My mamy fabrycznie przyciemniane szyby wiec nie musieliśmy nic szukać na szyby żadnych rolet czy osłonek
U mnie kuzynka jak jeszcze jeździła 5osobowym autem a mają 4malych dzieci bo najstarszy ma 9lat potem 6,4,2 i roczek to jak przyszło jej zapiąć tyle fotelików to jakaś masakra, ale już teraz kupili wieksze auto bo nie dało się tak jezdzic, ja mam dwujke dzieci i naszczescie nie muszę zapinac po środku , ja foteliki pierwszemu synowi z polecenia kupiłam przez Internet ponieważ był sprawdzony przez rodzinę, a potem zmieniłam synkowi na taki bez leżenia a ten z leczeniem przeszedł młodszy synek;-)
Ewcia to nawet cała rodzina się w tym samochodzie nie mieściła.
Dla takiej familii to bus potrzebny. Nie jest łatwo tak podróżować. Musiała być kobietą świetnie zorganizowana.
Kontrolajakości a co dopiero mamy 6 raczków lub większej ilości dzieci?
Wtedy autobus hah... Są kobiety które mają 10 nawet i więcej dzieci, ale jak ogarniają transport to nie wiem
Kontrolajakosci. Pewnie opiekunki też jakieś maja. Bo nawet trojaczków na raz nie wyobrażam sobie nakarmić.
Ja podziwiam. To jest dopiero wyzwanie
Ja sobie nie wyobrażam mieć tyle dzieci na raz. To takie wyzwanie, że bez pomocy to się nie da. Przy jednym czasami nie ma kiedy samej zjeść, czy się wykąpać, a co dopiero przy 3 czy większej liczbie.
Ja się właśnie zastanawiam jak będzie najwygodniej przy dwójce dzieci. Synek na razie jeździ tyłem z tyłu za kierowcą, ja z przodu mamy lusterko do obserwacji. Za niedługo pojawi się maluszek i myślę, czy synka przenieść na fotel za pasażerem, czy zostawić za kierowcą. Tak by najwygodniej było potem wypinać łupinkę. Wiadomo, jak urodzi się maluszek to przeniosę się do tyłu po środku.
mam ten sam problem, syn jeździ z tyłu w foteliku, zaraz dojdzie jeszcze nosidełko i też zastanawiam się gdzie mi wygodniej będzie, ale chyba za kierowcą go usadowić, bo sama często prowadzę, więc wygodniej było by mi nie latać wkoło samochodu, starszy syn juz potrafi sam wsiąść i sie pozapinać, gorzej jak mi przyjdzie siedzieć po środku z tyłu między tymi dwoma fotelikami :D do rozważenia jeszcze
Ja podziwiam takie duże rodziny jak to sobie radzic wszystko jest wyzwaniem
Ja podziwiam takie duże rodziny jak to sobie radzic wszystko jest wyzwaniem
Ja podziwiam takie duże rodziny jak to sobie radzic wszystko jest wyzwaniem
Ja podziwiam takie duże rodziny jak to sobie radzic wszystko jest wyzwaniem
Ja podziwiam takie duże rodziny jak to sobie radzic wszystko jest wyzwaniem
PattMaz o tak też podziwiam takie rodziny. Jak muszą być zorganizowane
Nas w domu była 4 i pamiętam że tata kupił multiple żebysmy wszyscy razem mogli jechać gdzieś. Ale wtedy nie jeździło się w fotelikach :o o zgrozo
inne czasy, ja tez nie pamietam fotelikow za dziecka.
Figa o zgrozo ale jakoś radzili bo musieli