Dziewczyny, jak radzicie sobie z nastrojami w ciąży? Macie jakieś napady lękowe? Chodzicie do psychologa, czy radzicie sobie same, tłumacząc, że to hormony?
Hormony w ciąży to chyba norma, każda z nas pewnie ma jakieś wahania nastroju itp ale jeśli masz napady lękowe warto żebyś udała się do psychologa po pomoc, czasem zwykła rozmowa ze specjalistą może dużo pomóc
Ja radziłam sobie sama , mialam poprostu zle dni , brak nastroju, zly humor i wszystko mnie denerwowało ale mysle ze to normalne w ciazy. Jesli masz leki to warto udac sie o pomoc do specjalisty ![]()
Z pewnością każda ma inny sposób , ale może będą to jakieś inspiracje
ja w drugiej ciąży chodziłam do psychiatry , ale to ze względu na depresję. Wahania nastroju to niestety chyba standard u ciężarnych
i ciężko to zrozumieć
najważniejsze to próbować żyć w harmonii i spokoju
niestety ciężko o to
może masz coś co daje ci radość i pozwala się odprężyć ? Warto próbować właśnie takich chwil relaksu
Hmm, nie mam żadnych napadów, nie chodzę do psychologa, czasem może i mam gorszy nastrój ale wtedy nic nie działa lepiej jak tulenie z moim mężem
albo bo prostu położenie się do łóżka i przeglądanie tik toka
jeśli jednak miałabym jakieś napady lękowe albo te hormony dawałyby się mocno we znaki to na pewno skorzystałabym z pomocy psychologa ![]()
Moja ciąża przebiegła bez większych zmian nastroju, może szybciej się denerwowałam i wyolbrzymiałam problemy, ale jeśli masz stany lękowe to zdecydowanie warto wybrać się do psychologa. Nie ma nad czym się zastanawiać. Zdrowie psychiczne jest bardzo ważne i szkoda że o tym tak mało się mówi.
Tu też jest duuużo wątków już dodanych droga Nowa Mamo ![]()
Mi pomagała rozmowa z koleżankami, i tutaj na forum. Jak zdałam sobie sprawę że nie tylko dla mnie ciąża to stan leku i strachu to lepiej zrobiło mi się na duchu. Starałam się też nie myśleć o tych wszystkich zagrożeniach.
Ja nie korzystałam z porad psychologa, bo próbowałam radzić sobie sama, forum, rozmowa z rodziną, przyjaciółmi dużo pomagała. Ale jeżeli nie radzisz sobie z sytuacją to myślę że warto udać się do specjalisty i zasięgnąć porady w tym temacie.
Nie zauważyłam żebym miała jakieś napady lękowe. Do psychologa nie chodziłam. Jakoś normalnie się czułam czasem zdarzał się gorszy dzień ale bez ciąży też je mam. Jeżeli uważasz że potrzeba ci psychologa to idz do niego w dzisiejszych czasach nie jest to nic dziwnego
tez nie mialam jak wyzej dziewczyny napadow ani potrzeby chodzenia do specjalisty.
gorsze dni sie zdarzaja szczególnie ze kazdy koniec ciazy mialam w sezonie jesienno zimowy co sprzyja negatywnym nastrojom. sama sobie radzilam z gorszym nastrojem po prostu robiłam to co poprawiało mi humor
W czasie ciazy czulam sie normalnie. Drugi polog mocno mnie “dojezdza”. Jak mam mozliwosc prosze meza zeby zostal z dziecisksmi i ide na spacer( dobrze mi robi takie wietrzenie glowy). Albo ide do lozka troche poplakac troche polezec. Duzo tez rozmawiam o tym z mezem.
Wiec tak naprawde to wszystko zalezy od tego jak ty sie czujesz i czy masz kogos bliskiego kto moze Cie w tym wesprzec❤️
Na szczęście nastrój i humorki w ciąży były dla mnie łaskawe
Praktycznie wcale nie miałam żadnych wahań z czego bardzo się cieszę, a obawiałam się tego, bo przed miesiączką i w jej trakcie czasami byłam w tragicznym stanie psychicznym, dojeżdżał mocno mnie PMS, także sporym zaskoczeniem było to że w ciąży aż tak te hormony nie szalały
Także z ich okiełznaniem nie musiałam walczyć. Ale jeżeli Ty czujesz że sobie nie radzisz i potrzebujesz wsparcia, to nie czekaj z pomocą dla siebie. Ciąża to nie zawsze okres usłany płatkami róż I nie każda z nas tryska energią i świetnym humorem. Warto poszukać pomocy u specjalisty, jeżeli np. rozmowy z bliskimi nie przynoszą ulgi.
Czasem trzeba sobie popłakać i oczyścić głowę
ja na przykład wczoraj płakałam
ale jestem w połogu.
Ja przede wszystkim w drugiej ciąży po prostu pozwalałam sobie na ten płacz - nie kryłam się z tym jak za pierwszym razem i nie udawałam jak to bardzo silna jestem. I to mi pomogło, spuszałam z siebie caly stres.
No i dla mnie ważne było wsparcie przyjaciół - po prostu możliwość wygadania się.
Był moment kiedy pojawiła się myśl, że mam depresję - konsultowałam się z psychologiem i to też mi bardzo pomogło
wiem, że w wielu miastach, a czasem częściej we wsiach są programy profilaktyczne kierowane do kobiet w ciąży - zapytaj, może akurat uda Ci się porozmawiać ze specjalistą w ramach takiej akcji
Wiesz co , w sumie u mnie ciaza bylaby naprawde czasem spokoju gdyby nie te oczekiwania na wizyty u lekarza , badania , czekania na wyniki . To gdzies tam zawsze powodowalo , ze z tylu glowy odczuwalam strach o maluszka .ciaza byla moim najwiekszym marzeniem , wiec obawy rosly z dnia na dzien , ale mialam ogromne wsparcie w rodzinie .
Nie potrzebowalam korzystac z uslug psychologa , ale uwazam , ze jesli masz jakiekolwiek przemyslenia , problemy , stany lekowe to jest to jak najbardziej normalne i bez obaw powinnas sie udac na konsultacje .
Uwazam tez , ze to super odpowiedzialne, ze gdy ma sie jakis problem , chce sie zasiegnac porady psychologa.
Swoją ciążę przeszłam naprawdę super jeśli chodzi o nastroje i samopoczucie
oczywiście czasem miałam nieco słabszy dzień, czy nie czułam się jakoś idealnie ale nie uważam że te hormony tak wiele zmieniły w moim zachowaniu czy samopoczuciu. Żadne napady lękowe się nie pojawiły.
Jeśli dokucza Ci coś takiego, a wcześniej tego nie miałaś, czujesz się zaniepokojona to na pewno warto skorzystać ze specjalistycznego wsparcia czy chociażby konsultacji ![]()
U mnie jest zupełnie odwrotnie ![]()
W ciąży bardzo wyluzowałam – staram się nie analizować wszystkiego po sto razy i brać rzeczy takimi, jakie są. Przed ciążą byłam w ciągłym biegu, dużo pracowałam i miałam głowę pełną spraw, a teraz czuję zaskakujący spokój i luz. Oczywiście zdarzają się (bardzo rzadko) gorsze dni, ale raczej tłumaczę sobie, że to hormony i idę dalej. Ta ciąża nauczyła mnie trochę odpuszczać i naprawdę mi to służy ![]()
Szczerze hormony w ciąży to normalne że szaleją i nasz organizm roznie reaguje , ale w ciąży trzeba sie do tego przyzwyczaić .Ja ogólnie miałam wywalone na wiele rzeczy w czasie ciąży , co do mojego zachowania myślę że mój mąż miał dużo do zniesienia kiedy byłam na początku ciąży i wymiotowałam non stop , wtedy to mu trułam d…e
jęczałam codziennie że mam dosyć
a on bidny siedział przy mnie i tego wszystkiego musiał słuchać…najlepsze że przepraszal mnie że muszę to wszystko znosić i obiecuje że więcej nie da mi tak cierpieć i jak planowaliśmy więcej dzieci tak na tym koniec…i co? Po pół roku zaszłam w kolejną i znów ta sama agonia przez pare miesięcy ![]()
Mi dużo pomogło rozwiązywanie krzyżówek I książki, bardzo się przy tym wyciszałam, jeśli byłam sama w domu to czytałam na głos/półgłosem, ale w parku albo w jakiejś przestrzeni otwartej już tego nie praktykowałam ![]()