W pierwszej ciąży nie czytałam, ale słuchaliśmy dużo muzyki, praktycznie każdego gatunku. A teraz mały ma 5 lat i tańczy i śpiewa do wszystkiego i przy każdej wolnej chwili. Od kiedy się urodził, dobranocka obowiązkowa, wieczorne przytulanie i czytanie. Cudowna rzecz, kiedy mały sam chce codziennie iść poczytać! ;D Teraz z racji że jestem w ciąży czytam też bobasowi w brzuchu i myślę że to fajnie działa, zresztą łączy całą nasza trójkę! Mały uwielbia też czytanie buzią, wtedy mamusia musi sama wymyślać całą historyjkę o chłopcu ![]()
Mnie coraz bardziej zaczyna się podobać rytuał czytania. Muzyki cichej i spokojnej słuchamy kilka godzin dziennie plus pozytywka. Liczę na tą pozytywkę po urodzeniu bo sama lubię jej melodię. Mam nadzieję, ze będzie uspokajała Małą.
W pierwszej ciąży nie czytałam bajeczek do brzuszka, rzadko też dawałam synkowi słychać muzyki, to był tak intensywny czas (studiowałam), że czasem nie wiedziałam, jak się nazywam… Ale po narodzinach nadrobiłam ze zdwojoną siłą, codziennie czytamy wierszyki i krótkie bajeczki, słuchamy muzyki, tańczymy i śpiewamy kołysanki. U nas królują “aaa, kotki dwa…” oraz “na Wojtusia…”.
Siłą rzeczy drugi synek, który jeszcze jest w brzuszku, słucha wypocin mamy, często odpowiada kopniakami, więc mam nadzieję, że mu się podoba ![]()
Osobiście bardzo popieram rytuał czytania dzieciom od pierwszych dni
To pomaga w nauce mówienia, rozwija wyobraźnię, pomaga się skupić… Widzę po swoim dziecku, jak bardzo szybko łapie nowe słowa, jeszcze niektórych nie jest w stanie wypowiedzieć w całości, ale nie szuka różnych dziwnych zamienników na dany wyraz (moja mama i teściowa na siłę zdrabniają wyrazy mówiąc do mojego dziecka, a ja z tym wciąż walczę, np. petki-skarpetki, hajci-na dwór i różne dziwne takie), tylko próbuje nazywać daną rzecz “po imieniu”. Ma dopiero 1,5 roku ale dzięki tym pojedynczym wyrazom zdecydowanie łatwiej jest nam się porozumieć, nie muszę też zgadywać jego aktualnych potrzeb.
JA TEŻ SPORO czytam mojemu starszakowi
więc córeczka wsłuchuje się z brzuszka … aczkolwiek na słuchanie muzyki już nie mam tyle czasu co w pierwszej ciąży i przepadła mi moja cudowna muzyka z czasów pierwszej ciąży
ale mam kilka relaksujących melodii
Czego słuchacie w takim razie? Szukam odskoczni od Jamesa Blunta. Chętnie słucham anglojęzycznych piosenek mając nadzieję, że Mała nie będzie miała problemu z językami choć chyba wiele oczekuję od ciąży. Choć, jeśli dziecko słyszy to dlaczego nie.
Wczoraj mąż czytał bajkę o Wilku i siedmiu koźlątkach. Nie znałam jej. Zauważyłam, że moja Kruszyna była bardzo aktywna czy bajce, albo się jej podobało albo nie ![]()
Teraz jak jestem w trzeciej ciąży to moje maleństwo wyjątkowo dużo nasłucha bajek, bo dzienni kilka razy czytam je symkowi bądź córce.
We wcześniejszych ciazach również czytałam ale nie tyle co tetaz i były to batdziej baśnie, albo serie ksiazeczek dla dzieci.
Wydaje mi sie ze takie czytanie bajek wplywa na dzieci juz od zycia plodowego.
Oczywiście zalecane jest mówienie do brzuszka, czytanie, śpiewanie. Ja tak robiłam:)
W pierwszej ciąży dużo mówiłam do brzuszka. Czytałam raczej książki dla siebie niż dziecięce. Czasu zbyt wiele nie miałam, bo pracowałam prawie do porodu, ale wieczorami to był już taki rytuał. Uczyłam się wtedy wielu kołysanek, więc i śpiewałam i maluch słuchał muzyki. Teraz w drugiej ciąży to głównie są właśnie dziecięce książki, piosenki, z uwagi na starszą córkę.
madziu, czytałaś literaturę dla siebie na głos? Nie jestem śpiewająca, ale mój mąż czasami śpiewa już. Słuchamy za to sporo muzyki. Mówienie, śpiewanie, czytanie brzuszkowi rozwija więź między rodzicami i dzidziusiem.
Wieczorami kładłam się do łóżka i czytałam na głos. W autobusie oczywiście nie ![]()
ja staram się przynajmniej dużo radia teraz słuchać jak nie mam czasu na nic więcej
no i wykorzystuje czas kiedy czytam synkowi bajeczki czasem sobie też wspólnie śpiewamy
ja słucham muzyki polskiej, relaksacyjnej nie tylko dla kobiet w ciąży
odgłosy zwierząt i też piosenki dla dzieci z synkiem a córkeczka w brzuszku na pewno nasłuchuje ![]()
w internecie też tego sporo jest na YouTube
Dziewczyny, kiedy zaczęłyście mówić do brzuszka?
Od niedawna zaczęłam słuchać Mozarta, ale mam wątpliwość czy dźwięk dociera do maleństwa. Przystawiacie jakieś słuchawki do brzucha czy coś takiego?
majupa gdzieś tak w połowie ciąży maluszek ma już wykształcone małżowiny uszne i w tych okolicach zaczęłam często mówić do brzuszka czy słuchać muzyki, nie tylko tej klasycznej. Natomiast w okolicach 7 i 8 miesiąca maluszek rozpoznaje już odgłosy najbliższych i często słuchaną melodię. Słuchawek nie przystawiałam, nawet o tym nie pomyślałam ale czemu nie:)
Ja też słuchawek nie przystawiałam, a zaczęłam tak w połowie ciąży. Teraz czytamy bajeczki od początku, ale to ze względu na córkę ![]()
U nas rytuał już się przyjął. Mąż czyta codziennie, wybraliśmy bajki, których nie znałam więc dla mnie to też rozrywka ![]()
My bardzo dużo mówiliśmy do brzuszka a mąż opowiadał mu wymyślone przez siebie bajki
Ogólnie teraz też czytamy bajki, mamy bajki disneya różne np. Kubusia Puchatka, Kaczora Donalda, Myszkę Miki, Pocachontas, Zakochanego Kundla… Dużo tego
W internecie też można znaleźć bajki dla dzieci. Też czytałam z tamtąd bajki
Dla maluszka słuchanie głosu rodziców, jego spokojnego tonu jest bardzo dobre ![]()
Ja w ciąży słuchałam dużo muzyki relaksacyjnej, super sprawa, bo teraz moje dziecko wycisza się właśnie gdy puszczę mu spokojną muzykę i momentalnie zasypia.
Już 20 tydzień, więc od jakiegoś czasu poza słuchaniem Mozarta i Beethovena, jest mówienie do brzuszka. Kilka razy czytałam już książeczkę. Do tego bardzo często dotykanie, głaskanie brzuszka. Mam nadzieję, że nasza Fasolka to wszystko czuje ![]()
Słucham dużo muzyki i nie koniecznie jest to Mozart czy Chopin;), czytam książeczki, różne dla dzieci kupuję co mi wpadnie w rękę z nadzieją, że dziecko będzie się uspokajać przy czytaniu po porodzie. Mój mąż dużo mówi do brzuszka zresztą tak jak ja, mówimy, śpiewamy, szukamy kontaktu, nasz dotyk za jego kopniak;) wspaniałe uczucie
Pewnie, że warto słuchać muzyki, czytać czy dużo mówić do brzuszka. Potem, gdy jest już jeden maluch to tym bardziej brzuszek korzysta, bo czyta się starszakom. Muzyka nie musi być poważna, choć ja akurat taką bardzo lubię.