Dieta przy biegunce

Jesteśmy po kontroli i już lepiej. Dostaliśmy leki na zatrzymanie biegunki, dobrze że podaliśmy elektrolity i małymi dawkami i tak podajemy jakiś czas.

Mam nadzieję, że przejdzie jej niebawem :upside_down_face:

4 polubienia

Jak tylko na piersi to i do 14 dni spoko , ale u niej po.wielkich meczarniacj przy rozszerzaniu diety wycjodzila baaaardzo twarda , napewno nie byla to kwestia nawodnienia . Chyba banan tak zadzialal .
Wczoraj wieczorem tez byla masakra , chodz lepiej niz 1 dnia , za to przed samym spaniem juz super poszlo . Jablko pomoglo u nas.
Ale tez chyba kupie awaryjnie , bo serce peka jak mala tak placze

1 polubienie

O tak elektrolity i jakiś dobry probiotyk teraz się przadadza :slight_smile:
@asiam1 u nas właśnie starsza córka do tej pory ma problem z zaparciami, a synek o dziwo nie.
Często staram się jej podsuwać musy albo jabłko. Banana nie lubi :smiley:

U nas odwrotnie znów mały ma takie luźne stolce po zmianie mleka masakra mam wrażenie że po tym mleku brzuszkowo średnio się trawi :roll_eyes: ale jakie podam alergikowi nutramigen odpada bo podobno jeszcze gorszy w smaku jak pepti.

U mnie banan fajnie wchodził , ale narazie zrobie duza przerwe w drugiej probie . Albo bede mieszkac banana ze sliwka :see_no_evil:
@Patrycjaw25 Pati a rozszerzacie juz diete ?

1 polubienie

Również polecam
.kupa w przeciagu minuty wychodzi na :grinning:

1 polubienie

Zaczęliśmy ale powoli bardzo nam to idzie mały zaczyna podjadać marchewkę ze sloiczka i pierwszą dynie ale opornie to idzie, siostra dojada słoiczek, zje z parę lyżeczek i to tak że zje i wypluje​:see_no_evil: dziś mi zaczął pluć marchewką, była dosłownie wszędzie :see_no_evil:

Ja najpierw chcialam gotowac , pozniej jak mielismy incydent z zakrztuszeniem to wyleczylam sie z tego pomyslu i daje sloiczki . Idzie dobrze :muscle: ale najlepsze jest to , ze gdy daje jej cos nowego to robi miny jakbym jej tran albo cos gorszego podawala , za 2 lub 3 lyzeczka juz wcina :rofl::face_with_peeking_eye:

2 polubienia

W takich jak skrajnych przypadkach jak dziecko ma duże zatwardzenie i sama wazelina nie pomaga to polecam czopek glicerynowy. Gliceryna rozpuszcza się w pupie pod wpływem temperatury a czopek dodatkowo stymuluje odbyt. Bezpieczne i pomaga. Jak czopki są za duże to można je orzeciaz wzdłuż na pół

2 polubienia

O tym mowila mi moja polozna , ale jak rozmawialam z moja mama to mowila zeby to byla ostateczna opcja , bo niby jak sie raz pomoze czopkiem to juz bedzie tak czesto , aaa no i oczywiscie w domu czopkow nie mialam :face_with_peeking_eye: kolejna rzecz do kupienia na w razie “w”

1 polubienie

Jej ale ci fajnie że mała tak wcina , u mnie pamiętam córka tak samo zanim załapała jak jeść to z kilka słoiczków sama dojadałam :rofl: teraz mam pomocnika jak zaczynam syna karmić to przylatuje bierze pokrywkę i mówi mama żeby jej dać bo wylizała wieczko​:rofl: i stoi koło mnie i krzyczy bo ona też chce słoiczek leci do kuchni po łyżeczkę :rofl:

1 polubienie

Haha o to faktycznie pomocnik :sweat_smile::rofl: ale wiesz co to dobrze , ja mam problem jak mam zobaczyc czy nie jest za cieple , co prawda korzytaam z magicznych lyzeczek ale jakos tak odruchowo chce sprawdzic i wtedy mnie tak krzywi :see_no_evil::see_no_evil::see_no_evil: jedynie deserki sa spoko :grin:

Probiotyk mamy i podajemy, elektrolity teraz już córka pije mniej chętnie, ale pije.
Najgorzej, z tymi saszetkami, które dostała na biegunke, bo już teraz jak tylko widzi, że coś mieszam, to ucieka :hear_no_evil::upside_down_face:

2 polubienia

Jejku ale długo was trzyma. Koleżanki córka złapała rotawirusa jak była po operacji to 2 tygodnie ja trzymało. Mój syn też ucieka jak widzi jakieś lekarstwo, dobrze że tymi na grupę nie wymiotował, bo przeciwbólowe tylko w czopkach wchodziły w grę.
@asiam1 a czym się zakrztusiła twoja córka? Ja zaczynałam od sloiczkow, potem na insta mi się pokazywały rolki że to dziecko się wręcz krzywdzi, to gotowałam, a potem się z tego wyleczyłam, i już na luzie trochę słoiczków, trochę gotowałam.

1 polubienie

A nie zgodzę się z tym że jak raz weźmiesz czopka to później już trzeba będzie. Tak tylko w już powiedzmy naprawdę dużym zatwardzeniu. Ja u małego użyłam kilka razy w ciągu jego życia

1 polubienie

No u nas córka półtora roku i też ją widzi, że syrop dodajemy do mleka to nie chce pić… masakra jakie mądre bestie nam rosną :smiley: ale niestety leki podać trzeba.

1 polubienie

Pewnie masz racje :grin: to mi powiedziala moja mama a wiadomo , ze ona jest z pokolenia “nie sciagaj mleka , bo dla malej nie starczy” albo “na laltacje to tylko bawarki” , ale bylo mi malej tal szkoda , ze z braku laku posłuchałam mamy :see_no_evil: kupie czopki , lepiej miec niz zeby sie biedna męczyła.
@daga1271 ziemniaczkiem zbledowanym . Tak jak mowisz , teraz chce zaczac mieszac . Troche sloiczkow , troche gotowac . Kupilam batata i tak czeka na “swoj dzien” :see_no_evil:

2 polubienia

Haha rosną mądre bestyjki , to racja :slight_smile: u mnie nie chciała z lyzeczki pic ale juz z miarki czy kieliszka tak :rofl::rofl:

1 polubienie

No warto mieć to w apteczce. Nie wiadomo co kiedy się przyda

1 polubienie

Oj tak te dania są ochydne :see_no_evil: jednak cieszyło mnie że moja córka załapała i te ibiadki jej smakowały, teraz czasem się ratuje słoiczkowymi obiadkami kiedy córka wybrzydza moim obiadem mamy kilka słoiczków dla juniorków . Moja pierwsza córka nie chciała jeść sloiczków, deserki tak ale nie dania , krzywiła się i wyplówała :see_no_evil:
@daga1271 na instagramie jest wiele pseudo specjalistek które myślą że wiedzą wszystko lepiej . A powiem szczerze nie oglądam tych pseudo porad , robię tak jak ja uważam za stosowne , każda mama robi po swojemu , i nie sądzę że dając naszym dzieciom słoiczki robimy im krzywdę.

1 polubienie