali :sweat_smile:

1 polubienie