Czy smoczek uspokajający szkodzi karmieniu piersią?

Ja podałam teraz smoczek czyli jak mały ma 2 tyg bo ładnie przybiera i położna mówiła że można już podać ale podaje mu głównie jak już zje i wypluje pierś a potem nadal szuka jakby chciał do spania tego cyka bo mi potem ulewa bo zjada za dużo :sweat_smile: al kurde właśnie boję się że przestanie tak ładnie przybierać albo że coś nie będzie tak chętny do cycka ale tak czytam wasze odp i chyba nie ma się co martwić na zapas ? On jak zaśnie to raczej go wypluwa więc

U nas mała je i już wypluwa. Pozniej szuka znowu piersi ale nie jest głodna… daje smoczek i wypluwa i sie wkurza… dalej szuka wiec daje pierś i sie wkurza, że daje piers… ja juz sama nie wiem czego te dziecko potrzebuje :crazy_face:

1 polubienie

Jestem mamą 3 wspaniałych chłopców i żaden z nich nie miał potrzeby ssania smoczka, bo go po prostu wypluwał, ale mam doświadczenie wynikające z obserwacji innych dzieci. I tak w torbie porodowej miałam przygotowane 2 smoczki. Synek sąsiadki bardzo dużo płakał. Biedna dziewczyna miała problem z przystawieniem do piersi a maluszek miał silny odruch ssania. Dałam jej smoczek i stał się naszym wybawieniem, bo w końcu nastała cisza, a maluszek się uspokoił więc w tym przypadku smoczek spełnił swoją rolę uspokajacza. Druga obserwacja-3 letnia dziewczynka. Od malutkiego miała dawany smoczek i tutaj też spełnił swoją rolę uspokajając ją, jednakże jego kształt tj. lizaka spowodował zniekształtalcenie w postaci wypchnięcia górnych i dolnych ząbków przez co malutka nie jest w stanie domknąć szczęki, a co za tym idzie powstała też wada wymowy. Moim zdaniem przy wyborze smoczka ważny jest jego kształt. Im bardziej płaski tym lepszy.

Podałam smoczek od razu w szpitalu w drugiej dobie. Oboje moich dzieci mieli bardzo silny odruch ssania i same położne mówiły żeby im smoczek podać :smiling_face: Karmiłam normalnie, nie było problemów większych jeśli chodzi o najadanie się dzieci :smiling_face: