Dieta w ciąży

Ja soli morskiej jeszcze nie używałam ale któregoś dnia jej spróbuje.

Oj tak sol szkodzi i w czy i bez… Ja b.mało używam soli… Odzyczilam się od niej. A co do diety no czase pozwalała dużo do życzenia… Czasem chęć na fast food… Słodycze… Grilla… Ale warzyw i owoców jadła też dużo…

ja fakt faktem soli zawsze dużo używałąm, teraz staram się ją ograniczaj jak tylko mogę, ale nie wszystko smakuje mi bez soli niestety…

Ja pamiętam, jak byłam na diecie z gazety (jeszcze kiedys tak sie niestety próbowałąm odchudzic) i tam połowa produktów miałą byc bez soli. Myslałam, ze umrę, męczyłam się niesamowicie. Teraz, na diecie od dietetyczki wiem, ze mogę uzywac soli, ale w ograniczonych ilościach. Nie muszę z niej rezygnowac i dlatego z obecnego jadłospisu jestem bardzo zadowolona.

Kurcze, a ja bez soli to prawie nic nie zjem… Tyle, że oprócz tego jem zdrowo: kasze, razowe pieczywo, dużo warzyw i owoców

Macie rację, morska sól jest dużo zdrowsza więc jeśli już koniecznie w ciąży solić to właśnie taką - morską… W kwestii soli należy pamiętać, że to nie tylko o biały, słony proszek chodzi… Takie samo działanie (bo to ten sam związek chemiczny) mają ryby wędzone (bardzo są słone mimo że nie całkiem czuć) gdyż sól używana jest do ich konserwacji oraz mineralna woda, bo zazwyczaj nie sprawdzamy i kupujemy wysokosodową.

U mnie to ciężko ze stosowaniem diety, bo na niewiele rzeczy mam ochotę, a zmuszać się nie zamierzam. Najpierw mnie odrzuciło od nabiału, teraz ciągle mam ochotę na jakieś słodycze i fast-foody, ale dzielnie się opieram. Jem bardzo dużo owoców i warzyw, mięs to głównie drób

ja w ciąży to sie objadałam i przytyłam 30 kg. a w 2 ciąży to już bardziej uważałam co jem i przytyłam tylko 14

No ja na razie półmetek ciąży i tylko 0,5 kg na plusie, ale czuję że zaczynam się rozkręcać

ja również przytyłam 0,5kg a jestem w 5tym msc.
za to w mojej diecie dołączyły do mnie śledzie, których nigdy wczesniej nie lubiłam…

innocentangel18 jeśli masz skłonności do obrzeków, uważaj ze śledziami bo dzięki soli w nich zawartej nogi i ręce mogą latem bardzo puchnąć

ja śledzi nie jadam choć lubię, bo jakby nie patrzeć to surowa ryba

no teraz sie ograniczam, dwa razy w ciagu ciazy je jadlam…

ja narazie mam zachcianki na słodkości :slight_smile: a najbardziej na świeże owoce, mniam

Ja właśnie na kolację wcinam wiśnie - zjadłam juz prawie pół kilograma i do tego świeżego ananasa :slight_smile:

Słodkości to ja zawsze uwielbiałam, teraz szczególnie. A z owoców to ostatnio wcinam czereśnie i nektarynki

Ja bardzo dużo jadłam owoców i warzyw.

ja również owoce jadłam w dużych ilościach pod koniec ciąży,zwłaszcza czereśnie:)

Spodziewam się chłopca więc może dlatego jak to babcia mówi nie mam ochoty na słodycze w ogóle, owoce jak najbardziej. Natomiast ciągnie mnie do ostrych, kwaśnych i co gorsze słonych posiłków ;[

mnie tylko czasem do słonych i kawaśnych… ostatnio jadłam ciastka czekaladowe z kapustą kiszoną :slight_smile:
a tak to mam czasem wielką ochotę na słodycze… nie powiem… owoców też staram się jesc jak najwięcej