Drzemki kontaktowe - Wasze doświadczenie

Drogie mamy, czy Wasze maluszki potrzebowały drzemek kontaktowych? Do którego miesiąca życia? Dajcie znać, jak to u Was wyglądało :smiling_face_with_three_hearts:

4 polubienia

Mój syn ma 6 tygodni więc nie wiem do kiedy ale drzemki kontaktowe to coś cudownego i dla rodzica i dla dziecka. Jest spokojny i dobrze śpi. Dla mnie i męża też jest to super czas. Pełen takiego ciepła. Trochę ciężkie były w upały bo jednak gorąco fest a grzaliśmy się od siebie.

Te drzemki kochałam :heart_eyes:

U nas do roku ze starszą :slight_smile:
Zjadła pierś i odpływała na mnie , tęsknię za tym mocno …
z młodszą malo tych drzemek było bo ciągle ulewala, wymiotowała i leżakowanie miała w dostawce :frowning: :frowning:

U nas syn przeważnie zasypiał tylko na spacerach , abym chciała żeby usnął na drzemkę trzeba było najpierw się trochę nachodzić . :crazy_face: a córka jak narazie usypia tylko przy piersi na drzemki , to jest zupełne przeciwieństwo syna bo ile się nachodzę na spacerach to mała wgl nie zasypia . A wtulone we mnie to najlepiej zasypiają jak im coś Dolega i wtedy potrzebują bliskości . Dla mnie to tylko etap szybko mija, a te przytulasy zostają w sercu na długo. :heart:

1 polubienie

U nas córka bardzo lubiła , przez pierwsze miesiące najlepiej spała wtulona we mnie, a po odłożeniu często szybko się budziła. Z czasem zaczęła coraz lepiej spać sama i około 7 miesiąca drzemki były już tylko sporadycznie

U nas synek na początku miał drzemki kontaktowe ale sporadycznie. Zdecydowanie wolał spać w łóżeczku lub na spacerze :slight_smile:

Moja córeczka ma 8 tygodni i od początku zasypiała mi przy piersi ale niestety było to chwile po rozpoczęciu karmienia dlatego jest budzona żeby jadła . Natomiast zdarzy się , że mamy takie drzemki w ciągu dnia , najczęściej po odbijaniu , córeczka usypia na klatce piersiowej ale też nie są to długie drzemki raczej króciutkie . Większość drzemek córka ma w łóżeczku .

Nasza córka przez fakt ulewania i refluksu miała czas że tylko tak zasypiała i tylko tak spala w ciągu dnia. Często w okolicy 2-4 miesiąca to był jedyny sposób by spala w ciągu dnia. Na szczęście udało nam się znaleźć sposób by móc ją odłożyć do łóżeczka

My mieliśmy mało drzemek kontaktowych. Mały dosłownie wisiał na piersi na początku więc przysypiał a od ład przeszliśmy na kpi to drzemki się skończyły ale ja pierwszym miesiącem byłam wykończona więc dla mnie to było dobre żeby móc go odłożyć na chwilę

u nas z starszym bylo bardzo duzo takich drzemek i najczęściej podczas skoku i zabkowania, bardzo je lubialam i ta bliskosc😍. glownie do roku. po roku sporadyczne
mimo ze czasami bywalo ciezko i spędzało sie nawet po 2h i więcej bujajac na pilce by wyciszyć do snu to i tak sam fakt bliskosci wspominam bardzo dobrze
z mlodszym Poki co bardzo niewiele bylo a ma prawie 7 miesiecy . czasem brakuje tego ale kazde dziecko inne

Najwiecej drzemek kontaktowych pojawilo sie podczas upalow :hot_face: to byl tylko jedyny sposob zeby synek usnal. Nie wspominam dobrze, bo oboje bylismy bardzo spoceni.
Ale te ktore ze mna na zawsze zostana to te kiedy dopiero co sie poznalismy :heart:ja na nowo uczylam sie karmic piersia i byc mama, a on poznawal mnie tylko po glosie i zapachu :smiling_face_with_three_hearts:

1 polubienie

Drzemki kontaktowe to czas ktory wspominam z ogromna tesknota . Chociaz mala jeszcze czesto zasypia w moich ramionach , staram sie ja w miare szybko odkladac . Pamietam 1 raz jak mala na mnie usnela i gdy tylko probowlaam ja odlozyc odrazu sie budzila . Wtedy tego nie docenialam . Mozna powiedziec , ze chciala mi przekazac "mama nie rob nic innego , to jest nasz czas - korzystajmy’ :smiling_face_with_three_hearts: mam wrazenie , ze bardzo szybko z tego wyrosla

3 polubienia

Moj synek mam wrazenie ze caly czas spał z przerwa na jedzonko :wink: z wiekiem tych drzemek było mniej albo wogole :slight_smile:

Oczywiście że tak. Mój maluszek bardzo długo z nich korzystał. I nader nadal korzysta od czasu do czasu. Prawie do roku spał na drzemkach na mnie albo koło mnie. Każda próba odłożenia do łóżeczka kończyła się szybkim wybudzaniem i końcem drzemi. Na początku mnie to trochę męczyło bo byłam „uziemiona” i nic nie mogłam zrobić ale potem się do tego przyzwyczaiłam i jako ten czas udało mi się spożytkować. Często też maluszek mój spał na mnie i w nocy (ja na siedząco) ale to głównie wtedy gdy był przebodzcowany po całym dniu pełnym wrażeń.

Tera to sam już nie che i jak wypije mleko to robi fikołka i kładzie się obok ale lubi mnie lub męża dotykać nóżką lub ręką. Jak bardziej twardo zaśnie to się staramy go przekładać do łóżeczka.

Ja miałam sporadycznie takie drzemki z pierwszą córką. Przy bliźniakach logistycznie nie dam rady by mieli takie drzemki. Usypiali przy piersi na początku i czasami spali przy mnie na poduszce do karmienia :smiling_face: ale od 3 miesiące kpi więc drzemki tylko w łóżeczku/wózku

U nas Maluszek nie zawsze miał potrzebę na takie drzemki kontaktowe, zdarzały się sporadycznie, choć co prawda zasypia podczas karmienia piersią najczęściej, ale w większości razy udaje mi się go odłożyć do łóżeczka, gdzie dalej sobie śpi, ale czasami bywają takie dni że tylko przytulony do mnie śpi, a odłożony od razu się wybudza, więc wtedy korzystamy z zaspokojenia mu potrzeby takiej drzemki blisko mamy :face_holding_back_tears::smiling_face_with_three_hearts:

Mój synek ma 10 miesięcy i ma dwie drzemki w środku dnia . Ostatnio te drzemki dość krótkie są ale to może dlatego że teraz są wakacje i wszyscy są w domu i niestety hałasują jak to dzieci . Córka 2 latka od czasu do czasu drzemie sobie po południu :smiley: a najlepiej jak oboje sobie utną drzemkę to będzie świetnie :sweat_smile:

Tak, na początku przez pierwsze dwa miesiące nie było opcji na inne drzemki, tylko kontaktowe wchodziły w grę :wink: aktualnie nadal często one są, ale jak odłożę maluszka to śpi dalej i nie budzi się po 15 minutach :grinning: ja uwielbiam te drzemki, chociaż mały jest coraz większy i dłuższy i już coraz ciężej mu się ułożyć, ale jak sobie pomyślę, że czas tak szybko leci to chce tulić tego maluszka ile wlezie i niech śpi na mnie tyle ile potrzebuje :heart:

Córka często zasypiała u mnie na brzuchu, na piersiach, lub na kolanach. Bardzo to lubiłam, teraz ma 18 miesięcy i już woli iść do swojego łóżeczka :smiling_face_with_tear::face_holding_back_tears:

1 polubienie

Synek nie wykazywal wiekszej potrzeby takich drzemek. Zdarzaly się jedynie jak mial gorszy czas- tak od 2 do jakos 6 miesiaca.
Córeczka od urodzenia najlepiej zasypiala na Nas :heart: Ale trwalo to kolo 2 miesiecy. Cudny czas bliskości 🩷 Obecnie ma 5 miesiecy i czasem jeszcze wlatuje drzemka kontaktowa.

1 polubienie