Dyschezja u niemowlaka

mamapogodzinach oj to prawda, najważniejsze by dzieciątko było zdrowe

Z dyschezją sie jeszcze nie spotkałam…

może lepiej nie słyszeć o tych wszystkich chorobach… lepiej się śpi :slight_smile:

czyli właściwa diagnoza to podstawa

Ja wolę wiedzieć, że coś takiego istnieje - człowiek przynajmniej wie, jak może dziecku pomóc i co taki płacz może oznaczać

kolejne nowe doświadczenie, oby tylko do poczytania a nie do przeżycia

czasami można to pomylić z kolką

małych dzieci to cokolwiek z brzuszkiem nie tak, od razu jest zwalane na konto kolki

lekarz zamiast porządnie zbadac to od razu daje wyrok _ kolka

Tak teraz lekarze często mówią że to kolka

kolka to placz a dyschezja pisk towarzyszacy wypróżnieniu

moja mala piszczala czesto ale nie wiem czy to akurat dyschezja…

moze zart tu nie na miejscu, ale skojarzylo mi sie to z uprzedzajacym alarmmem “uwaga bedzie kupa”

córka czasem ma tak że płace albo się denerwuje przed puszczaniem gazów

u nas tego nie było, ale młodsza miała problemy z wypróżnianiem jak miała 2-3 latka

nie miałam styczności z taką sytuacją

Tez sprawa mi obca

Jak się wie ze płacz dziecka spowodowany jest dyschezją to jest łatwiej, a tak człowiek odchodzi od zmysłów patrząc na cierpiące dziecko.

chyba nie kazdy lekarz to potrafilby zdiagnozowac

nie mieliśmy i nie słyszałam o tym