A pytanie z innej beczki, skąd czerpiecie informacje i porady jak sobie radzić i co robić z każdym krokiem rozwoju dzieciaczka? Wiadomo instynkt instynktem ale tak na prawdę z życia wzięte pewnie każda nie raz spanikowała ‚o matko co teraz?’ Radzicie się mam, babć, koleżanek czy polegacie na jakiś książkach poradnikach internetowych?
Ja pytam mamy i siostry, mam też kilka książek od takich współczesnych po takie z lat 70 ![]()
Fora, spotkania dla przyszłych mam , spotkania w szpitalu dla przyszłych mam ![]()
![]()
Ja uważam, że po kilku dniach tutaj na forum już dowiedziałam się kilka fajnych porad i nasze grono tu jest bardzo sympatyczne i pomocne ![]()
Dużo czytałam na forach internetowych i co piszą inne mamy i pytałam po rodzinie
Mama zawsze jest pierwszym kontaktem ale często dyskutuje na różne tematy z chatem gpt🤣
Oj tak Mama zawsze pierwsza na ratunek ![]()
Ja zależy z czym. Jesli jakies zdrowotne zagadnienia, to po prostu dzwonię do pediatry i dopytuje. Pediatrę mam bardzo fajną panią doktor, zawsze pomoże.
Resztę robię raczej instynktownie. Jak już potrzebuję czegoś, czego sama nie wiem, to szperam w sieci po profilach neurologopedia, fizjoterapeutów itp
Ja czesto pytam sie mamy mojej albo szwagierek
Moja ciocia tez duzo mi podpodiada bo pracuje na oddziale ginekologicznym.
Ja w pierwszym odruchu zawsze szukam informacji na grupkach / forach. Ale przyznam szczerze, że wszystkie rady dziele na pół. Często niestety obserwuję, że kobiety napędzają niepotrzebną panikę. Chodzi mi o sytuacje, w których wystraszona mama o coś pyta, a druga osoba odpowiada tak, że nakręca ją jeszcze bardziej, jednocześnie ani trochę jej nie pomagając. No i przede wszystkim LOGICZNE MYŚLENIE. Wiadomo często emocje biorą górę ale staram się łączyć swoją widzę zawodową oraz intuicje. I jakoś idzie ![]()
Wszelkie fora w internecie. Np. tutaj gdzie jesteśmy
dodatkowo rozmowy z koleżankami. Zawsze można dowiedzieć się czegoś nowego , wymienić doświadczeniami. Są różne miejsca i sytuacje , nawet idąc na spacer kozak spotkać inną mamę. Od słowa do słowa i mnóstwo wymienionych informacji.
Ja dużo się dowiedziałam w szkole rodzenia, i potem do 6 tygodnia często smsowalam z położna. Lekarz wiadomo. I tak jak pisała @Mamamiski konta specjalistów na Instagramie.
Miałam tzw mentorki w siostrach. Nie ufałam radom mam, cioc, babć - przestarzałe modèle typu nie bujać nie nosić blabla… Zdecydowanie bliżej mi do mamy tulaski i chustowania się, ![]()
Sporo informacji czerpie też z IG od specjalistów którzy prowadzą swoje konta .
Z instagrama mega dużo info wzięłam , od mamy też , od przyjaciół ![]()
Ja do rad mamy podchodze z rozsądkiem, ale lubię się jej radzić. Za to teściowa czy tam inne ciocie to nieważne co powiedzą, ale i tak jednym uchem puszczam drugim wypuszczam ![]()
Ja dodatkowo chodze/wyszukuje warsztaty. Np. W tym tygodniu idziemy z mezem na RKO dla niemowlat. Strasznie mnie ten temat przeraza i pomimo ze jestem w ciazy z drugim dzieckiem to nie czuje sie w razie czego na to przygotowana. Dodatkowo np.jedziemy do warszawy w niedziele na wycieczke i przy okazji sa prelekcje np. Pana Tabletki, czy z Pozytywnej dyscypliny.
To ja jeszcze polecę webbinary i kursy z kurs na dziecko.
Bardzo dużo informacji zaczerpnęłam "podgladając " osoby w rodzinie które miały maluszka .
wiele informacji takze wyszukiwałam w internecie . Bardzo lubię czytać też poradniki lub czasopisma dla kobiet w ciąży
No i oczywiście dużo przydatnych informacji dotyczących opieki nad noworodkiem dowiedziałam się w szkole rodzenia i od położnych w szpitalu.
W tej ciąży tez bede uczęszczała do szkoly rodzenia by odświeżyć swoją wiedzę a także zaczerpnąć nowej ![]()
warto się dokształącać w taki sposób, ja nie uczęszczałam, ani do szkoły rodzenia, nie czytałam poradników, wszystko ogarniałam na bieżąco jak dziecko się urodziło.