Fizjoterapeuta uroginekologiczny – czy w ciąży i po porodzie warto się do niego udać?

Taaak, skracała mi się szyjka i było ryzyko, że młody urodzi się w 27 tygodniu ale tak intensywnie leżałam, że urodził się o czasie :smile:

1 polubienie

Podczas wizyty musisz się całkowicie rozebrać od pasa w dół tak jak u ginekologa, ponieważ częścią badania jest badanie przezpochwowe. Fizjoterapeuta bada Cię zewnętrznie i wewnętrznie, ocenia napięcie mięśni, robi specjalne “testy” na spojenie łonowe, dodatkowo może też wykonać USG. Po badaniu przechodzi do terapii- u mnie było to rozmasowywanie spojenia łonowego, masowanie blizny po nacięciu krocza, a w czasie ciąży także masaż krocza.

Też mam tak, że po porodzie bardzo boli mnie spojenie łonowe w niektórych sytuacjach, szczególnie kiedy ginekolog bada mnie przez wziernik… Okropny ból :slightly_frowning_face:

Uważam, że STANDARDEM powinny być takie wizyty, najlepiej jedna w czasie ciąży i na pewno po porodzie. To nie do pomyślenia jak taki specjalista może poprawić komfort życia kobiece i pomóc w wielu dolegliwościach. Ze swojej strony polecam.

Czy taka wizyta jest bardzo bolesna? Jak pomyślę o badaniu u ginekologa to aż mnie skręca :grimacing:

Nie. Mnie np. Najbardziej u ginekologa boli zakładanie wziernika. A u fizjoterapeuty tego nie ma. Jedyne co może trochę boleć to jak masz bliznę po nacięciu lub pęknięciu krocza i fizjoterapeuta Ci ją rozmasowuje. Ale to tylko trochę boli. A poza tym badanie jest bezbolesne :blush:
Plus jak byłam w ciąży i miałam rozmasowywane spojenie łonowe to sam masaż nie należał do najprzyjemniejszych, ale po nim czułam ogromną ulgę!

1 polubienie

Kurczę muszę iść. Dobrze wiedzieć tym bardziej że mamy tę samą przypadłość :grinning: mam wrażenie że mało kobiet dotyka ból spojenia łonowego. Nieraz jak mówiłam mamie, siostrze czy koleżankom które były w ciąży to nie wiedziały o co mi chodzi

Ja też się nie spotkałam z tym, żeby któraś z moich znajomych miała ten problem :blush: W ciszy pomogła mi wizyta u fizjoterapeuty i codzienne ćwiczenia.
Ale niestety po porodzie ten problem powrócił i nadal chodzę do fizjoterapeuty :face_with_diagonal_mouth:

Ja mam tylko w nocy, chyba długie leżenie na to mi wpływa bo za dnia jak coś robię to nie czuję. A w nocy niedość że boli to jeszcze od razu mi się śni że znowu rodzę :joy:

To u mnie było podobnie - jak dłużej posiedziałam albo poleżałam to ciężko mi było wstać i iść. A jak się rozruszalam to już jakoś szło :sweat_smile:

Mnie taka wizyta wgl nie bolała. Ale mam koleżankę, która miała problem ze skracająca się szyjką i musiała długo leżeć, i nie mogła współżyć. To jak już trafiła do takiej fizjo to mówiła że płakała z bólu. Ale to ona chyba miała dużo spięć, raczej nie miała problemu ze spojeniem łonowym

Moja fizjo mi dała 2 opcje.

  1. Pokaże ćwiczenia na żywym organizmie.
  2. Jeśli się wstydzę czy czuję niekomfortowo to po opisaniu dolegliwości pokaże na ręce jak mam masować się sama.

Fajne rozwiązanie. Zwłaszcza na pierwszej wizycie po porodzie, która potrafi być krępująca

1 polubienie

Haha ja uważam że poród obdarł mnie z resztek godności i już nic nie jest krępujące :laughing: oczywiście z przymrużeniem oka. Jedyne czego się boję to właśnie bólu bo jestem w strefie intymniej bardzo wrażliwa. Nawet masowanie krocza w ciąży sprawiało mi trudność

To ja mam tak samo :sweat_smile: Neurolopeda prosi żebym pokazała jakie mam brodawki sutkowe- bardzo proszę, zdejmuje stanik i pokazuje :sweat_smile: Lekarka pyta mnie czy przy porodzie może być studentka położnictwa- jest mi już tak wszystko jedno, że jedna osoba w tą czy w tą nie robi różnicy :sweat_smile:
Więc mam tak samo- po porodzie jakoś inaczej odczuwam swoje ciało i kwestię intymności ciała.

1 polubienie

Na szczęście po paru miesiacach mi to skrępowanie wróciło :smiley: bo jak mały miał 4 miesiące i osteopata stwierdził że ma zapadnięta klatkę piersiową i mówi do mnie żebym podniosła koszulkę to zobaczy moja to byłam jak uczennica jakaś zawstydzona

1 polubienie

Byłam w ciąży u fizjoterapeuty i bardzo mi pomógł. Po połogu też mam zamiar iść, żeby sprawdzić czy wszystko ok. Jednak to ma wpływ na nasze dalsze życie i komfort :slight_smile:

Ja również polecam konsultacje u fizjoterapeutki uroginekologicznej, nie tylko w przypadku porodu naturalnego, ale też po CC. Długo męczyłam się z blizną i bólami kręgosłupa i fizjo mega mi pomogła. W kolejnej ciąży chodzę już regularnie na wizyty :slight_smile:

Korzystałam na początku II trymestru poszłam na wizytę kontrolną. Pani mnie zbadała i dała zestaw cwiczeń wzmacniających mięsnie brzucha i kręgosłupa. Po porodzie też na pewno się wybiorę!