No u nas dzisiaj był kryzys właśnie przed spaniem nocnym. Ale poniekąd uważam że to była też wina mojej matki
U nas mały miał drzemek pierwsza 2h, potem po spacerze z moja mama poszedł na drugą ale spał czujnie z moim cyckiem w buzi i jak go chciałam odłożyć to oczy jak 5zl a teraz zasnął bez większych problemów
A co takiego zrobiła jeśli można wiedzieć ? ![]()
O to chodzi, że zamiar wpaść o godzinie 18, wpadła godzinę później jak już karmiłam małą na spanie. Ta jak widzi babcię to się cała telepie tu zmęczona jak meserszmit, bo zaczęła przygodę ze żłobkiem, tu wchodzi babcia, tu starsza zamiast pójść na górę i być cicho piszczy bo babcia, co bardziej stymuluje małą.
Niby nic ale kumulacja wielu rzeczy zrobiła swoje, że mała nawet nie chciała być przy babci
To jednak człowieka wkurzają takie sytuacje, bo czasami walczy się wręcz o to spanie dziecka, a tu przyjdą “goście”, nie przejmują się że niekoniecznie dana pora jest faktycznie odpowiednia i później wieczór z głowy ![]()
Aaaa no tak bo Twoja młodsza poszła do żłobka. I jak pierwsze dni mijają? Płacze? Podoba jej się? Jakie Twoje odczucia?
Powiem tak wczoraj był pierwszy dzień kiedy została sama ani razu nie płakała. Tyle dobrze że ona zna dzieciaki które są w żłobku bo na razie jest ich czwórka, gdzie poza moją dwójka dzieci to są rodzeństwo dzieci z grupy mojej starszej. Więc moja mała zna te dzieciaki bo ostatnio mieliśmy trochę imprez urodzinowych i tak dalej I w ostatnim miesiącu z tymi dziećmi byłaś trzy czy cztery razy więc jak tylko je zobaczyła to cała chodziła.
Zobaczymy jak dzisiaj bo dzisiaj zostawiłam ją na picie dłużej ale jeszcze chcę już zabierać przed drzemką bo i tak za równo tydzień wyjeżdżamy więc od poniedziałku jej nie będę puszczać na razie.
Ja jestem nieobiektywna bo ja kocham tą placówkę panią która zajmuje się teraz maluchami bardzo dobrze znam bo ona zajmowała się jako pomoc starszakami.
To jest ekstra że macie takie kameralny żłobek i już znała maluszki …. To ułatwi całą adaptację.
To wreszcie będziesz miała wolny czas dla siebie jak obie panny będą w placówkach …. Oczywiście nim wrócisz do pracy
Na ten moment jest 4 dzieci. W tym jeden z tej 4 dopiero przyjdzie od października w listopadzie ma dojść 2 dzieci a od stycznia kolejna dwójka.
Ogólnie to placówkę mamy małą ale fajną a teraz nagle jak otworzyła się zerówka i żłobek to dziś był taki problem z parkowaniem
No patrząc na to ile u synka jest osób w grupie to jest u was malutko. U nas jest 20 dzieci a u kumpeli w Warszawie 7 i ma być docelowo 10 i to są dzieci z jednego rocznika.
U nas grupy są mieszane. Są i starsze maluchy i młodsze
U nas będzie rocznik 2025, nic nie wiem bym miałbyś się pojawić ktoś z 2024 u nas jest tylko jedna grupa.
Ojj to nieraz tak jest u nas jak mąż późno z pracy wróci , idento . ![]()
![]()
Wczoraj prawie miałam powtórkę z rozrywki ale szybko odłożyłam mamą jeszcze mi się nie zdążyła rozliczać podeszłam do drzwi kazałam kategorycznie mojej matce iść piętro wyżej do starszej
Ja jak nadchodzi ta 20 to myślę aby wszyscy poszli spać szybko:sweat_smile:![]()
a co twoja mama tak późno przychodzi? W sensie wtedy kiedy kładziesz i usypiasz?
Wiesz co, a no sama po pracy wróciła do domu, ucięła sobie komara, obudziła się ojej jak późno, a że wie że jestem sama co drugi tydzień bo mąż pracuje do 20, a usypianie dwójki dzieci często to Sajgon to stara się mi pomóc.
I tak jestem w szoku, że teraz tak chętnie do nas przychodzi, jak starsza była młodsza to nie mogłam się doprosić o pomoc
Rozumiem, czyli przychodzi pomóc trochę i dzieciaki pousypiać. Fajnie ale faktycznie dla małych może to być atrakcja że przychodzi babcia i może ich to rozbudzać
Właśnie dokładnie tak jest. Więc jak przychodzi wcześniej jest super, ale na ostatnią chwilę to problem
Ja to samo mam , i wtedy myślę że czas dla siebie a najczęściej idę spać też ![]()
![]()
Haha to ja mam tak samo często no chyba że uda mi się nie usnąć to usiądę na chwilę na telefon i poparzę na instagramie i innych platformach