Ze względu na wybiorczość pokarmową i nie umiejętność wyciszenia się plus inne problemy ze starszą córeczką mamy zaleconą integrację sensoryczną. Staramy się dostać w poradni na NFZ jednak najpierw chciałam spróbować w domu takie zabawy z różnymi masami. Ale każda z nich kończy się płaczem. Córka nie chce ubrudzić rąk, kompletnie nie chce ugniatać mas. Jak jak kiedyś wzięłam na siłę ręce w tej masie żeby jej pokazać jak ma to robić to skończyło się na jeszcze większym krzyku. Pytam w czym problem to mówi że nie chce ubrudzić rąk albo że taka zabawa jej się nie podoba. Macie jakieś pomysły jak ją zachęcić?
Próbowałam z barwnikami żeby masy były kolorowe ale bez slutku
A jakbyś te wszystkie masy owinęła jakąś folią? Wtedy nie ubrudzi ani stóp ani rąk, ale może to będzie dobre wprowadzenie ?![]()
Hm może zacznij od poprostu jakiś ścieżek sensorycznych ?
Oo to też jest super pomysł! Taką ścieżkę można nawet samemu zrobić po kosztach, kupić na allegro takie panele :
Potem wybrać się do spożywczaka kupić np. Fasolę, w action czy tam tedi kupić gąbeczki, guziki, piórka i potem tylko to wszystko na gorący klej poprzyklejac i będzie super ![]()
Ogólnie zabawy sensoryczne nie polegają tylko na brudzeniu rąk. Jeżeli nie chce tego robić to nie zmuszaj jej na siłę. Zacznij od szukania np jakiejś figurki w makaronach różnego rodzaju. Albo sortowanie makaronów. W ogóle integracja sensoryczna to dotyk ale nie tylko rękami, całym ciałem. Zawijaj ja w koc, ciągaj na kocu po policji, układaj tory przeszkód złożone nawet z pluszaków, klocków o co tam co tylko do głowy przyjdzie. Masy są kolejnym odległym etapemie zaczynaj od tego. To złożony proces który trwa. Naucz dotykania różnych przedmiotów, pluszaki, płatki kukurydziane, makarony, piasek oo takie rzeczy na początek. Ewentualnie możesz np jakąś masę włożyć w woreczek na zamek błyskawiczny i robić takie zabawy
Są takie galaretki do wody albo te stwory z piany i np kąpiąc się w wannie dać do miski taką pianę albo taką galaretkę
A może odciskanie klocków w masie przez szpatułkę albo zabawy wodne z gąbką i kubkami
Podobnie jak pisze @Karcia nie zmuszalabym na sile, bo mozesz osiagnac odwrotny skutek.
Poza tym co dziewczyny juz podpowiedzialy, sproboj do wody wrzucic rozne rzeczy o roznych strukturach i niech cora proboje je wylowic raczka. Duuuza ilosc piany i wody a do wody mozesz dodac np. pileczki sensoryczne-Canpol tez takie ma, groch suchy, albo orzechy w lupinie. Wazne zeby byly rozne struktury. Z drugiej strony moze lubi pobrudzic nozki? Wowczas mozesz tez jej rozne gluciory przygotowac, zeby nozkami dotykala.
Albo zbudowac z kartonu pudelko niespodzianke i corka musialaby zgadnac co sie w srodku znajduje.
Mydlo w plynie zastapilabym takim w kostce zeby sie slizgalo
czasem sa z roznymi fakturami.
A jest opcja zebyscie wspolnie np. Gotowaly?
Warzywa, kasze, owoce maja rozne faktury i struktury do tego “zabawa w przesypywanie”,
Kuchnia to jedna wielka sensoryka ![]()
Skupcie się na “suchej” sensoryce, właśnie makarony fasola do przesypywania. Moja córka uwielbiała się bawić w ten sposób w kuchni sama wyciągała z szuflady makarony do zabawy. A brudzić się mokrymi rzeczami też nie lubi, może ją tego sama trochę nauczyłam bo od małego wycieralam rączki jak jadła całą sobą… Teraz ma prawie 3 lata i jak je coś i ma brudne ręce to co chwilę chce wycierać. Poszłam z nią na zajęcia sensoryczne i tam były też takie zabawy do paprania sie i większość dzieci nie była zadowolona.
A kojarzysz na Instagramie panodsensoryki, on trochę zabaw wrzuca. A córka lubi się bawić w piachu? U mnie no syn nie chciał wgl go dotknąć, i wtedy wsypalam do miski i początkowo bawił się tylko przy pomocy łopatki, foremki, po jakimś czasie wziął w rękę.
Mój syn tez nie lubi brudzić rąk, albo jak coś mu się do nich przykleja. A ciastolina się bawicie?
Tak jak pisza dziewczyny ja bym te brudne rzeczy zostawiła a postawiła na stopniowe wchodzenie w sensoryczne zabawy i nie tylko poprzez dotyk rękami. Masaż piłeczkami sensorycznymi po stopkach plecach rączkach główce, woreczki sensoryczne, gniotki. Możesz spróbować też w woreczkach strunowych takie kleksy kolorowe by rozkazywała w środku. To co wypisała @Karcia zdecydowanie dobre na początek. Ścieżkę mozesz ogarnąć taka z clementoni gumowa z fakturami a później stworzyć taką z różnymi materiałami dodatkowo. Na pewno nie warto odkładać wizyty u fizjoterapeuty bo oni jednak długo się uczą tego jak dzieciom z zaburzeniami si pomóc więc będą wiedzieć więcej jak zacząć co dalej robić itd.
W pierwszej chwili kiedy przeczytałam post, na myśl mi przyszedł piasek kinetyczny. Też jest różnokolorowy, może nie będzie tak zostawał na rączkach jak masa i może lepiej przypadnie do gustu?
Przede wszystkim nic na siłę - integracja sensoryczna to przede wszystkim “podążanie za dzieckiem”. Trzeba być uważnym na potrzeby dziecka. SI to nie tylko masy i brudzenie się - to często jeden z dalszych etapów terapii. Nie wiem jakie potrzeby ma córka - może potrzebuje zabaw z dociskiem ? A może w ruchu liniowym?
Jeśli koniecznie chcesz bawić się masami to zaczełabym od czwgoś co znacie (np jedzenie; ugotowany i suchy makaron) i tak jak dziewczyny proponują, niech to jest na początku w folii albo woreczku. Możesz malować palcami też dając kartkę i farby do woreczka strunowego.
Wlansie ja robiłam synom sama
. Fasola , puszki drewienka ,
@Paula54555 ile ma maluszek?
moze spróbuj do np pojemnikow dac rozne rzeczy na macie i daj bobasa na mate. siądź i zacznij "bawic sie " sama
z ciekawosci moze byc tak ze sie zainteresuje
my chodziliśmy na takie zajęcia grupowe i tam nic na sile rozne konsystencje itd wszystko na podstawie jadalnych produktow
jezeli chcesz mogę poszukac na stronie zdjec jak to wygladalo i fajnie dzieciaki ktore bylt nawet wycofane sie adaptowaly
Dzięki dziewczyny ile tu ciekawych rad <3
Zaczniemy w takim razie od tych suchych.
Myślałam że to głównie te masy.
dużo tez daje nalozenie na talerz z przyssawka by samo jadlo i "bawiło sie " jak ma chec. od czasu do czasu zawsze cos trafi do buzi . nic na siłę bo sie zniecheci
Na pewno unikałabym takiego zmuszania i wsadzania jej rąk na siłę, bo to może przynieść odwrotny efekt. Jest mnóstwo gotowych ścieżek sensorycznych, które nie brudzą rąk i można zacząć od tego ![]()
Mój bratanek tez ma zaburzenia sensoryczne. Nie lubi dotykać rzeczy miękkich typu slime ,plastelina, ciastolina. Pani w przedszkolu wiedzac ze ma taki problem kazala mu robic ludziki na zajęciach. Skończyło sie to wiekim płaczem. Tak samo ma problem z chodzeniem boso zawsze ma założone adidasy nawet w domu czy na plaży. (Na plazy czy w lato przekonalismy go do butow do wody) klapki czy sandaly też odpalają. Mlody ma aktualnie 7 lat i uczeszcza na zajecia i widac poprawe. Moze jaks zachecić mloda zeby sie przekonała. Ostatnio w piasku kinetycznym pochowaliśmy ludziki z lego i szukł na początku troche sie bal ale potem fajnie szukał.
A nie macie możliwości gdzieś pójść z nią do „ białego pokoju „
Moja siostra ma takie w przedszkolu właśnie dla dzieci które potrzebują nieco więcej uwagi . Wspaniała przestrzeń dla dzieci żeby w spokoju oswajało się z czymś dla nich nowym

