pati, bo to trzeba konkretnej osobie zapłacić najlepiej, żeby sobie zapewnić dobre traktowanie, takiej osobie, która się tobą zajmie i nie pozwoli ci zrobić krzywdy. Wtedy nie będzie ważne czy to prywatny szpital czy nie.
Jak kogoś stać to czemu nie skorzystać z prywatnego szpitala
Misiombrowa oj tak to trzeba zapłacić komuś z aopieke to będą latać koło takiej pacjentki i pomagać
Dokladnie ja chodziłam do ordynatorki prywatnie i mialam dobrą opiekę z jej strony. Osobiście zatelefonowała do męża po cięciu i poinformowała o przebiegu
Anoosk ale prywatny nie gwarantuje ci super opieki.Ja tutaj jestem skłonna do opini ze jak ktoś podchodzi z sercem do swojej pracy to i relacje ma przyjazne.
Można i prywatnie trafić na jakiegoś gbura
Wszystko zależy kto jakie ma podejście do pacjenta i swojej pracy.
Dokładnie. Chociaż czasem ktoś ma gorszy dzień także może się na kimś wyżyć żeby ulżyło
Odświeżam temat - właśnie pojawił się nowy ranking porodówek za 2025 r.
Jak do tego podchodzicie? Bo szpital, w którym rodziłam pierwsze dziecko jest bardzo wysoko w rankingu, a ja sama wspominam pobyt i opiekę tam naprawdę kiepsko. I zastanawiam się, czy po prostu miałam pecha i kiepsko trafiłam, czy może tak się przez te parę lat tam poprawiło.
Tak, wypełniałam, ale to było w 2021 roku, pandemia, brak odwiedzin męża itp. W każdym razie miałam wykupioną prywatną położną i dopiero kiedy ona się zjawiła (po prawie dwóch dobach w szpitalu), ktoś się mną zainteresował, a tak chyba nie powinno to wyglądać w publicznym szpitalu.
Moja porodówka też cały czas jest i za pierwszym razem faktycznie było super, a za drugim już na odwal się
nie było aromaterapii, lampek, piłek i szarf. Położna przyszła dopiero wtedy jak musiała i tak naprawdę byliśmy sami z mężem.
30 km dalej jest inna porodówka i ma bardzo dobrą opinię, ale wydaje mi się, że mają problem się przebić skoro mają prawie 4 razy mniej porodów.
