Byłam w tym tygodniu z synkiem u lekarza i teraz jest dużo dzieci chorych jakąś wirusowka panuje i moje chłopaki załapały ale typowe takie objawy przeziębienia
Sterylność dobrze nie wpływa na odporność. Taka prawda.
Mazia nie tylko sterylność ale też przedszkole dziecko zderzyło się z dużą ilością różnych wirusów i musi nabrać ta odporność
Miśka pyska dokładnie tak maski też swoje robią ochrona przed drobnoustrojami a później idziesz bez maseczki ktoś obok kichnie i od razu człowiek chory
Dobrze wpływa ale dziecko musi też nabyć taką odporność
Ale tak jak my kichniemy to z powrotom to wdychamy, drugie to mi się wydaje że organizm się do końca nie dotlenia. Ja jak siedzę w masce to od raz głowa mnie boli.
aneczka, jestem tego samego zdania. Wiadomo, w pielęgnacji dziecka, trzeba dbać o higienę, ale uważam, że przesadne dbanie o sterylne warunki bardziej dzieciom szkodzi niż pomaga.
Co jeszcze, moim zdaniem wpływa na to, że dzieci częściej chorują? Ich przegrzewanie, czyli ubieranie zdecydowanie za grubo w stosunku do panujących warunków pogodowych.Dziecko się zapoci, potem zawieje wiaterek i choroba gotowa. Mi po prostu ciężko było patrzeć na maluszki w gondolach grubo poubierane i przykryte kocykami, kiedy na dworze upał. To moim zdaniem jest prosta droga do choroby.
Dokładnie jestem tego samego zdania że należy nie przegrzewac dzieci
Zonawuadka ujelas to w punkt mam podobne podejście
Częstsze infekcje zdarzają się u dzieci w przedszkolach szkołach czy żłobkach bo wiadomo że w dużych skupiskach łatwiej się od siebie zarażają.
Wystarczy ze jedno dziecko przyjdzie do przedszkola chore i już połowę zaraża
Wystarczy ze jedno dziecko przyjdzie do przedszkola chore i już połowę zaraża
poznałam na własnej skórze jak to dzieci łapią wszystko w przedszkolu . Ja mam wrażenie, że teraz po tej sterylności każdy łapie wszystko w mega szybki tempie
wszyscy byliśmy zamknięci w dobie covid, a teraz każdy choruje non stop. Dzieci nie mają odporności jak w końcu wyszły z zamknięcia
Kolezanka w Irlandii mówiła że tam dopiero poważnie dziecko chore Gorączka itp nie przychodzi do przedszkola i wszystko polega na tym aby dzieci gile katarki lapaly od siebie jak najszybciej i jak najszybciej się uodpornialy. Wiadomo u nas zaraz by było że u jednego gil u drugiego zapalenie płuc jednak skoro jest efekt w postaci Radziej chorujących dzieci to czemu nie;) moja pediatra też zaleca puszczać z katarem, ale ja nie ryzykuje;)
Prawdopodobnie jest to efekt lockdownu, zamkniecia dzieci w domach i znacznie ograniczonego kontaktu między dzieciakami w wieku żłobkowym i przedszkolnym.
Mamarozamiki masz rację u nas by to wyglądało zupełnie inaczej podejrzewam bo co kraj to inne podejście mysle ze tam potrafia odróżnić co to zwykły katar chociaz mówiąc szczerze to i na katar czasem trzeba uważać bo potrafi być niebezpieczny natomiast podejrzewam że u nas nie potrafili by znaleźć tego rozgraniczenia i złotego środka gdzie dziecko jest już tak chore ze rodzic powinien wziąć wolne i zostać z maluchem w domu
Kiedys na instagramie na profilu mama pediatra nie wiem czy macie dziewczyny ja w znajomych jeśli nie to zaobserwujcie opowiadała na jakimś story ze rodzice bardzo często pytają ja co dac dziecku na lepszą odporność a tak naprawdę na to pytanie nie da się odpowiedzieć tak jak mamy by oczekiwaly nie ma na to cudownego lekarstwa stropu witamin które podamy i choroby dziecka będziemy mieć z glowy najzwyczajniej w świecie ta odporność dziecko z wiekiem musi zdobyć samo poprzez chartowanie sie wychodzenie na częste dotleniajace spacery czasem właśnie kontakt z innym chorym rowieśnikiem tak aby organizm sam uczył się walczyć z ta infekcja
Pina masz rację to nie jest takie proste. Dużo osób poleca na odporność jako naturalny składnik piecie oleju z czarnuszki może warto spróbować
Podobno nie powinno się wspomagać odporności jeśli maluch zdrowy specyfikami. U mnie teściowie właśnie robią domowe syropy sosnowe, soki z czarnego bzu, uwielbiają czarnuszkę. Naturalnie moim zdaniem zawsze warto działać.
Tak nas również laryngolog przepisała Entitis immunotrofine braliśmy parę miesięcy efekt chyba znikomy i dopiero drugi lekarz immunolog gdy przypadkiem się Dowiedział powiedział że nie dziwi się że Pani w okienku w aptece poleci ale lekarz... Nie powinno się ingerować w układ odpornościowy w taki sposób bo można Wywołać więcej szkód i odwrotny efekt na przyszłość więc aż miałam wyrzuty z drugiej strony gdy lekarz coś zleci....