Asiu, jesteś mega dzielna i wierzę że osiągniesz swój zamierzony cel! ![]()
![]()
Ja co prawda wróciłam do swojej wagi ale mam nadal “puchaty” brzuszek a to że non stop mnie ciągnie na słodkie i słone przekąski nie pomaga… Nie mam siły na jakieś ćwiczenia, sporo spaceruję ale przy tym jaki mam apetyt to ten brzuszek niestety nie wygląda dobrze…
Liczę że jak skończę KP to wtedy apetyt na słodkie przede wszystkim się unormuje, opanuje i łatwiej będzie mi pozbyć się tej oponki ![]()
![]()
no tak z deficytem przy karmieniu to trzeba ostroznie
@SylwiaMK ja przed ciazami mialam zaped na hulahop i cwiczylam ale tym z wypustkami to zebra i brzuch sine:roll_eyes:![]()
teraz od biezni zaczynalam co dalej sie okaze
Mój mąż też pił ocet jabłkowy rano. Bo też to gdzie. Wyczytałam. Ależ tym trzeba uważać by się nie zakwasić
Wzięłam bez wypustek
robiłam pierwsze testy i nawet ok
ale w dzieciństwie kręcenie było o wiele łatwiejsze
chwilę pokręciłam i trochę żałuję że nie wzięłam tego 2kg jak zaleciła fizjo tylko się naczytałam opini że trzeba brać lżejsze na początek
Jeju ja już 3 dzień biegam mam mega motywację by schudnąć bo już nie mogę na siebie patrzeć , czy się uda zobaczymy
Jak zaczęłam biegać to zaczęły mnie kolana boleć
za duże obciążenie dla nich ![]()
Ale ja mam to samo liczę że po tyg przejdzie ![]()
![]()
Jeju ja ostatni raz biegałam w szkole ![]()
Hej, to ja napiszę tak, kiedyś ważyłam 109 kg i schudłam do 75 (waga idealna). Jednak stres, zmiana pracy, kupno mieszkania remont itd nie pomogły w utrzymaniu wagi. Przed ciążą wynik nie był zły ale też nieidealny. Jednak cukrzyca ciążowa, praca w domu, to jak źle się czułam powodowały że szła ona tylko w górę. Po porodzie waga była 3 cyfrowa, liczyłam że uda się schudnąć ale niestety życie mamy mnie przytłoczyło. Aktualnie 105 kg i będę próbować walczyć po raz kolejny. Mam nadzieję że się uda i się zmotywuje by wprowadzić na nowo dietę i nawyki które znam ale które przez te ostatnie lata były czymś co było na ostatnim miejscu w mojej głowie ![]()
A ile masz wzrostu tak z ciekawości żeby sobie Ciebie jakoś zobrazować w sensie wysłałaś zdjęcia ale jakoś nigdy nie pytałam jaka jesteś wysoka. Zawsze taka byłaś czy jakoś tak nagle przytylas?
Skoro schudlas 26 kg to świetny wynik i potwierdzenie że się da. Może idź do jakiegoś dietetyka żeby rozpisał ci dietę? Wiem najważniejsze dwa tygodnie żeby się zmusić i przyzwyczaić. Ale odchudzanie to nie rezygnowanie ze wszystkiego przecież czasem można zjeść coś dla przyjemności tylko trzeba wiedzieć co i kiedy. Wspieram cię bardzo ![]()
![]()
No dietetyk to jest jakiś pomysł ale mój mąż chodził do takiego na NFZ i niewiele mu to dalo. Ale polecam wam ta stronke jest za darmo i ma duzo diet rozpisanych na różne dolegliwości i choroby. Jest też dieta dla maluszka w sensie jak zdrowo odżywiać
Jest lista zakupów do ściągnięcia.
Ja chcialam shoota, ale ponoc nie mozna bo bardzo szkliwo uszkadza. Ale po jedym razie odmowilam
panietam ze kumpel mi mowil ze to jego poranne prosecco
w sumie moze tez zaczne ![]()
Ja też mam za sobą kilka epizodów z dietą. Powoli przez lata z miłości do jedzenia zbierałam kilogramy. Zaszłam w pierwszą ciążę kiedy ważyłam 90kg, przytyłam 10 a po ciąży to co spadło nadrobiłam i rok po porodzie miałam 96 na wadze i stwierdziłam że czuje się źle ze sobą i poszłam do dietetyczki. Dziś stwierdzam że To była moja najlepsza decyzja. Założyłam sobie cel 80 kg, u mnie to już prawidłowa waga ale nie dla super modelki
pół roku osiągnęłam cel tylko samym żywieniem, aktywnością u mnie była praca i czas z córką spacery, basen itd. Motywowało mnie to że place co tydzień za wizytę. Nawet ciężko nazywać typowo dietą to jak jadłam, to było super bo kiedy wczesniej na własną rękę miałam dietetyczny reżim byłam zła, głodna i nieszczęśliwa. Co schudłam zaraz wróciło.
Współpracując z dietetyczka efektem było -17kg , którym się pocieszyłam pół roku i zaszłam w drugą ciążę. Bardzo się bałam że wszystko pójdzie na marne. Ale może dlatego los mnie obdarował bliźniakami, nie mam nieraz kiedy zjeść i wyssały ze mnie 18 z 20kg . Ale waga wagą, ciało już nie to samo. Mimo tej samej wagi co przed ciążą nie wejdę w niektóre spodnie, tyłek i brzuch zgromadziły swoje. Ostatnie o czym myślę to aktywności fizyczne, wyjście na spacer z maluchami jest dla mnie wystarczającą aktywnością
Muszę zacząć się pilnować bo nie chcę mówić że nie zasługuje na ten spadek kg ale obawiam się że jak skończę karmić to przyjdzie jakaś kara za to co teraz robię wieczorem jak dzieci pójdą spać
także podziwiam każda mame która rzuciła słodkie/słone i zdrowo się odżywia bo ja sobie muszę dogodzić …
Trzymam kciuki za każdą z Was w Waszej drodze do celu ![]()
Ja jestem łasuch na słodkie…. Ale mam to szczęście że mi kilogramy same spadły i jestem nawet na minusie sprzed ciąży
a liczysz kalorie ? To chyba najlepsza opcja , bo jak słucham czasami nagrań dietetyków na IG to zawsze powtarzają że to nie produkty a nadmiar kalorii tuczy ![]()
Miałam kiedyś przygodę z dietetyczka ale takie „sztywne” diety nie są dla mnie. Kupiłam kiedyś dietę Lewandowskiej i Chodakowskiej ale jakoś mi nie podeszły, a teraz wróciłam do apki FitFoczki i jest mega smaczna. Nie czuję żebym była na diecie bo tam są takie pyszne rzeczy
nie zdążyło mi się żeby coś z tych przepisów nie wyszło (jak modyfikowałam przepisy i zamiast mąki orkiszowej dałam pszenną czy pominęłam białko jak było w przepisie to faktycznie nie wychodziło).
A fajne jest to że są wrzucane przepisy do jadłospisu ale jak coś mi nie pasuje to mogę sama wybrać inny przepis (o podobnej wartości odżywczej itd). Często jak mi coś zostaje np pesto czy jakaś mozarella to filtruje po tych produktach. Planuje teraz jeść tylko z tej apki (bo robię z niej przepisy ale oprócz tego zawsze jem coś dodatkowo, bo a to teściowie orzywioza ciasto, a to mąż ma ochotę na jakieś przekąski itp). Ale teraz jestem zmotywowana i nie jem nic dodatkowo oprócz właśnie tych cheat day.
@Mamamalwi to właśnie jest mój problem, że jem sporo za dużo. Kiedyś miałam tak że jadłam i jadłam i nie tyłam no ale niestety już metabolizm nie ten co kiedyś ![]()
@asiam1 dołączam sie do Ciebie i tez będę walczyc ze zbednymi kilogramami
ja chciałabym 15-20 kg schudnąć
ale niestety pcos to ciężki przeciwnik.
Trzymam kciuki i może wszystkie chętne powinnyśmy sie tu motywować
Najgorsze jest białe pieczywo, makarony i słodycze
ale ja akurat wszystko z tej listy lubię
jednak właśnie kiedyś jak chciałam zrzucić kilka kg zrezygnowałam na chwilę z białego pieczywa i słodyczy i faktycznie szybko spadło ale to były 3 kg więc nie wiem jak przy większej potrzebie zrzucenia zbędnych kg
Mam 158 , jestem niska , przez co te kilogramy widac tak “bardziej”
@Mamaprzygod @SylwiaMK @Mamamalwi ja kiedys bylam u dietetyczki , niestety wtedy jeszvze nie bylam zdiagnozowana . Cjociaz bardzo zle to wspominam . Wolalabym nauczyc sie jesc niz trzymac sztywno diety , bo to jest naprawde mega trudne , szczegolnie, ze nie zawsze ma sie ochote na to co akurat wypadnie w rozpisce . Kiedys nawet mialam diete pudelkową i do pewnego momentu wspominam bardzo dobrze i efekty byly . Jednak po jakims czasie mimo zroznicowania posilkow mialam wrazenie , ze wszytsko smakuje tak samo
dodawali wszedzie platki migdalowe , ktorych teraz szczerze nienawidze
@magdap_96 ![]()
![]()
ja mierze sie z pcos i insulinoopornoscia . Damy rade !
@Mamamalwi ja kocham makarony
a za carbonare dam sie pokroic , zawsze robilam sama , ale no wszytsko tluste … od parmezanu az po boczek i smietane ![]()
A myślała o diecie pudełkowej. Mam znajomą co bardzo dużo jej dała. Naprawdę zrzucała wagę po niej. Mój mąż też korzystał z apki gdzie codziennie były ćwiczenia i dodawali nowe i zwiększali powtórzenia i też jest spoko bo motywowała.
No wlasnie dieta pudelkowa to dobry pomysl masz wyliczone kalorie i 5 posilkow dziennie
moj maz mial przed pare msc i troche schudł , jesmi do tego dojda jakies cwiczenia uda ci sie napewno troche kg sie pozbyc moze masz jakas kolezanke do wspolnych cwiczen, spacerow wyjscie na silownie na godzinke
trzymam kciuki
![]()
Poczatki sa zawsze trudne ale znam osobe co wazyla 130 kg i schudła 90kg
teraz jest super laska ![]()