Grzebień przy porodzie - czy może pomóc w walce z bólem

Dziewczyny moja przyjaciółka niedługo rodzi więc jestem znowu w temacie porodów. Szukając rożnych informacji natknełyśmy się na informację że ucisk zwykłego grzebienia może być pomocny. Brzmi troche jak fake? Nie ukrywam, ale nie negują tego sposobu specjaliści.

 

"Jedną z niefarmakologicznych metod łagodzenia bólu podczas porodu jest… ucisk grzebienia (wow!). Chociaż badania naukowe nie udowodniły jej skuteczności, wiele kobiet potwierdza, że rzeczywiście przynosi to ulgę w czasie porodu” – pisze w swoim najnowszym poście na Instagramie położna Izabela Demnińska."

 

Jeśli wywołamy odpowiedni ucisk w dowolnym miejscu na ciele, spowoduje to uwolnienie endorfin, które zmniejszą odczuwaną intensywność bólu. Dodatkowo nasz mózg nie będzie mógł zwrócić uwagi na tak wiele bodźców naraz, więc nacisk na ścieżki nerwowe dłoni dotrze do niego szybciej niż odczucia skurczu” – tłumaczy położna.

 

Czy stosowałyście? Poniżej link do artykułu.

 

https://www.hellozdrowie.pl/do-czego-moze-sluzyc-grzebien-podczas-porodu-wyjasnia-polozna-izabela-dembinska/

Pierwsze słyszę o takiej metodzie i jej nie stosowałam ale kto wie może przy drugiej ciąży 😊

Kosiaszka pierwsze słyszę ;) ale kto wie jeżeli może pomóc to może faktycznie warto spróbować chociaż przyznaje, że chyba zapytałabym o to swoją położna 

Ten artykuł napisała jedna z bardziej znanych położnych w Polsce. W sumie co może zaszkodzić w uciskaniu grzebienia :)

Kosiaszka bardzo ciekawe, bardziej bym pomyślała że tu chodzi o zjawisko nocycepcji czyli że jakiś inny bodziec silnie działający powoduje, że organizm tak jakby lepiej toleruje drugi silny bodziec.

 Ale może być to tez efekt  swoistej grzebieniowej akupresury.

Myślę ze tym krzywdy sobie nie zrobimy tylko kwestia żeby miał nam kto uciskać. Mnie bardzo mąż pomógł w bólach krzyżowych (wręcz wciskał pięść w krzyż) więc myślę ze takie uciskanie grzebieniem może tez dużo pomóc

Nie słyszałam ale jak może pomóc to warto wypróbować. Z pewnością nie zaszkodzi.

Mi podczas porodu pomagał zmoczony, lodowaty ręcznik. Jak podczas skurczu przykładałam do ciała to mniej intensywnie odczuwałam ból.

Ja w pierwszej chwili myslalam ze to zart ale sa jednak osoby ktore mowia ze pomoglo im. Czy placebo czy nie;p Bol porodowy przynajmniej u mnie do najmilszych zyciowych doznan nie nalezal.

pierwszy raz o tym słyszę, ale poczytałam, zgłębiłam temat i noooo... brzmi ciekawie. Czy ja wiem czy wierzę - może to lepsze samopoczucie, jakaś wiara w coś nowego? Aczkolwiek dlaczego by nie spróbować? :)

Ciekawy pomysl nie slyszalam o tym nigdy ale zawsze warto spróbować jak może pomóc

Przy pierwszej ciąży nawet nie zaczęłam rodzić, ale kto wie, może przy następnej się przyda :D

Nie słyszałam ale w sumie sama miałam przy porodzie piłeczki rehabilitacyjne z wypustkami, najtwardsze jakie znalazłam i mi pomagały. Mąż lub położna tym masowali. Położna i bez tych piłeczek robiła super masaże bo bardzo mocno uciskała i faktycznie mniej bolało.

Też nie słyszałam, ale jak cos boli mąż zawsze mówi uciśnij inne miejsce to jakby Twój ból się zmniejszy bo zainteresujesz się innym bólem, więc czemu nie tak . Może cos to daje bo jednak skupienie idzie w innym kierunku 

możliwe że coś w tym jest, bo przy drugim porodzie położna zaproponowała 3 sposoby łagedzeniu bólu masażem związanym właśnie z uciskiem - międnicy przy odpowiednim chwycie, kregosłupa lędźwiowego i ostatni to masaż i ucisk pośladków, choć mi nie pomogło :D to może są osoby którym akurat przy bólach porodowych ucisk pomoze ;)

Ciekawa forma lagodzrnia bólu. Raczej bym na to nie wpadła :D 

Ewula ja mam taki masażer w domu z drewna w kształcie owalu . Może się też sprawdzi

Ewe no ciekawe. W ogóle pozytywne jest to,że położna wyszła z taką inicjatywą. U mnie w sumie mało co proponowały jedynie piłkę i prysznic

Mi polozna tez proponowala niefarmakologiczne metody zwalczania bolu ale jednak wzielam znieczulenie :) DObrze ze mialam taka mozliwosc

Kosiaszka ja jak tylko weszłam na porodówkę to mówiłam,że będę chciała to znieczulenie 😊haha

Ja terqz zabieram piłeczkę taka tenisowa zeby wlasnie uciskać kręgosłup bo ostatnio maz masował ręką a teraz doczytałam zeby zabrać twarda piłeczkę i tym uciskać