Czy dużo nosicie na rękach?

Jak tylko położę się z nim na łóżku zaczyna chodzić i nie chce leżeć w miejscu 

bede i tak musiała próbować i coś jeszcze pomyśleć bo coraz to cięższy jest 🙈

Ja musiałam nosić jak córka była mała i miała kolki ,ale potem uczyłam zasypiać w łóżeczku to głaskałam po główce dopóki nie zasnęła.

Tez tak próbuje ale za bardzo się wierci zaraz siada albo wstaje 

Jak syn był malutki i nie chciał dać się odłożyć, to też nosiłam w chuście. Teraz to potrafi bardzo długo wytrzymać na podłodze. Czasem z godzinę sam się bawi, oczywiście pod naszym nadzorem, czasem potrzebuje chwili uwagi i dalej się bawi. Jakiś czas temu odkrył czym jest pełzanie a potem raczkowanie i czworakowanie, więc teraz to bardziej wyrywa się z rąk na podłogę.

Mój łapie nas za ręce i chce iść mimo ze jeszcze chwieje się na nogach to twardo idzie xd jak się zmęczy to daje znak ze chce siasc i dalej raczkuje już sam 

a jak tylko może to podciąga się przy lawie kanalie i sobie sam w zdluz chodzi wiec pewnie niedługo sam pojdzie :) 

Mój póki co o wszystoi wstaje ale nie odważył się jeszcze puscic wiec czekamy na te pierwsze kroczki 

Nasz tez jeszcze boi się puścić ciężko mu równowagę złapać 

Olek ma 7 miesięcy i jak go podnoszę to nogi prostuje i sztywno by na nogach stal kiedyś 3 sekundy stał;) najgorsze że dobrze nie siedzi a bierze się za co innego już 

Hahah to fajnie trzeba się cieszyć 

Nie wiem czy cieszyć dawniej się mówiło że jak dziecko zacznie za szybko chodzić to może mieć krzywe nogi 

Tak samo jak dzieci pomijają okres raczkowania i idą od razu na nogi tez nie dobrze 

My raczkujemy ale jakos synek boi się puścić zeby iść samemu

No właśnie o to chodzi ale u nas raczkowanie to tez nie do końca dobrze robi bo okropnie się rzuca po ziemi aż strach 

O kurczę to nie ciekawie 

Rozmawianie z dzieckiem to też budowanie więzi 

Dzieci są różne, jedno pełza, drugie raczkuje, trzecia jeździ na tyłku. Myślę, że tym się nie ma co na zapas przejmować :). Grunt, że jakieś próby poruszania są. Mój 5 miesięczny teraz opanował przewrót plecy-brzuch-plecy i tak mi się turla po salonie :D

Najwzniejsze ze dziecko robi postępy :)

No ja dziś byłam przywieźć spacerówkę bo gondola zrobiła się dla nas już niebezpieczna bp mały siada i próbuje wstawać 

O kurczę to konieczna już zmaiana 

Oj tak u nas byla zmiana jak tylko zauważyłam ze syn zaczyna właśnie siadać i już nie chciał leżeć