Dołącz do mam testerek! (czerwiec 2026)

@AnetteSo
Nie wiem jak u Was w pracy, ale u mnie pomimio ze mam bezdziete kolezanki i kolegow to zachowaniem dorownuja nie jednemu przedszkolakowi :joy::joy::joy: i najsmieszniejsze ze czasem rozmawiam z nimi jak z moja corka i efekty sa podobne.

2 polubienia

Nie odnosiłam się tak stricte do a twojej wypowiedzi :smiling_face_with_three_hearts: nie o to mi chodziło…. Tylko jak nie miałam bobo to czasem byłam mega zmęczona po całym dniu pracy i załatwien …. I się zawsze zastanawiałam jak ludzie jeszcze o oprócz tego mają siłę na dzieci….:rofl::grin: a teraz widzę że to zmęczenie przez pierwszy rok jest zupełnie inne przy dziecku i tak naprawdę to kurczę czy się jest zmęczonym czy nie to jednak tak trzeba te siły rozkładać by ogarnąć malucha no bo nie ma innego wyjścia …. I inaczej się układa dzień

1 polubienie

Chodzi mi o to, że to są całkiem inne rodzaje zmęczenia i jest fenomenalna różnica co możesz zrobić potem i jak. Bo wiadomo że osoba bezdzietna która w tym momencie zajmuje się schorowanymi rodzicami i nie ma przestrzeni dla Siebie też nie ma jak odpocząć. Ale w innych przypadkach to dziś tam ta przestrzeń życiowa jest która znika kiedy stajesz się rodzicem

2 polubienia

O rany mam taką jedną koleżanke w pracy prawie 50 będzie miala i nie ma dzieci. Jest gospodarna babka i zawsze robi wokół tego szum ILE ona nie zrobiła przed pracą czy po, bo jakieś ogórki pokisiła itd. a my młode to jesteśmy leniwe, oglądamy netflixa i mamy czas wystawiać ciuchy na vinted :see_no_evil: ale mamy dzieci i gotujemy, sprzątamy tylko nie opowiadam codziennie tego bo to nudne. I raz miała teścia chorego w domu i wzięła na niego opiekę. Jaka ona wymordowana przyszła do pracy ze musiała mu osobno obiad ugotować i musiała mu poprać, w życiu jej takiej zmęczonej nie widziałam… Z koleżanką nie mogłyśmy już słuchać bo zrobiła z tej opieki temat roku a my na codzień tak funkcjonujemy… wiadomo ze ciężko w domu przy dzieciach więcej zrobić i dla niej to nic nie robimy bo nie gotujemy przetworów i nie depczemy kapusty :rofl:

3 polubienia

Eeeeeee to masz kochaną koleznakę w pracy :grin::grin::grin:
Może Ci jeszcze jaja przyniesie od szczęśliwych kurek ??? :wink:

1 polubienie

Sama opowieść o tej kobiecie mnie to niej zniechęciła :no_mouth: dobrze ze nie mam na swojej drodze nikogo takiego :smiling_face_with_tear:

1 polubienie

A mnie zmęczyła :laughing::laughing::laughing: wiadomo są ludzie i ludziska :wink:

3 polubienia

Uwielbiam takich ludzi. Zaraz pozniej jeszcze pojawia sie tekst, ze Ty to narzekac nie mozesz bo “urlop” macierzynski teraz trwa rok, “a kiedys” to bylo krotko, masz dodatkowe dni “wolne na dziecko” no i dodatkowe pieniadze (800+)- bo przeciez kupujesz sobie ciuszki za nie i jezdzisz na samotne wakacje.
Wlasciwie to osoby ktore nie maja dzieci (lub juz dorosle), to maja gorzej w zyciu bo musza “za Ciebie pracowac”… Trafia mnie jak cos takiego slysze.

3 polubienia

Ale to jest klasyczny przypadek ludzi którzy lubią narzekać albo których chce pokazać jak to im jest w życiu ciężko. Swojandroga każdy ma jakieś swoje krzyże życiowe i zdrowie i może faktycznie czuję się zmęczona i takie zmęczy jak przygnębiają ale dziwne że tak p tym odpowiada dookoła.

Ja jak nie miałam synka a moja siostra już miał dwójkę maluchów to też strasznie narzekała jaka to jest przemęczona itd i mnie też to wkurzało :grin: bo sobie myślałam wtedy że przecież siedzi w domu i co może mieć takiego do roboty jak tylko ogarnianie dzieci …… ale jak sama urodziłam to zrozumiałam że to trochę inaczej wygląda…… także punkt widzenia zależy od siedzenia :blush::laughing:

3 polubienia

@MamaSloneczka łoo kury też ma i trzeba ogarniać :sweat_smile:
@AnetteSo mnie męczyło psychicznie jak z nią byłam w pracy kilka dni na zmianie :roll_eyes:
@Hedwiga taak jest ból rzyci o 800+ i czemu ona na psa nie dostaje
@Mamuska357 nie mówię bo znam ją trochę prywatnie i wiem że w życiu nie miała kolorowo ale narodził się z tego narcyzm. Ja się nie licytuje z koleżankami która ma gorzej, wiadomo że sobie narzekamy ale nie mówię a Ty to masz luz a ja to ło boże rowy muszę kopać

3 polubienia

Matko :face_with_peeking_eye: no ciekawe dlaczego nie ma tego 800+ bardzo mnie ciekawi dlaczego państwo jej na pieska nie dało :smiling_face_with_tear:

Często się spotykam z ludźmi co mają ale do socjalu, i najczęściej nie są to rówieśnicy którzy nie mają dzieci tylko właśnie osoby starsze. Bo im zabierają dla nierobow itd. Ale ja sobie myślę wtedy że to moje dzieci będą zarabiać na ich emerytury no i koło się zamyka

1 polubienie

każdy na różnym etapie swojego życia ma prawo byc zmeczony sfrustrowany przrbodzcowany itp ale czasem chcialo by sie posłuchać zmęczenie problemów itd inne niz rodzina dom dziecko a czasem takich naprawde z tylka " mam dotywcza prace 0.25 i wykancza mnie ona plus spacer z psem"

3 polubienia

Oo tak ! Jakbym słyszała moją babcię :laughing: jezu jak weszło wtedy 500 + to zaczęła wszystkim wyliczać ile to oni nie dostaną pieniędzy , ale jak były podwyżki dla emerytów cisza …

2 polubienia

Do tej pory ludzie wyliczają ile to rodziny z 3 czy 4 dzieci mają pieniędzy z 800+

1 polubienie

wyliczają i wyliczać będą
ale tego ze nie jeden zapłaci 3x wiecej niz dostanie to nie widzą bo “dostał”
chora mentalność i zazdrość ludzka zamiast pilnowanie własnego nosa
nikt nikomu nie broni “dostac”

Ojj, dokładnie! Tylko wiele osób nie bierze pod uwagę, że część rodziców wcale nie wydaje tych pieniędzy na bieżąco. Odkładają 800+ na konto dziecka z myślą o jego przyszłości, więc ta kwota nie jest uwzględniana w domowym budżecie. Dzięki temu, jeśli kiedyś świadczenie zostanie zlikwidowane, nie zabraknie im nagle tych pieniędzy na codzienne wydatki.

2 polubienia

Dokładnie jest tak jak piszesz , każdy rodzic który przejmuje się dzieckiem chce mu zapewnić przyszłość gorzej z tymi rodzinami alkoholików tam to już inna kwestia .
Jest też takie podejście tych starszych ludzi że za ich czasów nie było takich świadczeń to po co mają być teraz skoro są takie zarobki :confused: moja babcia to żyje w takim świecie dziwnym i ma takie podejście :confused: ona potrafiła się drzeć na całą wieś że ty masz tyle na dzieci a ona nie ma na chleb :no_mouth:
:poop:prawdę mówiła

Uwielbiam te teksty. Nie wiem, to jest jakaś zawiść… naprawdę ci daje ludziom być taką przekupą na targu

@Mamuska357 oj prawda coś w tym jest że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i ludzie za bardzo mają tendencję oceniania własną miarą

Z 800+ najbardziej biedni są rodziny wielodzietne zawsze wypominanie, ale nikt nie patrzy jakie są koszta aby taką rodzinę utrzymać. Ja sama widzę jak mi koszta poszły pędy drugim dziecku. Więc zawsze argument że mamuśka będzie miała na paznokcie włosy i nie wiadomo co jeszcze to mi ręce opadają.

Ale najlepsze są artykuły na jakiś gazeta itp portalach. Jak jest mowa, że zaczyna być problem z pracą bo zwłaszcza placówki w mniejszych miejscowościach są krótko otwarte. To teksty, se rodzice to by chcieli najekiej trzymać dzieci zdała od Siebie a nie je wychowywać.

Jak jest artykuł, że człowiek dorosły boi się na myśl o wakacjach dzieci, bo ma tylko 26 dni urlopu a dzieci ogólnie wolnego potrafią mieć dni 80 to oczywiście tworzysz problem i zawsze tak było. Że nie stać go na wakacje to są w komentarzach wyliczenia. Geee jakie to jest frustrujące

1 polubienie

No dokładnie , a w pracy no u mnie np każda chce mieć wolne w wakacje i maxymalnie możesz wziasc tylko 2 tygodnie , jak jakieś przedszkole jest miesiąc zamknięte to mąż bierze drugie 2 i co z tego urlopu jak się nigdzie nie wyjedzie tylko w domu :frowning: masakra

1 polubienie