Długość spaceru

U mnie tez roznie bywa z tymi spacersmi teraz caly czas choruje albo ja albo synek a widze ze jemu brakuje wyjscia na dwór i do piasku ostatnio lepilismy sobie choć balwanka z resztek sniegu :slight_smile:

Czytając komentarze to chyba ja najmniej spaceruje … urodziłam synka w lipcu. Wychodziłam z Nim na zewnątrz sporadycznie ze względu na duże upały (tak do max. pół godziny). Później bywało różnie. Głównie dlatego że był strasznym śpiochem i przesypiał "najlepszą"porę na spacer. Jak się już udało to też pół godzinki w porywach do godziny. Teraz już ma pół roku i staram się z Nim spacerować częściej, bez względu na pogodę (nawet gdy jest wietrznie, bo w wózku tego nie odczuwa). Ale nadal do max godziny. Dodam że nigdy nie chorował. Nie miał nawet drobnego katarku :slight_smile:

MamaTymona w lecie najlepiej jest wychodzić przed południem lub po południu kiedy słońce tak mocno już nie grzeje. Ja ze swoją córką wychodziłam w porę drzemki, dziecko nie zawsze musi być aktywne aby wyjść na spacer. Najważniejsze, że twoje dziecko nie choruje. Wychodźcie jak najczęściej, zawsze to maluszek się dotleni. My jedynie nie wychodzimy kiedy mocno wieje, niby spacerówka ma osłonę, ale córka wtedy by nic nie widziała a przez to by się denerwowała.

Latem tak, natomiast zimą najlepiej przed południem kiedy nie ma dymu, żeby spacer nie zaszkodził maleństwu.

Mama Tymona ja urodziłam syna również w okresie letnim i wychodziłam z nim codziennie. Najpierw chodziliśmy rano, później największe upały spędzaliśmy w domu i wychodziłam późnym popołudniem dalej spacerować. Większość dnia spędzałam na dworze. Syna w domu karmiłam wychodziliśmy i spacerowaliśmy bez względu na to czy spał czy nie. Ważne było dla mnie że w ogóle przebywamy na świeżym powietrzu. Teraz jak urodziłam córe ze spacerami jest trochę gorzej bo zawsze muszę iść z kimś a tutaj bywa różnie. Mąż pracuje na różne zmiany więc spacery niestety nie są codziennie chociaż bardzo się staramy.

mama Gratki ja mam na telefon ściągniętą aplikację Kanarek i zawsze przed wyjściem sprawdzam czy iść czy spacer sobie odpuścić.

Wszędzie czytałam, że powinno się spacerować po 2 godziny dziennie dla dobrej odporności. U nas niestety nie mam za bardzo gdzie chodzić na spacer (wokół bloku 2 godziny nie da się spacerować) więc zazwyczaj trwa to 40-70 minut. Latem jeśli nie było zbyt wielkiego upału, udało się czasem usiąść na ławeczce w cieniu to udawało się zostać ciut dużej na zewnątrz.
Gdybym mieszkała nad morzem i miała gdzie wychodzić, nie wahałabym się przed dłuższymi spacerami o każdej porze roku (no chyba, że akurat byłaby wichura, to niebezpiecznie, albo duży mróz, poniżej -10).

Aridka to tak jak u nas.Za bardzo nie da sie gdzie spacerować tylko wszędzie dookola bloki to spacerujemy między blokami tak okolo godz.Chociaz ostatnio nawet bylo ciepło to poszlismy na dłuższy spacer corka spala we wózku a synek szedl obok i na dworze byliśmy 3 godz.Szlismy ulicami tak fajnie było ze zal bylo wracac do mieszkania.Synek sie przyjemniej wygonił a córka caly spacer przespala.Jak jest lato to lubie jechac do rodziców na wies i wtedy cały dzień na dworze:)

Córa urodziła się listopadzie, na spacery chodziłyśmy często. Też nie za bardzo mam gdzie spacerować, ale można chodzić w te i z powrotem :slight_smile: Drugi maluch urodzi się czerwiec/lipiec i również nie zrezygnuję ze spacerów. Przy upałach można wychodzić bardzo wcześnie rano lub wieczorami. Na spacerach córa zawsze spała :slight_smile:

Dzieci to przeważnie najlepiej śpią na świeżym powietrzu :slight_smile: Moja corka w domu malo spi a na polu potrafi spac nawet 3 godziny.Raz byłam na takim dlugim spacerze i tyle mi spala.

Ja z synem od urodzenia wychodzę codziennie na godzinkę, a nawet do 2 godz. Urodził się na początku listopada, więc pogoda nie rozpieszczała. Najgorsze te ubieranie, ale to dla mnie jedyne wyjście na dwór, bo mąż prawie całe dnie w pracy, więc i ja mam spacerek na powietrzu.

Pod względem ubierania na pewno łatwiej wychodzi się w ciepłe dni, ale nie ma też tragedii. Ja często jak córa mi zasnęła to wystawiałam wózek na balkon jeszcze, żeby jej nie obudzić :slight_smile:

A my przyjechaliśmy do Gdańska na tydzień i spacerujemy 2x dziennie po 1,5-2h. Wreszcie prawdziwe spacery w czystym powietrzu. Dziecko zadowolone i wszystkim wzrósł apetyt :slight_smile: